psottka
11.01.07, 22:45
Witajcie,
wczoraj otrzymałam rozwód (bez orzekania) zostałam z dzieckiem, na szczęście mam gdzie mieszkać i będę dostawała jakieś alimenty. Znajomi mówią że rozwód na całkiem niezłych warunkach więc powinnam się cieszyć ale... nie o tym marzyłam za młodu
Marwię się o córę (teraz ma 4lata 4mies) do której jeszcze nie dotarło co się właściwie wydarzyło (ex wyprowadził się jeszcze w styczniu zeszłego roku)... ech.. tak naprawdę najbardziej boję się o nią, jak to wszystko przeżyje, jak wpłynie to na jej dzieciństwo na jej dorastanie i dorosłe życie... kurcze może przesadzam??? ale jest mi strasznie ciężko :(
_______
Psottka