kumkumisia
16.09.06, 23:45
Prosze o pomoc. Mój związek już właściwie nie istnieje,ale mąż sie z tym nie
zgadza, nie chce rozwodu. Stale mnie straszy czymś. Najpierw wspólnymi
kredytami które będę musiała spłacać chociaż to on je głównie przetracił, nie
zrobiło to na mnie wrażenia i zaczęłam mu racjonalnie tłumaczyć że sprzeda
się samochody i reszte podzieli do spłacania, i że wtedy te kredyty nie są
juz takie kosmiczne. Chyba mu było mało bo zaczał mnie straszyć
mieszkaniem... Otóż mieszkamy w mieszkaniu mojej mamy jest w nim zameldowana
moja mama ja i moje dzieci, a faktycznie mieszkam ja, mąż i dzieci. Prosze go
aby nas uwolnił od siebie, a jak nie to będę dążyła do eksmisji, tym dolałam
oliwy do ognia. Zaczął sie pieklić, że narobi mi mase nieprzyjemności
związanych z tym, że mieszka tu 13 lat bez meldunku i że to spadnie na mnie
albo na moja mamę. Chciałabym wiedzieć jakie faktycznie mogą byc konsekwencje
takiej sytuacji prawne i finansowe . I czy w sytuacji zagrożenia mogę liczyć
na pomoc Policji?