zawiedziona22
26.06.07, 09:16
w nocy z piątku na sobote musiałam znów wzywac policje poniewarz ponownie
zaczoł mi sie wygrażac ze mnie wysmyczy z domu i wyzywał od ,,kur...".A
dzielnicowy jak zawsze twierdzi ze on nic nie może ze to my sie mamy dogadac
.Czy to jest możliwe że on NIC nie może ????