iwonka992
03.12.06, 11:13
jestem swiezo opuszczona a własciwie porzucona .trzy dni temu wrocilwm z
pracy wieczorem zastalam prawie pustke odszedl bez slowa zabrał wszystko co
tylko dal rade nawet pieniądze na swieta i prezenty.bez słowa bez
jakiejkolwiek kartki wyjasnienia.nic nie zapowiadalo ze takie cos moze sie
stac TO BYL SZOK.cala noc nie spalam plakalam zadzwonil w nocy jechal do
niemiec pol roku temu odezwala sie jego pierwsza milośc chce być z nia .teraz
chce rozwodu z mojej winy nie wiem jakiej bo nic nie zrobilam a wlsciwie tak
zrobilam dbalam o dom córke pracowalam po 12h on przychodzil do domu jak do
hotelu tylko jadl i spal .nie wiem co robic jak dalej zyc jak sie bronic jak
sobie poradzic jak wygladaja rozparawy jak mam sie bronic pliz odpiszcie w
domu jets tak smutno a nie dlugo swieta