Dodaj do ulubionych

Bez orzekania o winie? Pomocy!

02.10.06, 18:58
Witam,

10 października mam termin pierwszej i zapewne ostatniej(?) rozprawy. Rozwód
jest z powodu żony (wybaczcie, ale naprawdę nie chcę się wgłębiać w
szczegóły), ale pomimo tego zgodziłem się nie orzekać o winie. Uznałem, iż
szkoda moich (i żony) nerwów... A tym bardziej, że kwestie finansowe i
mieszkaniowe ustaliliśmy sami, bez większych punktów spornych. Dzieci na
szczęście nie posiadamy...

Dzisiaj dowiedziałem się, iż pomimo tego, że rozwód jest bez orzekania o
winie, to jeśli żona znajdzie się w złej sytuacji finansowej (np. straci
pracę), to może wystąpić o alimenty. I to niezależnie od czasu, który upłynął
od momentu rozwodu (chyba, że znajdzie sobie nowego męża). Czy to prawda? Czy
jedynym sposobem uniknięcia tego jest wniesienie pozwu z orzekaniem o winie?

Proszę o pomoc........

Pozdrawiam.

PS. Czy na pierwszej rozprawie sąd ustala kwestie mieszkaniowo-finansowe, czy
też jeżeli wspomnimy, że doszliśmy do porozumienia, nie będzie o to pytał?
Obserwuj wątek
    • jolkak2 Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 03.10.06, 07:39
      to jest troche inaczej niz ci sie wydeje.
      Po pierwsze jezeli chcesz na pierwszej sprawie dostac rozwod to powinienes juz
      miec notarialną rozdzielczość majatkową . Masz jeszcze czas i mozesz to szybko
      zalatwic ,bo inaczej sąd sie tym zajmie i to nie skonczy sie na pierwszej
      sprawie.
      Co do drugiej sprawy to musze powiedziec ,ze spotkalam sie tylko z tym ,ze
      strona winna jak znajdzie sie w trudnej sytuacji i to tylko przez okreslony
      czas moze byc alimentowana
      • kksk Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 03.10.06, 13:01
        > Po pierwsze jezeli chcesz na pierwszej sprawie dostac rozwod to powinienes
        juz
        > miec notarialną rozdzielczość majatkową .

        Rozdzielność majątkową na szczęście już mam, bo szykuję się do kupna mieszkania.


        > Co do drugiej sprawy to musze powiedziec ,ze spotkalam sie tylko z tym ,ze
        > strona winna jak znajdzie sie w trudnej sytuacji i to tylko przez okreslony
        > czas moze byc alimentowana

        No właśnie - czyli jak jest bez orzekania o winie, to coś takiego jak alimenty
        nie ma prawa się pojawić?
      • burza4 Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 05.10.06, 20:36
        jolkak2 napisała:

        > to jest troche inaczej niz ci sie wydeje.
        > Po pierwsze jezeli chcesz na pierwszej sprawie dostac rozwod to powinienes
        juz > miec notarialną rozdzielczość majatkową

        chodzi ci chyba o podział majątku? bo sama rozdzielność pojawia się z
        orzeczeniem rozwodu, po co płacić dodatkowo za sporządzenie takiego aktu?

        można (chyba) na sprawie rozwodowej wnieść o zatwierdzenie ugody majątkowej
        między stronami.

        TRZEBA przy tym dokonać podziału składek emerytalnych w 2 filarze!!!!!

        a co do alimentów - w przypadku braku orzekania o winie, każda ze stron w ciągu
        5 lat od uzyskania rozwodu - w przypadku jeśli znajdzie się w ubóstwie ma prawo
        wystąpić od drugiej strony o alimenty (chyba że wcześniej kobieta wyjdzie za
        mąż). Warunkiem jest ubóstwo i brak możliwości zaspokojenia potrzeb we własnym
        zakresie a nie po prostu strata pracy.
    • tata_tomek Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 03.10.06, 13:15
      kksk napisał:

      > Dzisiaj dowiedziałem się, iż pomimo tego, że rozwód jest bez orzekania o
      > winie, to jeśli żona znajdzie się w złej sytuacji finansowej (np. straci
      > pracę), to może wystąpić o alimenty. I to niezależnie od czasu, który upłynął
      > od momentu rozwodu (chyba, że znajdzie sobie nowego męża). Czy to prawda? Czy
      > jedynym sposobem uniknięcia tego jest wniesienie pozwu z orzekaniem o winie?

