prawie rozwódka

05.04.07, 17:35
rostanie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba .Mój mąż zakończył naszą 13
letnią znajomość w 2 tygodnie, praktycznie tak sie nademną znecał psychicznie
że sama go wyrzuciłam bo nie byłam w stanie tego ciągle znosić.Motywem jego
działania była chęc zrobienia kariery co wiązało sie z wyjazdem na stałe na
ukrainę jako reprezentanta firmy, ja byłam wdł niego balastrem jego
rozwoju,stwierdził że nie chce dzieci ani żony chce być wolny i żyć szybko bo
34 lata to ostatni moment by zrobić karierę.mam straszne wizje przyszłości
wydaje mi sie że to koniec mojego życia na dodatek nadal go( o dziwo) kocham.
Pełna wersja