Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego

31.08.06, 18:16
Rozwodzi sie moja koleżanka, a w grę wchodzi spory majątek.On- sprytnie
wyprowadzaL wspólną kasę np. na zakup kamienicy,udając. że kupił wspólnie z
siostrą.No,takie kwiatki.Jest tego duzo.Skasował kobiete tak, że ona,
formalnie współwłaścicielka wielu nieruchomości, nie ma kasy na adwokata,nie
ma na życie.Ale jest tak pewna swoich niewątpliwych racji, że ma nadzieję na
szybki, prosty rozwód: powie co trzeba, a sąd się przychyli...Wiem, że to
naiwność. Robię za adwokata diabła,chcę ja przygotować, bo wiem, ze nie
pójdzie tak łatwo - ale ja sie nie rozwodziłam. No i nie dałabym się tak
załatwić.Piszcie na priva, jak kto może i chce.Dziękuję
    • majkel01 Re: Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego 31.08.06, 20:23
      jesli nie ma pieniazkow a maz ma spory majatek i zapewne spore dochody wiec
      kolezanka ta wraz z pozwem musi zlozyc wniosek o zabezpieczenie potrzeb
      materialnych rodziny na czas trwania procesu. NIgdy nie wiadomo jak i kiedy sie
      skonczy sprawa natomiast przynajmniej przez czas trwania procesu do
      uprawomocnienia sie orzeczenia bedzie miala pieniazki.
      Jesli znajdzie ku temu podstawy moze sie tez postarac o orzeczenie winy meza i
      zasadzenie od niego alimentow z tytulu pogorszenia sie sytuacji materialnej.

      Sprawy majatkowe zwiazane trzeba bedzie zalatwic w osobnym postepowaniu.
    • e1114 Re: Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego 01.09.06, 10:19
      A, mająteczek się traci - to bolesne. Historia nowojorskiej giełdy zna wielu
      durniów,którzy z tego powodu popełniali nawet samobójstwo. Ale to zupełnie inna
      para kaloszy - zupełnie inna półka życiowego "nieszczęścia". W tej sprawie
      lepiej odwołać się do portalu buddyjskiego - oni jasno powiedzą, co sądzą o
      tego typu "nieszczęściu". Tak, to będzie tragedia - do końca życia jeździć
      tylko fordem Fiestą, zamiast rozbuchanego Vana za 250 tys. Ja pieprzę, trzeba
      będzie samemu na siebie zarobić i chanelka nr. 5 oglądać tylko na wystawie -
      dramat, prawdziwy dramat. Pozdrowionka :-)
      • wenetta1 Re: Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego 01.09.06, 22:45
        Rozumiem ,że majatek jest wspólny,jak to w małżeństwie .Ona też na to pracowała
        obojetnie jak.I co teraz ma powiedzieć, dziękuję nic nie chcę wyprowadzę się
        pod most, a ty sobie mężulku żyj wygodnie.A ja będę patrzeć sobie z boku ,jak z
        mojej pracy korzysta sobie ktoś inny. Ty e z cyferkami jakąś złość masz w
        sobie,ktoś nie dał ci się dobrać do swoich pieniędzy?
        • e1114 Re: Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego 02.09.06, 12:39
          Ja z cyferkami mam w sobie śmiech. Złości w ogóle. Czyżbyś była Wenetto z
          jedyneczką zła na mężulka, co to ma sobie teraz wygodnie żyć? Ależ niech sobie
          żyje - życie odpłaci mu samo za tę "wygodę". Oj, droga amazonko... Serdecznie
          pozdrawiam :-))
    • wenetta1 Re: Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego 01.09.06, 22:48
      Koleżanka jest współwłaścicielką ,nieruchomości i przy rozwodzie musi nastąpić
      podział majątku.Albo dostanie równowartość kasy ,albo nieruchomości.Może
      adwokat poczeka na zapłatę.Myślę ,że prawnik znajdzie jakieś wyjście z sytuacji.
      • e1114 Re: Proszę, wypiszcie sie do woli-potrzebuję tego 02.09.06, 14:31
        Jeszcze jedna odpowiedź. Tu jest ważna sprawa.
        Cały ten wątek niesie w sobie klimat zażartej walki i rewanżyzmu - albo ja,
        albo on. Cyt. "ja nie dałabym się załatwić" itp. To nie jest problem kobiety i
        mężczyzny - to jest problem dwójki biznesmenów walczących o podział kapitału.
        To wojna ekonomiczna dwóch podmiotów prawnych. - To nie ten portal; trzeba
        zwrócić się do właściwych prawników - oni jedynie mogą cokolwiek poradzić,
        oszacować szanse, doradzić kolejne kroki itp. - To walka o ekonomiczną przewagę
        na brutalnym rynku - tak walczą dziś wszystkie podmioty: jedne bankrutują, inne
        wychodzą zwycięsko (na jakiś czas) - do następnej walki. Tu nie mówi się o
        miłości, uczuciu, relacjach międzyludzkich - to jest o tym, kto kogo
        ekonomicznie "wydyma" - kto lepiej, wcześniej, prawnie się zabezpieczył na
        okoliczność różnych niesprzyjających warunków, kto jest sprawniejszy w grze
        rynkowej - mniej lub bardziej uczciwej. To, że po jednej stronie stoi kobieta,
        po drugiej - mężczyzna jest tylko dodatkiem do sprawy. Powtarzam, to wojna
        współwłaścicieli o materialną własność - inne aspekty, jak wiadć, w ogóle nie
        są brane pod uwagę. I jeśli sprawa pozostaje na tej płaszczyźnie, niewiele na
        tym portalu mądrego można doradzić - o ile ktoś nie występuje w roli czynnego
        prawnika, specjalizującego się w tego rodzaju przypadkach i wszystkie aspekty
        sprawy zna dogłębnie.
    • nangaparbat3 Ty Tara to manipulantka jesteś 03.09.06, 18:55
      Ty Tara to manipulantka jesteś. "Wypiszcie się do woli", "robię za adwokata
      diabła", "piszcie na prive" - o co Ci chodzi własciwie?
Pełna wersja