któraś z Was odeszła do innego?

02.10.06, 12:50
Pytam bo widzę tu tylko Panie które zostały porzucone albo porzuciły bo miały
ważny powód - przemoc fizyczna, psychiczna, alkoholizm. A co jeśli ojciec
dzieci nie "pije i bije" tylko jest dobrym tatą ale fatalnym mężem - takie
kolejne dziecko w domu:-(. A ty kobieto poprowadź za rączkę, wywierć mu
dziurę w brzuchu żeby coś zrobił.Co jeśli uczucie gdzieś znikło i jest się
już tylko współlokatorem? Co jeśli pojawia się "ten trzeci"?
    • tictac11 Re: któraś z Was odeszła do innego? 02.10.06, 15:44
      U mnie jest podobna sytuacja, ale bez "tego trzeciego". Nie wyobrażam sobie
      nawiązywac znajomości z kimś na boku, nie majac rozwiązanej sytuacji w
      małżenstwie.
      • agash4 Re: któraś z Was odeszła do innego? 08.10.06, 03:10
        dziewzcyny, u mnie tez bylo dziecko w domu, ale dopoki mialam jedno-czyli meza
        jakos dawalam rade. Jak sie pojawilo nasze dziecko to to krnabrne i
        rozpieszczone zwane moim mezem jeszcze znalazlo sobie kochanke, wiec mialam
        sprawe prosta, mialam istotny powod po prostu do rozstania. Ja akurat nie
        toleruje "trojkatow". A taka bylam slepo zakochana, ze walczylam jak lwica o
        jego najmniejszy gest przychylnosci, upokarzajace ...
        • agash4 Re: któraś z Was odeszła do innego? 08.10.06, 03:15
          Tak akurat sie poukladalo, ze po rozstaniu poznalam mojego obecnego meza. A tak
          na marginesie, ten czas bycia samemu jest bardzo cenny i pozwala sie odnalezc,
          uspokoic i poukladac sobie wartosci na nowo. Podaruj ten czas sobie i dziecku
          jesli je masz. Nie postepuj pochopnie wpadajac w nowy byc moze "bylejaki
          zwiazek". Spokoj, czas, cierpliwosc i wiedza w ktora strone chcialabym pojsc sa
          dobrymi doradcami. Powodzenia :) P>S. Mojej koleznce ten "trzeci" pomogl
          psychicznie rozstac sie z mezem. Czasem ludzie potrzebuja wsparcia, bo sie boja
          samotnej wedrowki przez zycie - bywa i tak. :)
Pełna wersja