tojcia
21.10.07, 10:14
witam
proszę o pomoc w pewnej kwestii.
jestem 4 lata po ślubie i mamy 3,5 letnie dziecko. po ślubie różnie...raz
lepiej raz gorzej. dla mnie coraz gorzej....poniżana, wyzywana. kiedy czytałam
o osobach molestowanych psychicznie to właśnie ja....
narastanie konfliktow spowodowalo ze modlilam sie o sile i sposobnosc zeby
odejsc. dla mnie to ze znalazl sie ktos drugi, kochany jest konsekwencja a nie
przyczyna rozpadu mojego malzenstwa.
ostatnio maz dowiedział sie o moim romansie i stad moje pytanie.
-czy powinnam juz we wniosku sie przyzna ze jest ktos z kim chce wiązać sie w
przyszlosci(meblujemy juz nawet razem mieszkanie) czy raczej trzymac sie
teorii ze to przygoda?jak wplynie to na sprawe z dzieckiem?
prosze pomóżcie bo jutro chce złożyć pozew i uzgodniliśmy bez orzekania o winie