Dodaj do ulubionych

czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka?

16.05.07, 13:55
Zakochałam się i wniosłam pozew- kazałam się mężowi wyprowadzić/ bo
mieszkanie kupili moi rodzice/. Mój ukochany zamieszkał ze mną. Po ślubie
było nudno, mąż naukowiec, ciągle coś czytał a ja jestem pełna energii. Do
szkoły w której uczę przyszedł młody nauczyciel wf i teraz razem
trenujemy,biegamy po lesie,jeździmy rowerami do pracy, wyjeżdżamy na obozy
sportowe z dziećmi, prowadzimy aktywny tryb życia. Jest cudownie i jestem
szczęśliwa. Tylko mój 3 letni synek rozpacza za tatusiem, nie chce go puścić,
prosi,zeby z nim mieszkał albo chce zostać u babci/ teściowej do której
wyprowadził się mąż/ Nie chce od nich wychodzić a mnie odpycha.łapie ich za
szyję i trzeba siłą go odrywać.Wrzeszczy i płacze .Mąż zapowiedział,że będzie
walczył o dziecko/ 1 rozprawa wkrótce/. czy może mi odebrać dziecko? Czy w
naszej sytuacji można uzyskać unieważnienie małżeństwa?
Obserwuj wątek
    • true_blue_me Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 16.05.07, 14:19
      nie ma podstaw do pozbawienia praw do dziecka, nie ma takiej opcji jezeli
      kobieta nie jest w pelni pozbawiona praw rodzicielskich (a to tylko wystepuje
      chyba w skrajnych przypadkach) takze o to sie nie martw.
      Dziecko z reguly zostaje przy matce, jezeli wszystko jest OK.
      Nie sadze rowniez, zeby mozna bylo uzyskac uniewaznienie malzenstwa, zakochanie
      sie w innej osobie to moze byc powod do rozwiazania malzenstwa, ale nie jego
      uniewaznienia...
      Ale najwazniejsze w tej kwestii to dziecko, nie wolno doprowadzac do takiej
      sytuacji, cos musi byc nie tak, ze dziecko nie chce byc z Toba. Albo tam mu
      jest faktycznie lepiej (np poswiecaja mu wiecej czasu, bardziej okazuja mu
      czulosc itp) albo moga namawiac dziecko przeciwko Tobie, cholera wie. Ale zrob
      cos z tym bo szkoda synka.
      • peku70 Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 28.03.08, 17:40
        Wiesz co jestem po psychoterapi i mogę Cię zapewnić że Twoje delikatnie mówiąc głupie podejście do rodzicielstwa pozostawi w psychice syna trwały ślad niestety nie będzie to coś miłego i prędzej czy póżniej zapłacisz za to no chyba że wcale nie interesuje Cię twoje dziecko a widzę że najlepiej się bawisz bez niego jak można nie mieć czas dla dzięcka które jest w szpitalu.
    • tata_tomek "Prawa" to możesz mieć do jakiejś swojej rzeczy... 17.05.07, 15:04
      Nie czegoś takiego jak "prawa do dziecka", to nie jest twój prywatny samochód
      albo inny telewizor. Sąd zadecyduje z kim dziecko ma mieszkać a drugiemu
      rodzicowi wyznaczy terminy kontaktów (strasznie to brzmi) z dzieckiem.

      xysia1 napisała:

      > Zakochałam się i wniosłam pozew- kazałam się mężowi wyprowadzić/ bo
      > mieszkanie kupili moi rodzice/. Mój ukochany zamieszkał ze mną.

      Miejmy nadzieję, że
      = sąd uzna cię za wyłącznie winną
      = dziecko zostanie przy ojcu bo z nim będzie mu lepiej
      = ty będziesz płacić alimenty nie tylko na dziecko ale i na ex-męża (jako
      wyłącznie winna rozpadu małżeństwa)

      > Czy w
      > naszej sytuacji można uzyskać unieważnienie małżeństwa?

      Chodzi ci o kościelne unieważnienie? Z tym pytaniem to do Sądu Metropolitalnego
      czy jak się tam ten urząd nazywa... Chociaż chyba już uniewazniłaś to małżeństwo
      gruntownie?
    • samosia1234 Dziewczyny, niczego się nie bójcie 21.05.07, 14:49
      Nie pozbawią Cię prawa do opieki nad dzieckiem (tzn dziecko będzie mieszkało z
      Tobą).
      Może być incazej tylko, gdy jesteś alkoholiczką, narkomanką, bardzo
      zaniedbujesz dzieci, maltretujesz je fizycznie, psychicznie, wykorzystujesz
      seksualnie albo jesteś chora psychicznie.
      W innych wypadkach - nie bój się - w Polsce matki dostają dzieci i dzięki Bogu,
      ze tak jest.
      Nawet jeśli rozpad małżeństwa nastąpił z Twojej winy - nie ma to nic wspólnego
      z orzeczeniem praw rodzicielskich!
      • majkel01 Re: Dziewczyny, niczego się nie bójcie 21.05.07, 16:50
        wlasnie ze tak nie jest. Wcale nie jest tak ze zeby odebrac dziecko matce musi
        ciezko uchybic w obowiazkach rodzica. Sa przypadki ze nawet po ciezkich bojach
        dziecko zostaje przy ojcu. Sad ustala ktore z rodzicow daje dziecku warunki
        prawidlowego rozwoju. Opiera sie przy tym na zeznaniach swiadkow ale
        najwazniejsza jest i tak opinia RODK badz nawet psychologa czy innego bieglego
        jest Sad stwierdzi ze jest ona konieczna. Trudno powiedziec co moze zostac
        napisane w opinii ale jesli dziecko jest emocjonalnie bardziej zwiazane z ojcem,
        placze kiedy ma isc do matki tzn ze lepsze warunki moze stworzyc ojciec. Czym
        innym jest pozbawienie wladzy rodzicielskiej a czym innym ustalenie miejsce
        pobytu dziecka przy ojcu. O ile pozbawic wladzy nie ma podstaw (i faktycznie
        nastapic to moze w przypadku stwierdzenia alkoholizmu, narkomanii czy innych
        patologii) to ustalenie miejsca pobytu dziecka przy ojcu jest mozliwe. Trudno
        oceniac sytuacje z tych kilku zdan ktore napisala zalozycielka watku wiec nie
        pokusze sie o jednoznaczne stwoerdzenie co byc powinno. Podkreslam tylko ze jest
        taka mozliwosc tzn ustalenia miejsca pobytu dziecka przy ojcu i ojciec ma szanse
        na uzyskanie takiego orzeczenia.
        • aron95 Re: Dziewczyny, niczego się nie bójcie 21.05.07, 21:18
          Oj majkel widze że masz tu pracy !
          Że dziecko ma byc przy matce to jest tylko stereotyp , bo tak kiedyś sądy
          podchodziły do sprawy . Na szczęście sądy zmieniły nastawienie (też dojrzały )
          i coraz częściej opiekę powierzają ojcom . Czego przykładem i ja jestem .
          A moja EX nie jest alkoholiczką , narkomanką itp. Wręcz przeciwnie po rozstaniu
          wogóle nie pije i do koscioła zaczeła biegać .
    • xysia1 Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 29.12.07, 17:41
      Rozprawa trwała 15 min. Sędzia przyznał mnie opiekę, ex mężusiowi
      alimenty w wys. pensji mojego obecnego narzeczonego. Ponieważ synek
      chętnie przebywa z tatusiem więc spędza u niego więcej czasu niż
      orzekł sąd. Ponieważ ex nic nie robi przeciwko mnie więć i ja
      pozwalam na te kontakty.Obecnie maluszek przebywa w szpitalu i exuś
      nawet się tam prawie wprowadził. Zresztą nie ma wyjścia bo jak
      wychodzi to mały strasznie rozpacza.Ja nie mogę bo nie mam czasu-
      pracuję na zimowisku.
        • delika1 Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 06.03.08, 14:56
          na jakiej podstawie sad tak zdecydował? Bez opinii RODK? dziecko z
          Tobą? Skoro tak bardzo chce być z ojcem? nie zostały tu wziete pod
          uwagę w ogóle UCZUCIA DZIECKA, przecież chodzi o to by pokazać ,
          poznac kto daje dziecku gwarancję lepszego rozwoju i z kim dziecko
          jest bardziej związany.
        • elka.net Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 06.03.08, 21:20
          Ojciec z dzieckiem w szpitalu a matka po zimowisku sie prowadza i nie ma czasu-
          ludzie gdzie sad ma oczy? Jestem w szoku i jezeli to prawda to zal mi tego
          dzieciatka z calego serca-takim matkom powinno sie zabierac dzieci,bo skoro
          wybrala zimowisko ze swoim nowym narzeczonym-zreszta co tu duzo gadac.....
      • panda_zielona Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 07.03.08, 21:52
        xysia1 napisała:

