sprawa rozwodowa a maz za granica (?)

06.10.07, 08:01
witam
maz porzucil rodzine (w tym dwojke maloletnich dzieci / roczek i 11
lat)
zlozylam pozew o rozwod bez orzekania o winie /dlatego, ze boje sie
tego, co moze wyprawiac przy innych opcjach, bo udaje ofiare, a
w "zaciszu domowym" jest wredny i msciwy/ a ja juz po 13 latach
zwyczajnie nie mam sil na uzeranie sie nad to, co juz przezywam

poki co, sprawa jeszcze nie ruszyla, wezwanie na rozprawe nie
dotarlo i nie wiem kiedy moze to nastapic

no i maz jedzie sobie lada chwilka za granice ...

no i jak sie to ma do rozpraw? czy nie bedzie z tego powodu
wiekszych problemow i przekladania spraw w nieskonczonosc? bo
watpie, by raczyl wydawac swoje drogie pieniazki na przyjazd na
rozprawy, skoro on i tak juz od dawien dawna czuje sie wolnym
czlowiekiem i nic wiecej go nie interesuje?
mial ktos podobna sytuacje?

ps. rozdzial majatku mamy od paru lat, tylko dzieciaczki sa mlode,
boje sie, ze zamiast uwolnic sie od niedojrzalego chloptasia, bede
musiala tkwic w tym zwiazku nie wiadomo jak dlugo... :(
    • majkel01 Re: sprawa rozwodowa a maz za granica (?) 06.10.07, 09:39
      jego obecność nie jest konieczna. Najlepiej żeby złożył pismo ze swoim
      stanowiskiem. Jeśli tylko będzie zwrotka od niego z potwierdzeniem że wiedział o
      rozprawie to sprawa może być do zakończenia. Sąd może też wydać wyrok zaoczny i
      w ten sposób zakończyć sprawę.
      • luciii Re: sprawa rozwodowa a maz za granica (?) 06.10.07, 11:36

        dzieki Ci wielkie za odpowiedz :)

        co do dalszej sytuacji: zapytalam go dzisiaj, jak przyjechal po corke
        (bierze ja na basen raz w tyg.) /przy swiadkach, mojej siostrze i
        mamie/, co planuje w przypadku, gdy rozprawa wyjdzie w czasie jego
        neiobecnosci w kraju /listy ida na adres jego matki, bo tam sie
        wyniosl/, na to on, że go to nie obchodzi, ale znow robie problemy i
        pewnie bede mu dalej je robic <wrrrr>powiedzialam, ze to nie wina
        saddu, ze pozwany sie na rozprawy nie stawia wiedzac o nich, wiec
        pewnie istnieje mozliwosc orzeczenia zaocznego
        w sumie, to czy mozna mowic, ze on zostal poinformowany o takim
        obrocie sprawy?
        nie mam co marzyc, by wystosowal pismo ze swoim zdaniem, bo za
        przeproszeniem, tu uzyje jego slow >"jemu to wisi, bo mu to po
        gowno, to ja sie upieram na rozwod"

        w przypadku gdy pismo o rozprawie dojdzie i do mnie, zamierzam go
        pinformowac telefonicznie i sms-owo, gdyby byl poza krajem, czy to
        ma sens? czy to jest warte dla sadu?
        • majkel01 Re: sprawa rozwodowa a maz za granica (?) 06.10.07, 16:32
          no to może być problem. Najważniejsze dla sądu jest doręczenie wezwania. Jesli
          zatem on wyjechał za granicę wówczas korespondencję dla niego odbierze pewnie
          matka. Sąd taki sposób doręczenia może nie uznać za właściwy bo nie ma pewności
          że mąż był o sprawie powiadomiony, chyba że matka ma jego pełnomocnictwo do
          odbierania korespondencji. Musisz niestety czekać na jego ruch.
          • luciii dzięki za odp. 08.10.07, 11:01
            :)
Pełna wersja