Czy ten związek warto ratować?

28.10.07, 12:59
Witam
Jestem rok trochę ponad rok po ślubie.
Jakiś czas temu wyprowadziłam się od męża. Problemem był alkohol .
Mąż kupował sobie po 3,4 piwka dziennie.
Po wielu rozmowach i kłótniach przestał kupować piwko w tygodniu.
Natomiast w weekendy szukał tylko sposobności do wypicia. Jest
mężczyzną inteligentnym ambitnym, ma dobrą pracę, nadal go kocham,
ale czuję, że życie z nim stanie się koszmarem ( już takie było
przed moim odejściem). Czy znacie kogoś kto miał taki sam problem i
poradził sobie z tym?
...czy warto próbować?


    • londoo Re: Czy ten związek warto ratować? 28.10.07, 17:40
      witaj
      alkohol to wielkie wrog ale mozna go pokonac, sprobujcie porozmawiac
      ze zle sie z tym czujesz,jezeli sie kochacie to mozna to
      wyleliminowac, mozesz sprobowac nie reagowac na alkohol, niech pije
      na umor moze sam sie zorientuje ze zle robi...sprobuj
    • betiuh Re: Czy ten związek warto ratować? 29.10.07, 13:29
      wiesz sa poradnie i grupy wsparcia i wszelkie organizacje pomagajace
      rodzinom z problemem alkoholowym mozesz sie do takich zwrucic adresy
      znajdziesz w internecie jako zona dostaniesz tam wsparcie i porade
      jak mozesz z ta choroba walczyc ale jak wszyscy wiemy najwazniejsze
      jest to zeby twoj maz dostrzegł ten problem i chciał zaczac z nim
      walczyc bez tego nie uda ci sie nic zdziałac. ja probowałam z mezem
      rozmawiac i tłumaczyc zawsze mowił ze on nie jest alkoholokiem. moje
      rozmowy i kłutnie doprowadziły tylko do tego ze maz zaczał pic
      pokryjomu a ja znajdowałam potem wszedzie pochowane puszki po piwie
      lub butelki po wodce potem doszły narkotyki i to był juz koniec
      wszystkiego. gdy urodziło sie dziecko probowałam jeszcze bo bylismy
      dopiero ponad rok po slubie ale po alkoholu i po narkotykach on
      stawał sie agresywny i wybuchowy był nieobliczalny i wtedy
      stwierdziłam ze pora to skonczyc dla siebie a przede wszystkim dla
      dziecka, ktorym on i tak sie nie interesował. nie chciałam zeby moje
      dziecko wychowywało sie w awanturach albo znalazło gdzies niedaj
      boze jakis prochy czy alkohol i zjadło. wyrzuciłam go z domu i
      dopiero wtedy poczułam spokoj i nie załuje swojej decyzji a on nawet
      wtedy niczego nie zrozumiał.
      jesli widzisz jeszcze szanse i nadzieje to walcz mi sie nie udało
      ale wam moze sie uda zycze wytrwałosci i trzymam kciuki
      • woda77 Re: Czy ten związek warto ratować? 29.10.07, 15:27
        Dzieki betiuh za odpowiedz.
        Dla mnie tez zycie z nim stalo sie koszmarem, czasami w piatki
        balam sie polozyc spac bo nie wiedzialam co sie moze stac...
        teraz po 2 miesiacach mieszkania bez niego wrocilam do rownowagi
        psychocznej... no moze jeszcze nie calkiem ...ale ostatnio
        zaczęłam sie zastanawiac czy warto jeszcze raz probowac...
        • zkat Re: Czy ten związek warto ratować? 29.10.07, 19:25
          Ja mialam podobnie. Moj maz to inteligentny i ambitny facet.
          Niestety naduzywa alkoholu. Nie mozna bylo z nim isc nigdzie gdzie
          byl alkohol bo upijal sie do nieprzytomnosci. Zadne prosby ani
          grozby ani blagania nie skutkowaly. No i oprocz tego byl cholerykiem.
          Kilka miesiecy po slubie zycie z nim zaczelo przypominac jakis
          koszmar
          • woda77 Re: Czy ten związek warto ratować? 29.10.07, 21:00
            witaj zkat
            Co zrobiłaś? rozstałaś się z nim? Jak dawno to było ? jak to
            widzisz z perspektywy czasu?
          • woda77 Re: Czy ten związek warto ratować? 29.10.07, 21:04
            zkat napisała:

            > Ja mialam podobnie. Moj maz to inteligentny i ambitny facet.
            > Niestety naduzywa alkoholu. Nie mozna bylo z nim isc nigdzie
            gdzie
            > byl alkohol bo upijal sie do nieprzytomnosci. Zadne prosby ani
            > grozby ani blagania nie skutkowaly. No i oprocz tego byl
            cholerykiem.
            > Kilka miesiecy po slubie zycie z nim zaczelo przypominac jakis
            > koszmar



            Pzreczytałam że jesteś dopiero w trakcie podejmowania decyzji.
            Czyli dokladnie w tej samej sytuacji co ja.
            mam te same obawy .. czuje to co ty:(






            • betiuh Re: Czy ten związek warto ratować? 30.10.07, 10:17
              samo podjecie decyzji jest trudne nawet bardzo trudne ale to
              przychodzi samo wierzcie mi. ja do swojej dorastałam stopniowo. m-c
              po slubie pierwszy raz mnie uderzył po prosbach i obietnicach
              wrociłam ale od tej pory juz wiedziałam ze to nie potrwa wiecznie.
              prawda jest tez ze w duch sie łudziłam ze moze faktycznie on sie
              zmieni i cos zrozumie tymbardziej ze momentami było dobrze ale rozum
              nie spał i tak naprawde wiedziałam ze nic sie nie zmieni. stereotypy
              tez dawały o sobie znac bo co ludzie powiedza i rodzina ze tak
              szybko po slubie itd. strach przed byciem sama a potem ciaza ale
              decyzja powoli rosła we mnie, uprzedzałam go raz drugi myslał ze tak
              tylko sobie gadam a ja wiedziałam ze wkoncu tak sie stanie tylko
              ciagle brakowało mi odwagi az w kocu całkiem nieoczekiwanie wstałam
              rano znalazłam kolejna puszke piwa przez przypadek i nie
              wytrzymałam. gdy go poinformowałam wsciekł sie najpierw probował
              prosba potem grozba i podczas jego atku gniewu byłam pewna ze dobrze
              robie bylam pewna ze nie chce zeby moje dziecko ogladało takie
              sytuacje i w nich dorastało. wyrzuciłam go z domu. jeszcze długo
              grał na moich emocjach bo dobrze mnie znał ale ja mam taka nature ze
              jak juz podejme decyzje to nie ma odwrotu. na potwierdzenie tego był
              od razu złozony pozew w sadzie. tak wiec trzymam kciuki abyscie obie
              tu piszace podjeły dobra dla was decyzje a jaka ma ona byc to tylko
              wy obie wiecie najlepiej.
              • zkat Re: Czy ten związek warto ratować? 30.10.07, 18:04
                Ja juz podjelam decyzje. Nie ma takiej sily, ktora zmusilaby mnie
                zebym wrocila do mojego meza...
    • 0_leszek45 Re: Czy ten związek warto ratować? 14.12.07, 22:19
      witaj ja przerabiałem to samo a byłem zonaty 21 lat on ma problem
      alkocholowy zaproponuj mu poradnie albo grupe aa sa wszedzie ale
      delikatnie postaw to jako warunek twojego powrotu moze sie uda wiem
      ze to nic przyjemnego jak kładzie sie do łuzka i smierdzi i poszukaj
      co jest problemem w jego pracy ze tak załatwia stres pijac piwo
      pozdrawiam ja nie pije choc jestem sam z dziecmi
Pełna wersja