delfanino
22.05.07, 01:14
Od 10 lat jestem mężatką,po krutkim czasie mąż pod wpływem alkoholu zaczynał
awantury-wyzywał mnie,poniżał.groził.Oddałam sprawe do sądu ale sie
pogodzilismy . i po raz drugi równierz wycofałam .Po jakims czasie znów to
samo tyle ze groził i grozi nadal mnie i mojej rodzinie ze nas wszystkich
ZAłATWI,Od XI.2006 złozyłam papiery do sądu po raz trzeci-od tego czasu nie
daje mi ani 1zł,zabronił używania samochodu,ale kupuje jedzenie i opłaca
rachunki bo twierdzi ze to ja zawiniłam-mimo to toczy sie sprawa w
prokuraturze o znęcanie sie psychiczne nademną.W sądzie rejonowym oddalono
moje wnioski o alimenty, o ograniczenie mu praw rodzicielskich a dodatkowo sąd
ograniczył mnie i jemu prawa rodzicielskie dla usunięcia konfliktu między nami
.Przeniosłam dzieci do innego pokoju aby on poszedł do drugiego ale on sie nie
zgodził i spi w łózku córki,a córka ze mną .Chciałam aby sie wyprowadził ale
on powiedział ze tego nie zrobi,chyba ze dam mu dzieci i wszystko z domu bo
twierdzi ze to wszystko jest tylko jego.Boję sie ze moge stracic dzieci
.Obwinia mnie o wszystko,ze to ja od początku małżeństwa nie byłam taka jak
powinnam ,ze to ja narobiłam długów,bo jak teraz on ma kase to niema długów
-zrezygnował z picia piwa ,papierosów,dzieci czasem chodzą głodne.A pewien
czas temu złapałam go na zabawie przy komputerze,gdy wezwałam policje to
powiedzieli ze mam do głupot ich nie wzywac .Juz sama niewiem co mam robic aby
pokazac ze to co mówie to jest prawda a on udaje aniołka.