Czy będzie to wystarczający dowód?

11.06.07, 08:46
Witam.
Mam pytanko odnośnie rozwodu z orzekaniem o wine.
Ostatnio przyłapałam męża w hotelu obok naszego osiedla,15min. przed tym
twierdził przez tel ze jest zupełnie gdzie indziej.Oczywiście nie pozwolił mi
wejśc do pokoju w hotelu.
Pomyslałam ze w takim razie przy wniesieniu pozwu poprosze w sądzie o nakaz
sądowy ,zeby miec nagranie z kamery nad recepcją jako dowód.W związku z tym
pytanie-czy jest mozliwe ze dostane taki nakaz?
Recepcjonistka natomiast uprzediła mnie ze kamera jest złej jakości i
niewyraznie widac nagrane osoby.Czy taka kiepska jakośc będzie przeszkodą czy
raczej będzie to wystarczające?Równiez pokój był zarezerwowany na jego
nazwisko...
Czy moge pozwac recepcjonistke jako świadka w tej sprawie nawet jeśli nie
wyrazi zgody?
    • wojag Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 12:47
      wiesz co, czytajac ciebie widze siebie sprzed 2 lat... tez bylam naiwna...
      sorry, ze tak pisze, ale uwierz mi, sadom sie nie chce. dla nich to zwykly
      rozwod, a nie sprawa kryminalna... maja nas totalnie gdzies.
      a prawnicy ci powiedza, ze zdrada moze byc skutkiem, a nie przyczyna...
      tragedia
      • delika1 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 12:55
        bo tak często jest:(.Trzeba było przygladać sie małżeństwu wcześniej, a nie
        biegac po hotelach jak juz "po ptokach"
        • mimi44 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 14:39
          dziękuje,zwłaszcza za tą druga uwage.
          małżeństwu sie przyglądam od dłuzszego czasu,po hotelach nie biegam-zobaczyłam
          przypadkowo na spacerze z dzieckiem,hotel jest blisko naszego domu.
          Prosiłam o odpowiedz na konkretne pytania,a nie gdybania co by było gdyby...
          • delika1 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 14:51
            recepcjonistkę możesz powołać na świadka.Odmówić może rodzina tylko.O reszcie
            nie wiem.Wiem tylko,że dowody które ja zbierałam na eks, na niewiele sie
            zdały.I tak zeszłam na "bez orzekania", bo wystarczy 1% mojej winy(nie dbałam o
            dom, zajęłam się kariera zawodową itd..) i koniec.Wina obopólna.Tyle konkretów
            • mimi44 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 15:02
              Delika,dzieki.
              Pytania są teoretyczne,rozumiem przecież ze w trakcie rozprawy moze byc różnie.
              Bardzo chetnie wniosłabym pozew "bez orzekania" i skończyłabym z tym na 1-2
              rozprawach,jednak mąż nie chce rozwodu wcale,a poprzednie jego "skoki w boki"
              były tylko moim domniemaniem,a z "wydaje mi sie" tez sie nie idzie do
              sądu.Teraz mam coś za co moge sie uczepic i mam twardy zamiar z tego "coś"
              skorzystac ile by mi to nie kosztowało.Czy mi sie uda,to juz drugie pytanie.
              • delika1 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 15:18
                może po prostu nie otwieraj sie jeszcze tylko czekaj na dalsze dowody?ja nie
                jestem zwolennikiem walki , ale skoro maz utrudnia Ci odejście, to ja chyba bym
                tak zrobila ..obserwowałabym czujnie sytuację..i coż zbierała dowody.Do
                zachowuje się bardzo nie fair
                • mimi44 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 17:42
                  Szczerze mówiąc to nie mam juz siły czekac na kolejną jego wpadke,moje całe
                  zycie w ostatnim czasie skupiło sie na tym właśnie czekaniu po
                  cichu,niemówieniu,niewypominaniu.
                  Nie mam zamiaru,ochoty i mozliwości "zbierania kolejnych dowodów".Nie mam z kim
                  zostawic dziecka,jestem sama bez pomocy z czyjejkolwiek strony.Nie wyobrażam
                  sobie zabierania dziecka na "detektywistyczne wypady na miasto"
                  Wiem tylko ze nie jest to kochanka dane której mozna by było w jakiś sposób
                  uzyskac i coś kombinowac.Są to wypady jednorazowe,przypadkowe wiec ciężko mi
                  jest go przyłapac na gorącym uczynku.
                  Ostatnią wpadke uważam dla siebie za szcześliwą,mam cokolwiek z czym moge pójść
                  i powiedziec ze tak nie moze byc dłużej.Tylko właśnie sie boje czy tego nie
                  będzie za mało?czy te ew.zeznania recepcjonistki wystarczą?ta rezerwacja z jego
                  nazwiskiem i to marne nagranie z kamery?
