Uff... już po wszystkim.

24.08.06, 10:55
Witam wszystkich.
Już po wszystkim, po roprawie i po rozwodzie. Nie powiem że było przyjemnie
ale dało się przeżyć. Myszko, nie martw sie jeśli Twój mąż powie że sie
zgadza na rozwód bez orzekania o winie to powinno pójść gładko. U mnie całego
balu było 30 minut. Stresowałam sie jak głupia bez specjalnej potrzeby.
Buziaki dla wszystkich. Fikus.
    • delika1 Re: Uff... już po wszystkim. 24.08.06, 13:10
      hej
      opowiesz nam więcej?jakie pytania, do Ciebie, do męża,czy może na co zwrócić
      uwagę, itd...
      Gratuliję
      pozdrawiam
      d1
      • fikus28 Re: Uff... już po wszystkim. 24.08.06, 13:22
        Sędzina pyta, o nazwisko panieńskie matki i o wykształcenie. Potem pyta się
        osoby która wniosła o rozwód czy podtrzymuje pozew, czy bez ożekania o winie i
        czy uważa że mediacje nie dadzą rezultatu, o to samo pyta męża. Potem wzywa na
        tą mównicę co stoi po środku i pyta kiedy kiedy zaczęło sie psuć między wami i
        nastąpił ałkowity rozkład pozycia i dlaczego ale w paru słowach. No i o to samo
        pyta druga stronę. Jeśli strony są zgodne to pyta jeszcze raz osobę wnoszącą o
        rozwód czy podtrzymuje decyzję. No i wychodzą na naradę. W każdym razie tak
        było u mnie. Z tym że musicie być zgodni, nikt nie powinien zgłosić sprzeciwu.
        Trwało to tak ze 30 minut.
        • scoooter Re: Uff... już po wszystkim. 24.08.06, 18:37
          gratulacje:) ja też dziś otrzymałam rozwód i czuje dużą ulgę. Ciesze się ze juz po wszystkim:) pozdrawiam
Pełna wersja