fiazona
09.10.06, 20:18
Czy czas jest najlepszym lekarstwem? U mnie minęły już 3 lata od rozwodu.Czy
jest mi teraz lżej? Niestety czuję jeszcze moją zranioną duszę. Staram się
być dzielna, muszę pracować za dwoje (alimentów od roku już nie otrzymuję),
na nic nie mam czasu.Generalnie jestem z siebie zadowolna, że radzę sobie,
ale nachodzą mnie chwile zwątpienia, zmęczenia, żalu, bólu i zadaję sobie
pytanie:dlaczego? Zmęczona jestem troską o dzieci, odpowiedzialnośią za
nie.Brakuje mi tego, że nie mogę podzielić się troskami, radościmi, obawami o
dzieci właśnie z ich ojcem. Nawet jeżeli porozmawiam o tym z siostrą czy z
koleżanką to nie jest to samo.W dalszym ciągu jest mi źle