zapalniczka5
28.06.07, 13:30
Witam:) Jestem po raz pierwdszy na tym forum. Od dłuższego czasu dość
powaznie myse o rozstaniu z meżem. Jedynym hamulcem przed pójściem do sądu
jest dziecko. Maz przy każdej próbie rozmów o rozstaniu szantazuje mnie ze
zabierze mi synka:( Nie zniosłabym myśli, ze synek mieszka zn im u jego
nieodpowiedzialnych rodziców:( Synek niedługo skończy 2 latka, jest na
utrzymaniu moich rodziców i mieszka z nami u moich rodziców.
Często spotykam sięz opinią, że "zaden sąd nie da dziecka ojcu". Trudno mi w
to uwerzyć:( Wiem, że nawet jeśli synek zostałby ze mną to mniałby prawo
widywac się z ojcem. Czy w tym wypadku mogłabym prosić w sądzie o to, aby
spotkania odbywały się w mojej obecności?
Która z Was rozwodizłą się z mężem mając małe dziecko? Jak to wszytsko
wygląda? Jakie ojciec ma prawa? Jak czesto może widywać sięz dziekciem? Czy
może zabierać dziecko do siebie? Jak czesto i na jak długo? Bardzo proszę
napiszcie jak to u Was wygląda lub wyglądało:(