rozwód a mąż poza granicami kraju

21.08.07, 15:00
Witam.Chcę złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie(słyszałam że
sprawa szybciej się zakończy - czy w takim przypadku jak mój to
prawda?), z tym że mój szanowny pan mąż od ponad 2 lat przebywa na
terenie USA.Niestety dokładnego adresu wyżej wymienionego nie
posiadam :((Jedyne co posiadam w tej chwili to małoletnie dzieci na
które mam już od 4 lat zasądzone alimenty.Ostatnio mój ślubny,
przebywając już na terytorium USA sam się wymeldował z naszego
mieszkania.Bardzo proszę odpowiedzcie dobrzy ludzie jak to ugryźć????
Czy jeżeli nie stawi się osobiście na sprawę, a nie stawi się
napewno; jest szansa że dostanę rozwód oraz czy będzie to
długotrwałe postępowanie??I jaki adres pozwanego podać??Totalnie się
pogubiłam a nie chcę być już żoną nie żoną:(((Z góry dziękuję za
wszystkie odpowiedzi.Pozdrawiam gorąco.
    • majkel01 Re: rozwód a mąż poza granicami kraju 22.08.07, 17:28
      powinnas podac adres taki gdzie faktycznie mieszka. Sad musi mu poprostu
      doreczyc korespondencje. Jesli nie znasz adresu musisz to uprawdopodobnic np.
      poprzez zlozenie zaswiadczenia o miejscu zameldowania meza. Jesli
      uprawdopodobnisz sadowi ze nie znasz miejsca zamieszkania meza bedziesz mogla
      (mozna odrazu w pozwie) wniesc o ustanowienie kuratora dla nieznanego z miejsca
      pobytu. Wowczas sprawa odbedzie sie bez jego udzialu.
      Ale jesli znasz adres a go nie podasz wowczas orzeczenie nawet po wielu latach
      moze zostac przez meza wzruszone (no chyba ze zostanie zawarty nowy zwiazek
      malzenski) jesli sie z orzeczeniem nie zgodzi. Jesli masz kontakt z mezem
      powinnas zdobyc jego adres tak yb sprawe zakonczyc prawidlowo i bez zadnych
      ewentualnych komplikacji na przyszlosc.
      • ajki1gda Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź:)) 22.08.07, 23:01
        No cóz chyba zrobię tak że podam jego ostatni mi znany adres w
        USA.Być może tam będą wiedzieli gdzie teraz przebywa.A może na
        wniosku o wymeldowanie podał swój aktualny adres?Czy w takim wypadku
        mam szansę uzyskać ten adres z urzędu miejskiego czy raczej nie
        bardzo??Jeszcze raz dziękuję za szybką odpowiedź i pozdrawiam
        gorąco:)
        • majkel01 Re: Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź:)) 22.08.07, 23:33
          Mozesz udac sie do wydzialu meldunkowego i tam dowiedziec sie o sposobie
          uzyskania informacji o aktualnym miejscu zameldowania meza.
          Jesli mieszka w USA adres musisz podac dokladnie bowiem sad musi wyslac mu pozew
          i wezwanie na termin. Jesli wskazesz bledny adres wowczas sad nie uzna pisma za
          doreczone prawidlowo a ty niepotrzebnie stracisz czas bo rozprawa bedzie odroczona.
        • mary4 Re: Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź:)) 28.08.07, 14:15
          ajki1gda napisała:

          > No cóz chyba zrobię tak że podam jego ostatni mi znany adres w
          > USA.Być może tam będą wiedzieli gdzie teraz przebywa.A może na
          > wniosku o wymeldowanie podał swój aktualny adres?Czy w takim
          wypadku
          > mam szansę uzyskać ten adres z urzędu miejskiego czy raczej nie
          > bardzo??Jeszcze raz dziękuję za szybką odpowiedź i pozdrawiam
          > gorąco:)
          • mary4 Re: Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź:)) 28.08.07, 14:21
            hej, rok temu rozwiodłam sie z mezem bedacym jeszcze nie legalnie w
            USA (oczekuje na zielona karte) adres podałam jako ostatni adres
            pobytu ale w trakcie sprawy pojawiła sie problem gdzyż zadawano mi
            pytania i o takie same pytano jego (wyznaczyłam pełnomocnika na
            rozwód konkretnie jego siostra wzieła liste pyt. z sadu i
            dostarczyła ex do odpisania wypowiedzi) warunkiem jednak rozpoczecia
            sprawy sadowej było dostarczenie pozwu,pierwsza sprawa własnie przez
            brak takowy została odroczona, "kochana" rodzina byłego wniosła o
            odroczenie. Dodam tylko ze kontaktowałam sie z byłym tel. i
            ustaliliśmy forme rozwodu czyli bez winy i koszty po połowie a,
            dzieci nie mieliśmy. Ale to był mój przypdek... jak byś miała
            pytania jakieś i mogłabym pomóc to odezwij sie...
            pozdrawiam mary4@gazeta.pl
            Maria Kania
            • ajki1gda Re: Dziękuję bardzo Mary 17.09.07, 23:03
              Na razie jeszcze nie złożyłam pozwu, jakoś się boję tego:((Też nie
              mam najlepszych relacji z rodzinką mojego męża.Na pewno odezwę się
              na maila.Jeszcze raz gorąco dziękuję.
Pełna wersja