      Zgadza się; przeczytaj dokładnie art. 60 i 61 krio.

      Tylko uznanie małżonka rozwiedzionego ***wyłącznie winnym rozkładu pożycia***
      uniemożliwia mu żądanie od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków
      utrzymania... itd. (wyróżnienie gwiazdkami moje)

      Czyli: jeżeli nastąpi rozwód _bez_ orzekania winy albo jeśli _oboje_ zostaniecie
      uznani winnymi rozkładu małżeństwa, to twoja eksia (będąc w złej sytuacji
      finansowej) jak najbardziej może żądać od ciebie... itd. Ty od niej też.

      Tak więc to nie "wniesienie o rozwód z orzekaniem o winie" decyduje o
      uniknięciu, ale jego skutek czyli decyzja sądu.


      • kksk Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 03.10.06, 15:27
        Dzięki za info.

        Trzeba mieć więc jedynie nadzieję, że jak teraz się dogadujemy z żoną, to
        później tym bardziej obędzie się bez przykrych niespodzianek.

        Mimo wszystko nie uśmiecha mi się bowiem długotrwałe udowadnianie w sądzie kto
        zawinił...
        • burza4 Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 05.10.06, 20:42
          jak wspomniałam wyżej - bez orzekania o winie tylko w ciągu 5 lat może
          dochodzić alimentów.

          i jeszcze ważna informacja - o rozwodzie trzeba powiadomić towarzystwo
          emerytalne i podzielić składki - mało się o tym mówi, a potem ciężko to
          załatwić:(

          • magdziuleks Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 04.11.06, 01:09
            co masz na mysli piszac o towarzystwie emerytalnym ??moj ex jest w 3 filarze
            nacjonale nederlande a ja nie pamietam bo nie mam papiero przy sobie.
            czy jesli rozwod odbywa sie bez orzekania o winie i bez podzialu majatku czyli
            o zrzeczeniu sie na rzecz pozwanego m czy tez musze to zglaszac?wszak jestem
            uznana glownie do odbioru jego ubezpieczenia wrazie czego (odpukac)ale czy to
            jest konieczne??
            prosze o odpowiedz
            pozdrawiam
            • tata_tomek Podział składek OFE 06.11.06, 11:38
              magdziuleks napisała:

              > co masz na mysli piszac o towarzystwie emerytalnym ??

              Chodzi o składki zgromadzone w OFE.

              Art. 31. § 2:
              "Do majątku wspólnego [małżonków] należą w szczególności:
              (...)
              3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu
              emerytalnego każdego z małżonków.

              Dopytaj się w swoim towarzystwie albo może na infolinii jakiegokolwiek OFE, bo
              prawo jest jedno dla wszystkich (ha! ha! ha!).
              A ubezpieczenie to zupełnie "insza inszość"
          • mariol1 Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 07.11.06, 14:24
            Na czym polega podział tych składek? Jak to wygląda gdy jedno z małżonków nie
            pracuje a jak gdy obydwoje pracują? wtedy też trzeba dzielić? Przecież każdy
            odprowadza swoje.
            A co jest, jeżeli nie zrobi się tego podziału i wstapi w nowy związek małżeński?
            Do czego w ogóle potrzebny jest taki podział?
            Pozdrawiam
    • cleopa Re: Bez orzekania o winie? Pomocy! 04.11.06, 12:58
      Jeżeli sie dogadaliscie co do majatku to rozwod bedzie trwal ok pół godziny.
      Podzial majatku notarialnie mozna dokonac juz po rozwodzie (ja tak robilam).Ale
      mozna zaznaczyc w pozwie o podzial majatku i opisac jak to sobie wyobrazacie
      (dowiedz sie w sekretariacie sadu jakie donieśc wtedy dokumenty).
      faktycznie 5 lat moze w razie gdyby popdala w nedze domagac sie alimentow.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka