ania_z_belgii1
20.05.07, 23:23
Wprawdzie jeszcze nie rozwódka, ale już prawie...
Od października czekam na wyznaczenie terminu - mam przerobione ustalanie
adresu eksa, kuratora procesowego i takie tam utrudnienia.
Mam nadzieję, że już niedługo będzie po wszystkim i będę mogła zacząć od nowa,
bo póki co żyję na niby.
Gdzieś tam na dnie leży odrobina uczucia do prawie eksa, w głowie wciaż wielki
znak zapytania, bo tak naprawdę nie rozumiem i nie wiem dlaczego wszystko się
tak poplątało i co mu padło na łeb, żeby tak narozrabiać... i zniknąć bez słowa
jeśli pozwolicie, to przycupnę u Was na chwilkę
a.