        > Rozprawa trwała 15 min. Sędzia przyznał mnie opiekę, ex mężusiowi
        > alimenty w wys. pensji mojego obecnego narzeczonego. Ponieważ
        synek
        > chętnie przebywa z tatusiem więc spędza u niego więcej czasu niż
        > orzekł sąd. Ponieważ ex nic nie robi przeciwko mnie więć i ja
        > pozwalam na te kontakty.
        A co miałby niby robić przeciwko Tobie i wydaje mi się,że jest Ci
        bardzo na rękę,że mały więcej przebywa z ojcem,możesz się spokojnie
        oddawać miłości.

        Obecnie maluszek przebywa w szpitalu i exuś
        > nawet się tam prawie wprowadził. Zresztą nie ma wyjścia bo jak
        > wychodzi to mały strasznie rozpacza.Ja nie mogę bo nie mam czasu-
        > pracuję na zimowisku.

        Wiesz jak by moje dziecko było w szpitalu,to żadna siła nie
        zmusiłaby mnie do opuszczenia go.
        Kiepska z Ciebie matka.
          • majkel01 Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 10.03.08, 20:23
            różnie to bywa. Do momentu wydania opinii przez RODK troszkę czasu mija, podczas
            gdy dziecko potrzebuje opieki cały czas przecież. Dlatego tymczasowe orzeczenie
            musi być wydane jeśli jest taki wniosek. Sąd bez opinii RODK z całą pewnością
            nie zmieni opiekuna bo nie będzie podejmował ryzyka. Dla bezpieczeństwa może
            jednak zatwierdzić status quo aż do wydania opinii, a później po uzyskaniu
            opinii korzystnej dla jednego z rodziców jemu właśnie przyznać opiekę. W
            skrajnych przypadkach dziecko może być jednak odebrane bez opinii RODK jeśli z
            róznych powodów zagrożone jest zdrowie,
            bezpieczeństwo czy nawet życie dziecka.
      • a.b1 Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 28.03.08, 16:35
        xysia1 napisała:

        > Rozprawa trwała 15 min. Sędzia przyznał mnie opiekę, ex mężusiowi
        > alimenty w wys. pensji mojego obecnego narzeczonego. Ponieważ
        synek
        > chętnie przebywa z tatusiem więc spędza u niego więcej czasu niż
        > orzekł sąd. Ponieważ ex nic nie robi przeciwko mnie więć i ja
        > pozwalam na te kontakty.
        OJ TY ZAŁOSNA BABO!!!!!!!
        DZIECKIEM BEDZIESZ KUPCZYĆ?!
        CO ZA MATKA!!!!!!

        Obecnie maluszek przebywa w szpitalu i exuś
        > nawet się tam prawie wprowadził.
        BO WIE CO ZNACZY BYC RODZICEM A NIE BAWIĆ SIE W MAUSIE

        Zresztą nie ma wyjścia bo jak
        > wychodzi to mały strasznie rozpacza.Ja nie mogę bo nie mam czasu-
        > pracuję na zimowisku.
        O JAK UROCZO MAMUNIA SOBIE Z KONKUBENTEM ROZRYWKE ZAPEWNIŁA I BACHOR
        I NIE BEDZIE PRZESZKADZAĆ
        JAK CZYTAM TAKIE WYPOCINY TO MNIE KREW ZALEWA, ZE TAKIM BABOM SAD
        DAJE OPIEKE NAD DZIEĆMI
      • mirabelll Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 02.04.08, 12:18
        xysia1 napisała:

        > Rozprawa trwała 15 min. Sędzia przyznał mnie opiekę, ex mężusiowi
        > alimenty w wys. pensji mojego obecnego narzeczonego. Ponieważ synek
        > chętnie przebywa z tatusiem więc spędza u niego więcej czasu niż
        > orzekł sąd. Ponieważ ex nic nie robi przeciwko mnie więć i ja
        > pozwalam na te kontakty.Obecnie maluszek przebywa w szpitalu i exuś
        > nawet się tam prawie wprowadził. Zresztą nie ma wyjścia bo jak
        > wychodzi to mały strasznie rozpacza.Ja nie mogę bo nie mam czasu-
        > pracuję na zimowisku.

