Czy takie argumenty wystarczą sądowi?

08.02.07, 12:25
Czy sąd udzieli rozwodu małżeństwu z zaledwie 2 letnim stażem, z małym
dzieckiem, za porozumieniem stron (choc z widocznym niezadowoleniem męża z
tego faktu)na podstawie takiego argumentu jak brak 'miłości' ze strony żony i
w związku z tym rozkładem pożycia. zaznaczam ze żona składa pozew?Wiem że
pewnie czekają nas obowiązkowe mediacje ale czy to wystarczy?Czy sąd ma prawo
nie udzielic rozwodu ze względu na dziecko gdy nie ma orzeczenia winy(mąż nie
miałby żadnego ograniczenia w kontaktach z dzieckiem?
    • majkel01 Re: Czy takie argumenty wystarczą sądowi? 08.02.07, 18:50
      co zrobi Sad to juz zalezy od niego. Nie ma dwoch identycznych spraw wiec nie
      mozna porownywac jednej sprawy do drugiej.
      Opierajac sie na swoim doswiadczeniu moge jedynie powiedziec ze nie spotkalem
      sie jeszcze z przypadkiem by Sad na sile chcial kogos znow polaczyc jesli
      przynajmniej jedna strona na to sie nie godzi. Tak samo nie spotkalems ie z
      przypadkiem zeby Sad oddalal powodztwo w przypadku kiedy obie strony wyrazaja
      zgode na rozwod.
      Nie ma znaczenia kto sklada pozew.
      Mediacje nie sa obowiazkowe.
      Sprawa dziecka nie ma zadnego zwiazku z orzekaniem winy.
      Sad ma prawo oddalic powodztwo jesli mialo by na rozwodzie ucierpiec dobro
      maloletniego dziecka ale w praktyce jesli zadno z rodzicow nie podnosi tej
      kwestii podczas sprawy to watpie by Sad sam z siebie robil problemy.
      W ogole powinienem zaczac od tego ze Sadowi naprawde nie zalezy na utrudnianiu,
      wynajdowaniu problemow, czy przedluzaniu postepowania. Wrecz przeciwnie. Kazdy
      Sedzia chce sprawe zakonczyc jak najszybciej zeby miec to z glowy. Jesli wiec
      obie strony sa zgodne co do pozwu watpie by Sadowi chcialo sie za wszelka cene
      utrzymywac ze soba ludzi ktorzy nie chca ze soba byc.
      • slonko999 Re: Czy takie argumenty wystarczą sądowi? 08.02.07, 19:47
        Majkel, wielkie dzęki za pomoc, jestes nieocenionym pomocnikiem :)
        • delika1 Re: Czy takie argumenty wystarczą sądowi? 14.02.07, 12:45
          U MNIE BYŁO NIESTETY INACZEJ:(Obie strony zgodne-wszystkie konkretne ostalenia
          we wniosku rozwodowym-alimenty, kontakty z dzieckiem itd..A Sędzia-na siłę-tak,
          tak..(ale ponoć wyjątkowy jest ten Sędzia, takie miałam "szczęście "po prostu)-
          wmawiał jak zły jest rozwód dla dziecka,i że mąż mnie lał i poniżał bo
          widocznie miał stresującą pracę i nie powinnam się czepiać.I że dziecku lepiej
          w domu 3 pokojowym z rodzicami (pomimo wojny permanentnej i wrogosci w
          relacjach) niż w jednym wynajętym pokoju (pomimo tego jest spokój i mama
          emanuje szczęściem:) ).Rozwód odroczony-zalecone mediacje (pomimo,że nic mnie
          nie zmusi do powrotu do tego piekła, muszęchodzić na jaieś mediacje i tłumaczyć
          to po raz n-ty!!).I nie wiem czy dziecka do RoDK teraz nie skieruje(wszystkie 3
          strony-czyli żona ,mąż ,dziecko świetnie odnajdują sie w nowej sytuacji).Więc
          nie zawsze jest tak,że Sąd nie przeciąga i nie utrudnia.
          • majkel01 Re: Czy takie argumenty wystarczą sądowi? 14.02.07, 19:41
            no to musialas chyba trafic na sedziego ktory nie ma jeszcze nominacji na
            Sedziego Sadu Okregowego. Ci faktycznie czasem lubia cos wymyslac ale to
            naprawde wyjatkowe przypadki. Bo w koncu sprawa szybko zalawiona to o ile mniej
            roboty.
            • delika1 Re: Czy takie argumenty wystarczą sądowi? 15.02.07, 14:28
              oj tak, moja pełnomocnik powiedziała,że miałam wyjątkowego pecha,..nazwała
              sędziego "niecodziennym..":)
Pełna wersja