kwestia mieszkania

22.10.06, 19:00
Witam
po latach upokorzeń zdecydowałam się wreszcie (a raczej odważyłam) na złożenie wniosku o separację. Mam w zwiazku z tym pytanie - jeszcze przed ślubem otrzymalam mieszkanie lokatroskie ze spółdzielni - ja jestem głównym najemcą, mąz jest tu zameldowany - czy jest jakiś sposób aby zmusic męza do opuszczenia tego mieszkania? Czy we wniosku o separację mogę zawrzeć wniosek o nakaz opuszczenia mieszkania przez męża? czy bede musiała mu zapewnić lokal zastępczy? Wspólne mieszkanie z mężem już teraz jest koszmarem a po złożeniu wniosku z całą pewnościa się pogorszy...
    • majkel01 Re: kwestia mieszkania 23.10.06, 17:22
      eksmisji przy rozwodzie/separacji raczej nie zalatwisz napewno bo musiala bys
      udowodnic ze wspolne zamieszkiwanie jest niemozliwe z powodu razaco nagannego
      postepowania meza. Dopiero wtedy mogla by nastapic eksmisja.

      Prawo spoldzielcze rowniez wchodzi w sklad majatku dorobkowego stron i podlega
      podzialowi z tym ze jezeli piszesz ze otrzymalas je juz przed slubem oznacza ze
      mezowi nic do niego, no conajwyzej moze sie starac o zwrot nakladow.
      Jak to jest dokladnie z mieszkaniem spoldzielczym dowiedz sie najlepiej w
      spoldzielni.

      Sad moze we wyroku o rozwod/separacje ustalic na wniosek jedej strony prawo
      korzystania z poszczegolnych pomieszczen podczas wspolnego zamieszkiwaina stron.
      Daje to tyle ze odpadaja klotnie o to co kto robi w ktorym pokoju (bo Sad
      opisuje ktory pokoj komu) no i latwiej sie przez to rozliczac (ale Sad juz nie
      ustala ile kto ma placic czynszu ani za media bo to kwestia porozumienia stron).
      Jest to dzialanie dorazne. no ale lepsze to niz ciagle klotnie. Jesli sprawa
      miala by sie przeciagnac to taki wniosek mozna zglosic wczesniej i Sad dokonal
      by takiego tymczasowego podzialu mieszkania w formir zabezpieczenia na czas
      trwania procesu.
Pełna wersja