                  Jeszcze nie wie ze jestem pewna zdrady na 100%,o rozmowie z panią która
                  przymowała rezerwacje,ze jest kamera nad recepcją-wiec nadal twierdzi ze
                  podwiózł tam tylko kolege i włąśnie miał wracac do domu:)Wie natomiast ze będe
                  składac papierki rozwodowe,mysli ze przejdzie mi i zbytnio sie tym nie
                  przejmuje:)
                  Cóż moze rzeczywiście byłam marną
                  żona...gotowałam,prasowałam,sprzątałam,wychowywałam dziecko.Nie chodze tez w
                  powyciąganych dresach i zawsze(no powiedzmy szczerze ze prawie zawsze)
                  przyzwoicie wyglądam.Zrezygnowałam ze wszystkiego co zostało w moim kraju-z
                  koleżanek,rodziny,uczenia sie...i to mnie boli.
                  uff...no to sie rozpisałam;)
    • majkel01 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 11.06.07, 19:40
      Sad takiego nakazu ci nie wyda. Jesli tenze hotel sam ci nie wyda takiego
      nagrania mozesz conajwyzej zwrocic sie do Sadu o to by ten zazadal takiego
      nagrania. Sadowi beda musieli udostepnic o ile do tego czasu nagranie nie
      zostanie skasowane. Zatem musisz sie spieszyc. Mozesz wniesc o zabezpieczenie
      dowodu w trybie art. 310 kpc. Sad wowczas powinien dzialac szybko.
      Recepcjonistka nie ma prawa odmowic skladania zeznan ale ....moze wszystko
      "zapomniec" czyli moze powiedziec na rozprawie ze nic nie pamieta.
      • mimi44 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 12.06.07, 09:24
        Majkel dziekuje bardzo za fachową rade:)
        Powiedz mi czy te dowody,zeznania wystarczą do orzeczenia winy?
        • delika1 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 12.06.07, 12:19
          czytam posty Majkela namiętnie:).Tez się interesowałam orzekaniem o winie.Z
          tego co wiem, nie jest to takie łatwe, bo pewnie mąż będzie starał się
          udowodnic, że zdrada nastąpiła już po rozpadzie pożycia.I że mąż powie,że jest
          w tym też twoja wina(nie dbałas o dom, czy cos innego sobie wymysli) i
          koniec.zycze Ci by Ci się udało, niektorym sie udaje (detektyw jest pomocny,
          tylko,że to kosztuje).Może Majkel cos podpowie jeszcze..
          Swoja drogą-niezły drań ten twój mąż.Zachowuje się paskudnie i nie pozwala Ci
          odejść .
          Pozdrawiam
        • majkel01 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 12.06.07, 19:02
          to moze byc jeden z dowodow. Powinnas ich miec wiecej zeby maz sie nie mogl
          wykrecic. Najlepiej poszukaj w pamieci czy ktos z rodziny albo znajomych nie byl
          swiadkiem jakis negatywnych zachowan meza wobec ciebie i tak ogolnie. Z
          pewnoscia sie taka osoba znajdzie.
    • wojag Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 12.06.07, 12:56
      wiesz co? chcialam orzekania o winie, moj maz wyprowadzil sie do innej kobiety,
      przepisal na nia firme, ma z nia dziecko; mnie zostawil z 6 tygodniowym
      malenstwem, praktycznie z dnia na dzien (maz ogolnie byl mezem idealnym, bez
      zarzutu - teraz juz wiem, ze tak sie zachowuja ci, co maja cos do ukrycia).
      mialam raporty detektywa, nagrania, zdjecia... bylam gaszona przez sad, bo maz
      sie chcial szybko rozwiesc, a ja bylam glupia baba, ktora przedluza impreze, bo
      chce walczyc.
      wiesz, jak to u mnie wygladalo?
      sad sie zapytal meza ile chce placic alimentow. dostalam takie alimenty jakie
      maz zaproponowal. spotkania z dzieckiem tez dostal takie jak chcial (inna
      sprawa, ze z nich nie korzysta).
      po prostu nie mysl, ze sady sa sprawiedliwe.
      ja w koncu odpuscilam orzekanie.
      • delika1 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 13.06.07, 10:04
        no własnie tez o tym słyszałam.Kolezanka miała detektywa, nagrania,świadków,
        mąż tez oczywiście odszedł do innej.I sprawa się przeciągała, z dziewczyny sąd
        zrobił mściwą , wredna babe, ktora nie potrafi rozejść sie z klasą, i w końcu
        dziewczyna odpusciła (wcześniej ..zemdlała na sali).Ale z kolei pisza tu też
        dziewczyny, którym się udało udowodnić winę.
        • mimi44 Re: Czy będzie to wystarczający dowód? 16.06.07, 08:47
          Dzieki wszystkim za odpowiedzi.Nie oczekuje cuda,papierki poleciały dzis do
          sądu.
          Nie chodzi mi o orzeczenie jego winy za wszelką cene,poprostu chce z tym
          skończyc a skoro nie daje mi odejśc normalnie to musze od czegoś zacząc.
          Mąż wczoraj przez cały wieczór płakał na kolanach i twierdził ze wszysko sie
          zmieni...hmm...gdzieś juz to słyszałam...
Pełna wersja