bzyczek30
20.10.07, 20:36
Mam doła.
Niby jestem już pół roku po rozwodzie, mieszkam z synem i nowym
partnerem, jest wspaniale, miło, inna atmosfera, syn jest szczęśliwy
ale jakoś mi tak dziwnie...właśnie dowiedzialam się, że eks ma
kobietę, która ma swoje dziecko, niby ok, facet się ode mnie odczepi
bo zakłada swoją, nową rodzinę ale szlak nie trafia jak pomyślę, że
ONA zajmuje się moim synem, że może mieć wpływ na wychochowanie
mojgo syna....chyba jestem głupia bo w sumie mój nowy partner (z
którym planuję swoje dalsze życie) też opiekuje się moim synem i też
ma wpływ na jego wychowane...nie potrafię sobie dziś z tym poradzić.
Napiszcie coś od siebie, jak to u Was bylo/jest. Jakie są Wasze
odczucia, jak sobie z tym życiem "po" radzicie...albo jak ktoś chce
to niech na mnie nakrzyczy, może mi przejdzie...
d.