Rozwód-parę pytań

07.02.07, 19:46
Witam.
Jestem tu nowa, jakiś czas dojrzewałam do decyzji o rozwodzie i wkońcu
postanowiłam, że mam już tego wszytskiego dość, dlatego zamierzam wnieść
sprawę o rozwód, w związku z tym mam kilka pytań.
1.Mąż nie chce zgodzić się na rozwód bez orzekania o winie, czy
wystarczającymi powodami do orzeczenia o jego winie mogą być: niezgodność
charakterów, ciągle awantury, wyzwiska, brak pomocy w opiece nad 2,5 letnim
dzieckiem czyli tzw. znęcanie się psychiczne nad żonąi dzieckiem.
2.Jakiej wysokości alimenty mogę otzrymać, zarobki męża to 1700 zł netto
3.Czy bede musiała powoływać świadków, żeby udowodnić wine męża i czy moja
rodzina będzie wiarygodnym świadkiem
4.Czy istnieje możliwość, że sąd przyzna opiekę nad synem mężowi(wiem, że on
będzie o to walczył, pomimo tego, że dziecku poświęca może 5 minut dziennie)
5.Mieszkanie mąż niestety kupił jeszcze przed ślubem, czyli jest jego, ale
raty za nie płaciliśmy też po ślubie, czy w związku z tym będzie musiał
zwrócić mi połowę( w mieszkaniu zostaje mąż)
To chyba tyle, będę wdzieczna za pomoc.
Pozdrawiam
Ania
    • majkel01 Re: Rozwód-parę pytań 07.02.07, 21:24
      > Witam.
      > Jestem tu nowa, jakiś czas dojrzewałam do decyzji o rozwodzie i wkońcu
      > postanowiłam, że mam już tego wszytskiego dość, dlatego zamierzam wnieść
      > sprawę o rozwód, w związku z tym mam kilka pytań.
      > 1.Mąż nie chce zgodzić się na rozwód bez orzekania o winie, czy
      > wystarczającymi powodami do orzeczenia o jego winie mogą być: niezgodność
      > charakterów, ciągle awantury, wyzwiska, brak pomocy w opiece nad 2,5 letnim
      > dzieckiem czyli tzw. znęcanie się psychiczne nad żonąi dzieckiem.

      moga. trzeba tylko to dowiesc przed sadem bo same slowa nie wystarcza. No i
      trzeba dowiesc ze strona wszczynajaca byla strona pozwana.

      > 2.Jakiej wysokości alimenty mogę otzrymać, zarobki męża to 1700 zł netto

      to juz zalezy od uznania Sadu. Alimenty zaleza od mozliwosci finansowych
      zobowiazanego oraz potrzeb dziecka (bo zakladam ze chcesz alimentow na dziecko).
      Trudno ocenic jedne i drugie bez postepowania dowodowego. Nie ma zadnej tabeli
      ani przelicznika ile alimentow sie nalezy na dziecko i zalezy to od uznania
      Sadu, tzn od oceny tych dwoch czynnikow ktore sie na to skladaja.


      > 3.Czy bede musiała powoływać świadków, żeby udowodnić wine męża i czy moja
      > rodzina będzie wiarygodnym świadkiem

      tak. W sprawach o rozwod czesto rodzina jest jedynym swiadkiem zdarzen i tylko
      ona moze cos powiedziec. Nalezy jednak pamietac ze najblizszej rodzinie
      przysluguje prawo odmowy skladania zeznan wiec jesli nie beda chcieli zeznawac
      to zmusic ich do tego nie mozna.

      > 4.Czy istnieje możliwość, że sąd przyzna opiekę nad synem mężowi(wiem, że on
      > będzie o to walczył, pomimo tego, że dziecku poświęca może 5 minut dziennie)

      raczej malo prawdopodobne lub wrecz nieprawdopodobne. Nie spotkalem sie jeszcze
      z przypadkiem zeby w razie sporu przy kim ma byc dziecko Sad dal dziecku ojcu,
      tym bardziej ze czesto w takich przypadkach chodzi tylko o to by dopiec matce
      dziecka a nie o samo dziecko. Sad w razie sporu na tym tle z pewnoscia przepyta
      dokladnie swiadkow na okolicznosc sprawowania opieki nad dzieckiem oraz dopusci
      dowod z opinii RODK na okolicznosc ustalenia ktore z rodzicow daje dziecku
      szanse na prawidlowy rozwoj. Jesli nie masz sobie nic do zarzucenia jako matka i
      dziecko emocjonalnie jest z toba zwiazane bardziej to nie masz sie czego bac.

      > 5.Mieszkanie mąż niestety kupił jeszcze przed ślubem, czyli jest jego, ale
      > raty za nie płaciliśmy też po ślubie, czy w związku z tym będzie musiał
      > zwrócić mi połowę( w mieszkaniu zostaje mąż)

      prawdopobnie nie bedzie chodzilo o zwrot polowy wartosci mieszkania. Kwestie
      rozliczen majatku wspolnego czasami sa dosc skomplikowane. Jesli sami nie
      dojdziecie do porozumienia majatkiem podzieli was Sad i bedzie trudne zadanie
      ile komu przyznac. Po polowie bylo by wowczas gdyby bylo kupione w trakcie
      trwania zwiazku malzenskiego za wasze wspolne pieniadze. Jesli jednak tylko
      czesc mieszkania byla splacona z waszych wspolnych pieniedzy bedzie potrzeba
      rozliczenia tego co zostalo dolozone z majatku wspolnego pomiedzy was dwoje.
      Jesli nie dojdziecie do porozumienia to sprawy o podzial majatku przy rozwodzie
      z pewnoscia nie zalatwisz.
Pełna wersja