pomozcie!!!on juz wie a ja chce rozwodu

21.10.07, 10:14
witam
proszę o pomoc w pewnej kwestii.
jestem 4 lata po ślubie i mamy 3,5 letnie dziecko. po ślubie różnie...raz
lepiej raz gorzej. dla mnie coraz gorzej....poniżana, wyzywana. kiedy czytałam
o osobach molestowanych psychicznie to właśnie ja....
narastanie konfliktow spowodowalo ze modlilam sie o sile i sposobnosc zeby
odejsc. dla mnie to ze znalazl sie ktos drugi, kochany jest konsekwencja a nie
przyczyna rozpadu mojego malzenstwa.
ostatnio maz dowiedział sie o moim romansie i stad moje pytanie.
-czy powinnam juz we wniosku sie przyzna ze jest ktos z kim chce wiązać sie w
przyszlosci(meblujemy juz nawet razem mieszkanie) czy raczej trzymac sie
teorii ze to przygoda?jak wplynie to na sprawe z dzieckiem?
prosze pomóżcie bo jutro chce złożyć pozew i uzgodniliśmy bez orzekania o winie
    • majkel01 Re: pomozcie!!!on juz wie a ja chce rozwodu 21.10.07, 10:27
      jesli uzgodniliscie ze bedzie bez orzekania o winie to po co wyciagac jakies
      historie.
    • aga0700 Re: pomozcie!!!on juz wie a ja chce rozwodu 04.12.07, 07:52
      dziewczyno ja na sprawie rozwodowej byłam w ciązy w 7 miesiącu z
      innym męzczyzna jesli składasz wniosek z jego winy i powodem
      rozstania była jak u mnie przemoc to nie denerwuj się i nie pisz ze
      masz kogos jesli sędzia zapyta czy masz kogos to wtedy powiedz ze
      tak i juz
    • octopus1900 Re: pomozcie!!!on juz wie a ja chce rozwodu 27.01.08, 17:24
      uwazam,z enie powinnas o tym mowic bo to jest Twoja prywatna sprawa.
      poza tym jak napisalas nastapilo to juz po wszystkim wiec nie jestes
      winna.

      tojcia napisała:

      > witam
      > proszę o pomoc w pewnej kwestii.
      > jestem 4 lata po ślubie i mamy 3,5 letnie dziecko. po ślubie
      różnie...raz
      > lepiej raz gorzej. dla mnie coraz gorzej....poniżana, wyzywana.
      kiedy czytałam
      > o osobach molestowanych psychicznie to właśnie ja....
      > narastanie konfliktow spowodowalo ze modlilam sie o sile i
      sposobnosc zeby
      > odejsc. dla mnie to ze znalazl sie ktos drugi, kochany jest
      konsekwencja a nie
      > przyczyna rozpadu mojego malzenstwa.
      > ostatnio maz dowiedział sie o moim romansie i stad moje pytanie.
      > -czy powinnam juz we wniosku sie przyzna ze jest ktos z kim chce
      wiązać sie w
      > przyszlosci(meblujemy juz nawet razem mieszkanie) czy raczej
      trzymac sie
      > teorii ze to przygoda?jak wplynie to na sprawe z dzieckiem?
      > prosze pomóżcie bo jutro chce złożyć pozew i uzgodniliśmy bez
      orzekania o winie
      >
Pełna wersja