Rozwód mojej siostry :(

15.11.06, 08:59
Witam

Siostra pozwała mnie (pomimo mojego sprzeciwu) na świadka w jej sprawie
rozwodowej. Sprawa dosyć dziwna. Między nią a jej mężem wydają się być
normalne układy. Są 3 lata po ślubie, mieszkają razem, wychowują 3-letnie
dziecko. Nieficjalnie dowiedziałam się o jakiś wyskokach w "bok" z obu
stron. I tyle, nic poza tym nie wiem :(

Proszę o inforamcję na temat samej sprawy rozwodowej. Czy mogę odmówić
zeznań? Czy, jeżeli odmówię zeznań pozostaję na sali sądowej do końca
rozprawy? Czy wszyscy w tym samym momencie są na sali czy może wchodzą
kolejno i zeznają? Mam nadzieję, że nie będę musiała zeznawać

Dziękuję za informację i proszę o rady jak ja się mam w tej całej sytuacji
zachować. Bo nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo stresujące.

Pozdrawiam,
Ania
    • majkel01 Re: Rozwód mojej siostry :( 15.11.06, 21:07
      jesli to twoja siostra wiec przysluguje ci prawo odmowy skladania zeznan. Sad
      najpierw zapyta ciebie o pokrewienstw9o i zapyta czy chcesz zeznawac jako
      swiadek. Wowczas mozesz odpowiedziec ze nie chcesz. Sale rozpraw musisz opuscic
      bowiem rozprawy z zakresu prawa rodzinnego tocza sie przy drzwiach zamknietych
      co oznacza ze na sali nie moze byc nikogo oprocz stron i ich pelnomocnikow oraz
      zeznajacego swiadka. Tzn. ewentualnie moglby byc ktos inny ale to juz reguluja
      odrebne przepisy ktore stosuje dosc rzadko. Swiadkowie zeznaja pojedynczo i po
      zakonczeniu skladania zeznan rowniez musza opuscic sale.
      Wiec skrotowo: mozesz odmowic i sale musisz opuscic.
    • burza4 Re: Rozwód mojej siostry :( 18.11.06, 18:14
      słuchaj, a w jakim charakterze miałabyś zeznawać? czy sprawa jest z orzekaniem
      o winie?

      bo jeśli nie, to być może chodzi o standardowo powoływanego świadka na
      okoliczność sytuacji dziecka? wtedy najlepiej, jeśli będzie to osoba, która
      blisko zna rodzinę, i sąd nie pyta kto z kim sypiał, ale czy dziecko jest
      zdrowe, zadbane, czy ojciec się interesuje, czy płaci alimenty, czy matka nie
      utrudnia kontaktów itd.

      moja siostra zeznawała na mojej sprawie - i takie właśnie były pytania. Mogą
      cię jeszcze spytać od kiedy im się nie układa i czy wiesz czemu. NIE MUSISZ
      WIEDZIEĆ.

      > Czy mogę odmówić > zeznań?

      możesz, ale po co robić zamieszanie? nie chcesz pomóc, to nie przeszkadzaj, bo
      to jedynie wydłuży niepotrzebnie proces

      Czy, jeżeli odmówię zeznań pozostaję na sali sądowej do końca
      > rozprawy?

      nie, wywalą cię tak czy inaczej jak tylko skończysz gadać:)

      Czy wszyscy w tym samym momencie są na sali czy może wchodzą
      > kolejno i zeznają?

      wszyscy kto? inni świadkowie? jeśli jest ich więcej, zeznają po kolei, są
      wzywani, a jak skończą - sąd grzecznie dziękuje i wyprasza z sali. Obie strony
      rozwodzące się są cały czas.

      Sąd nie gryzie, naprawdę nie musisz się obawiać, choć naturalnie nie jest to
      miłe przeżycie.
Pełna wersja