        Dobrze, że dziecko ma ojca, który się nim zajmuje... Ręce mi opadły jak to przeczytałam. Jak widzę synek jest Ci tylko potrzebny do manipulowania jego tatą...
        Ale patrząc na to z innej strony to mężczyźni często olewają swoje dzieci, tata może a mama nie? Ja bym swojego dziecka nie potrafiła tak traktować, ale jak widzę mamy inne priorytety i systemy wartości.
    • xysia1 Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 06.08.08, 20:54
      raptem mnie odsądzacie od czci i wiary? To waszym zdaniem należy
      poświęcić swoje szczęscie dla jakiegoś nieprzystosowanego nudziarza?
      Jestem teraz w ciązy z drugim dzieckiem i jestem szczęsliwa. Co
      prawda mój spokój zakłóca myśl o śmierci mojej mamy , która zmarła
      raptem na serce dowiedziawzy się o tej ciąży. Moja ex teściowa
      zachorowała z tego wszystkiego na raka i teraz intensywnie się
      leczy, ale przecież nie tylko ja tak postępuję. Przecież wszystkie
      poradniki piszą żeby walczyć o swoje szczęście. A przede mną długie
      życie......
      • panda_zielona Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 11.08.08, 00:01
        xysia1 napisała:

        > raptem mnie odsądzacie od czci i wiary? To waszym zdaniem należy
        > poświęcić swoje szczęscie dla jakiegoś nieprzystosowanego
        nudziarza?
        > Jestem teraz w ciązy z drugim dzieckiem i jestem szczęsliwa. Co
        > prawda mój spokój zakłóca myśl o śmierci mojej mamy , która zmarła
        > raptem na serce dowiedziawzy się o tej ciąży. Moja ex teściowa
        > zachorowała z tego wszystkiego na raka i teraz intensywnie się
        > leczy, ale przecież nie tylko ja tak postępuję. Przecież wszystkie
        > poradniki piszą żeby walczyć o swoje szczęście. A przede mną
        długie
        > życie......

        Gratuluję dobrego samopoczucia.Zapamiętaj:zegar sprawiedliwości może
        się spóźnić,ale swoją godzinę i tak wybije.
    • livre.livre Re: czy mogą pozbawić mnie praw do dziecka? 15.02.09, 00:03
      Bardzo przykre ro co napisałaś. zastanawiam się czy to dzieje się
      naprawde...
      jestem w moim związku nieszczęśliwa, ale mój synek bardzo kocha ojca
      i jest bardzo za nim! Mąż natomiast ma zmianę nastroju, raz baaardzo
      kocha synka, innym razem znów jest on mu obojętny i nie ma dla niego
      czasu (wychodzi z domu jak mały jeszcze śpi i wraca jak już śpi...).
      ja z mężem żyjemy obok siebie! bardzo mi z tym źle, jednak nie mogę
      patrzeć jak malec płacze za ojcem ,gdy go nie ma.więc jak mogę
      wziąść na swoje barki odpowiedzialność rozstania, rozłączenia mojego
      dziecka od ojca...Tobie moja droga przyszło to bardzo łatwo i
      bezboleśnie...można by powiedzieć, że tylko pozazdrościć...tylko
      czego??? ogromnego bólu Twojego synka! jak czytałam o pobycie
      Twojego malca w szpitalu i pzry tym Twoja wielka obojętność to serce
      aż płakało. mam nadzieję, że gdzieś się zagubiłaś i wkrótce
      poukładasz sobie życie, bo najważniejsze są dzieci...to jest
      priorytet w życiu! pozdrawiam Cię!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka