marysiaikubus
02.06.07, 07:46
Witam,
po rozwodzie jestesmy juz ponad rok, władza rodzicielska nad dzieckiem
przyznana obojgu rodzicom, a miejsce zamieszkania z matką. Po rozwodzie
wyprowadziłam sie z rodzinnego miasta ( gdzie pozostał były )mieszkam 450 km
od niego. Jesli chodzi o jego kontakty z dzieckiem przez ten rok jakos
dawalismy rade dogadując się-zabierał ją kilka razy na 2-3 tygodnie. Teraz
zaczyna wojować i szantażować, twierdzi, ze utrudniam mu kontakty z
dzieckiem. Chcę się Was poradzić w kilku kwestiach-bo nie wiem juz co myslec
a tym bardziej robić.
1. Gdzie złożyć wniosek o zwiekszenie alimentów? w sadzie gdzie orzeczono
rozwód, czy w sadzie w miejscowosci gdzie mieszkam z córką?
2. Kontakty dziecka z ojcem- mam sie zgadzać na wyjazd dziecka do niego
kiedy jemu się zachce z nia zobaczyc ( 450 km ), dziecko chodzi do
pzredszkola i teraz tutaj jest jego dom. Czy ja moge zadecydować o terminie?
On twierdzi ze utrudniam mu kontakty i pojdzie z tym do sadu. Przykład:chce
zabrac dziecko w terminie naszego zaplanowanego wypoczynku nad morzem!!!
3. Na kilka dni wybieram sie do szpitala-dziecko zostanie pod opieka
przyszłego meza i jego rodziców- były twierdzi ze to obce osoby i nie moga
sie nia opiekować!!! I sam chce ja zabrac do siebie ( PRACUJE )twierdzac ze
opiekowac się dzieckiem bedzie opiekunka. Wg mnie to jest obca osoba!!!!
4. W tej chwili jestem na zwolnieniu lekarskim, które za 3 miesiace skonczy
sie, jesli nie znajde pracy, bede na zasiłku dla bezrobotnych. Czy to moze
byc powód, ze były moze walczyc o odebranie mi praw badż sad zmienić miejsce
zamieszkania dziecka z ojcem??
5. Czy musze mu podawac miejsce zamieszkania dziecka, jesli podałam adres
zameldowania, który za miesiac stanie sie tez adresem zamieszkania?
6. Za kilka miesiecy biorę ślub, czyli w tej chwili zyje w konkubinacie,w
mieszkaniu własnosciowym mojego narzeczonego, były twierdzi że w wyroku
sadowym jest faktycznie informacja ze dziecko mieszka z matką, ale wg niego
matka nie mieszka u siebie!! Dodam ze jestem z dzieckiem tam zameldowana.
Ogólnie mam wiele obaw co on moze zrobic-nie znam sie na prawie rodzinnym
dlatego proszę o odpowiedż na moje pytania i cenne rady. Musze sie bac??
Co sad moze mi zarzucić i czy moze odebrac dziecko??
Z góry wielkie dzieki!!!