ile bierze notariusz?

19.09.06, 09:34
ile bierze notariusz za podzial majątku??? poniewaz zostaweia mi mieszkanie i
wyprowadza sie rząda abym ja zrobila oplaty..jestem przerazona czy dam rade...
dziewczyny ile tak mniej wiecej...???
    • kksk Re: ile bierze notariusz? 19.09.06, 12:29
      W Warszawie za samą rozdzielność majątkową trzeba zapłacić powyżej 500zł. Nie
      mam pojęcia jak to się ma do podziału majątku niestety.
      • marie.walewska Re: ile bierze notariusz? 02.10.06, 16:57
        Witajcie! Akt rozdzielnosci to rzeczywiscie kolo 500. A podzial majatku jest liczony % od wartosci
        tegoz. Ja za mieszkanie ~ 200 000 + samochod ~ 40 000 zaplacilam notariuszowi 2000 pln za oba
        akty. Najlepiej pojdz do 2 - 3 notariuszy z wycena majatku do podzialu i popros o podanie ceny aktow.
        Notariusze maja "widelki" cenowe. Jeden wezmie troche mniej inny wiecej. Pytaj i szukaj taniego.
        • majkel01 Re: ile bierze notariusz? 02.10.06, 21:41
          Ale jesli mnie pamiec nie myli to obecnie podzial majatku wspolnego to oplata w
          wysokosci 1000 PLN a jelsi jest to zgodny wniosek stron to 300 PLN. Do tego
          zapewne dojdzie opinia bieglego ds. wyceny ale nie bedzie to wygorowana kwota.
          • marie.walewska Re: ile bierze notariusz? 03.10.06, 10:30
            Ja "rozdzielalam" majatek w czerwcu tego roku. Zaplacilam jak w poscie powyzej, wysokosc oplaty byla
            zwiazana z wartoscia dzielonego majatku. Dlatego ograniczylam sie do mieszkania i auta. Nie bralam
            bieglego tylko podalam ceny kupna mieszkania i samochodu (oba byly stosunkowo nowe). Wiem, ze
            mozna rowniez wyceniac wg jakis tabel samemu i nie trzeba wtedy placic rzeczoznawcy. Gorzej z
            ruchomosciami, tu juz musi byc biegly, chyba, ze podaje sie wlasnie ceny kupna. Ja to zalatwilam
            paragrafem w umowie, ze zadna ze stron nie wnosi i nie bedzie wnosic zanych innych roszczen
            finansowych. Oczywiscie byla to umowa za zgoda obu stron. I jak juz pisalam % wyliczenie nie dotyczy
            drugiego aktu czyli rodzielnosci majatkowej malzenskiej.
            • mariol1 Re: ile bierze notariusz? 07.11.06, 14:58
              Jak to jest jak podzieliliście majątek, tzn. mieszkanie, sprzedaliście je potem,
              zeby każdy miał swoją część pieniędzy, czy ktoś kogoś spłacał? A jeżeli w
              mieszkaniu mieszkają jeszcze dzieci, podział majątku też jest na nie?
              Pozdrawiam
              • majkel01 Re: ile bierze notariusz? 07.11.06, 19:45
                podzial odbywa sie na wniosek jednej ze stron i nie ma znaczenia kto z tego
                majatku korzysta. Dzieci nie maja zadnych praw do tego majatku dopoki rodzic nie
                postanowi co zechce zrobic z tym majatkiem albi dopoki nie zejdzie z tego swiata.
                Wiec dzielic mozna jak najbardziej. A nawet trzeba zeby uregulowac sytuacje
                majatkowa pomiedzy dwiema obcymi wzledem prawa osobami.
                • mariol1 Re: ile bierze notariusz? 08.11.06, 08:47
                  Jeżeli mieszkanie jest własnością wspólną to wiadomo, że żadna ze stron nie
                  sprzeda go bez drugiej. Jak podzieli się na pół to nadal nikt nie moze sprzedać
                  mieszkanie bez zgody drugiej strony.
                  Co zrobić w takim przypadku, jeżeli były mąż sięwyprowadził zostawił wszystko, w
                  mieszkaniu została żona z dziećmi, która nie jest w stanie spłacić mu połowy
                  mieszkania. Co da teraz, dopóki dzieci się nie wyprowadzą, podział tego majatku?
                  Pozdrawiam
                  • burza4 Re: ile bierze notariusz? 08.11.06, 18:57
                    mariol1 napisała:


                    > Co zrobić w takim przypadku, jeżeli były mąż sięwyprowadził zostawił
                    wszystko, w mieszkaniu została żona z dziećmi, która nie jest w stanie spłacić
                    mu połowy > mieszkania. Co da teraz, dopóki dzieci się nie wyprowadzą, podział
                    tego majatku ?

