Proszę o poradę w sprawie rozwodu

06.09.06, 01:28
Zamierzam złożyć pozew, mam troje dzieci.Nie pracuję, mieszkam w domu mojej
mamy, mąż także jest tu zameldowany.Nasze wspólne mieszkanie sprzedaliśmy 3
lata temu, ale gotówka się wyczerpała.Mąż cały czas pracuje,pomaga nam także
moja mama.Czy mogę domagać się alimentów także na siebie?Jak sąd potraktuje
sprawę podziału majątku?Mąż nie ma swojego mieszkania.Od jakiegoś czasu nie
mieszka z nami, nie wiem gdzie przebywa.Mogę się kontaktować z nim tylko na
nr służbowy.
    • kata_ja Re: Proszę o poradę w sprawie rozwodu 06.09.06, 09:07
      Oczywiście ze możesz złożyć wniosek o alimenty również na siebie,ale czy sąd Ci
      je przyzna to zależy od kilku rzeczy, np. z czyjej winy się rozwodzicie, czy
      pogorszy sie Twoja sytuacja materialna. Jeżeli chodzi o podział majątku
      (rozumiem , że macie wspólność majątkową), to wszystkie rzeczy nabyte w trakcie
      małżeństwa(oprócz przedmiotów majątkowych nabytych przez dziedziczenie, zapis
      lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił)są Waszą
      wspólną własnością i sąd właśnie tak to potraktuje. Rozumiem, że dom w którym
      mieszkasz należy do Twojej mamy. Jeżeli tak, to Twój mąż nic do niego nie ma bo
      nie należy on do Waszego majątku.
      • kata_ja Re: Proszę o poradę w sprawie rozwodu 06.09.06, 09:21
        Przesłałam Ci na adres gazetowy wybrane działy z Kodeksy Rodzinnego.
    • pat60 Re: Proszę o poradę w sprawie rozwodu 06.09.06, 17:18
      Dzięki Kata
      • kleksa Re: Proszę o poradę w sprawie rozwodu 07.10.06, 19:30
        Jesli mieszkanie mamy jest własnosciowe,dobrze by było żeby spisała
        testament.To taka sugestia.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42669
        • majkel01 Re: Proszę o poradę w sprawie rozwodu 07.10.06, 19:58
          testament niepotrzebny w tym przypadku. Z chwila uprawomocnienia sie wyroku
          powstaje rozdzialnosc majatkowa i z punktu widzenia spraw majatkowych
          rozwiedzeni malzonkowie staja sie zupelnie obcymi osobami i jedno po drugim nic
          nie dziedziczy a juz napewno nie po rodzicach jednego z nich.
Pełna wersja