                    jak to jak - normalnie:) mieszkanie można sprzedać, podzielić kasę, i to
                    wszystko - co z tym zrobią oboje, ich broszka - mogą kupić mniejsze mieszkania,
                    w gorszej okolicy, pod miastem, tańsze - to już zależy od ich inwencji
                    twórczej. Sąd może nakazać taki sposób podziału. Naturalnie mówię o
                    mieszkaniach własnościowych.

                    jak jest za mało kasyżeby wystarczyło na dwa osobne, niech każde weźmie kredyt
                    na brakującą część - i po kłopocie. Można by też próbować się dogadać inaczej -
                    np. "spłacać" mieszkanie w formie alimentów - np. zamiast wypłacać alimenty
                    ojciec "odpisuje" je od kwoty, którą eks jest mu winna. Ale to rozwiązanie jest
                    nieformalne - i wymagałoby współpracy, bo eks powinna potwierdzać teoretyczne
                    że alimenty są zapłacone, inaczej można się wpędzić w niezłą kabałę z
                    komornikiem.
                    • mariol1 Re: ile bierze notariusz? 09.11.06, 08:53
                      Sprzedać można, tylko, że była żona nie dostanie kredytu, za mało zarabia. Do
                      tego są dzieci, nie mozna ich pozbawiać dachu nad głową, ani żądać, żeby
                      zamieszkali na jakichś peryferiach (dojdą koszty dojazdu do szkoły), na mniejsze
                      mieszkanie może rzeczywiście by wystarczyło. Ale to chyba nie będzie w porządku
                      wobec dzieci. Była uważa, że to wszystko co jej zostawił to nic i gdyby nie
                      dzieci już dawno nie mieszkałaby w tym mieszkaniu.
                      Pozdrawiam
                      • burza4 Re: ile bierze notariusz? 10.11.06, 19:02
                        mariol1 napisała:

                        > Sprzedać można, tylko, że była żona nie dostanie kredytu, za mało zarabia.

                        a to już w zasadzie jej problem. Zresztą - jeśli ze sprzedaży tego mieszkania
                        dostałaby połowę, to kredyt niekoniecznie musi być ogromnym obciążeniem (np.
                        można go wziąć na dłuższy okres), naturalnie zależy od lokalnych cen. Teraz
                        naprawdę nie trzeba mieć wysokiej pensji żeby kredyt dostać - tylko trzeba
                        chcieć. Jest jeszcze kwestia tego, że bez podziału eks prezentuje postawę
                        roszczeniową. Sytuacja inaczej by wyglądała, gdybyś miał na papierze, że wisi
                        ci np. 150 tysięcy.

                        Do > tego są dzieci, nie mozna ich pozbawiać dachu nad głową, ani żądać, żeby
                        > zamieszkali na jakichś peryferiach (dojdą koszty dojazdu do szkoły),

                        przepraszam - czemu od razu muszą to być peryferie? można znaleźć okazję,
                        zresztą - na peryferiach też są szkoły, kto mówi że będą musiały dojeżdżać?
                        zresztą - skoro jak rozumiem ojciec kredyt by dostał, to niech weźmie dzieci do
                        siebie.

                        na mniejsze
                        > mieszkanie może rzeczywiście by wystarczyło. Ale to chyba nie będzie w
                        porządku wobec dzieci.

                        dzieci kiedyś pójdą na swoje, a eks to mieszkanie dostanie w prezencie.

                        no to nie pytaj jak załatwić podział, bo jest to wykonalne tylko jeśli się tego
                        chce, a że nie dla wszystkich jest to komfortowe - to sorry, takie życie. można
                        poszukać możliwości zamiany własnościowego mieszkania na dwa lokatorskie, albo
                        jedno większe, wtedy można je wykupić i sprzedać po paru latach (bo podatek) i
                        wtedy podzielić. Jest to wykonalne, ale dość kłopotliwe prawnie. Tak parę lat
                        temu zrobiła znajoma, której udało się znaleźć chętnego na taką zamianę w
                        obrębie tej samej spółdzielni.

                        można zresztą nie sprzedawać mieszkania, a eks może wziąć pożyczkę pod zastaw
                        mieszkania na 30 lat (trochę wyżej oprocentowana niż kredyt hipoteczny na
                        zakup, ale niewiele - wtedy bank nie patrzy na zarobki) - i spłacić cię.

                        BTW - podział majątku to nie tylko mieszkanie - po rozwodzie trzeba przedstawić
                        w swoim OFE dokumenty podziału składek emerytalnych, które były płacone w
                        trakcie małżeństwa. W przeciwnym razie mogą być potem problemy.
Pełna wersja