caroline112
12.12.07, 10:11
Witajcie,mam nadzieje ze ktos z Was mi pomoze odpowiadajac na
pytania i watpliwosci.Jestem młoda kobieta(21lat),studentka,1,5 roku
po ślubie(cywilnym tylko-na szczescie)i mamy 11-miesiecznego
synka.Maz okazal sie czlowiekiem nieodpowiedzialnym,nie jest
alkoholikiem ale ma sklonnosci do alkoholu(czasem nie ma wrecz
umiaru),ma dlugi i robi wciaz nowe,nie potrafi oszczedzac,nie ma
ambicji(po roku rzucil studia,bo mu sie nie chcialo uczyc)i nie
mysli o przyszlosci.Mial nawet zabrane prawo jazdy na rok za jazde
pod wplywem.Ma tez do czynienia z narkotykami(marihuana,sporadycznie
amfetamina).Wymyslil sobie prace(z ktorej nawet nie ma porzadnych
pieniedzy) od 6 rano do 18-19,takze caly dzien go nie ma.Po pracy
jeszcze wymysla rozne miejsca gdzie musi pojsc.Coraz mniej pomaga w
domu.Wszystkim musze zajmowac sie ja,o wzsystkim mu przypominac ze
ma cos zaplacic,cos zalatwic itd.Znosilam to wszystko jeszcze
(oczywiscie byly rozne romowy,prosby,awantury o te kwestie),ale od
paru msc zachowuje sie coraz gorzej w stosunku do mnie.Jest chamski
i bezczelny,odnosi sie do mnie bez szacunku.Ciagle sie kłocimy.Kiedy
pytam o co mu chodzi,dlaczego tak sie zachowuje w stosunku do mnie
to slysze tylko zebym mu dala spokoj,bo tak i koniec tematu,nie chce
mu sie gadac itp.Nie ufam mu prawie,bo juz tyle razy go zlapalam na
klamstwie.Nie raz sie zdarzalo,ze zostawialam synka mojej babci i
musialam isc po niego gdy sobie pil z kolegami i wylaczyl tel.zebym
po niego nie dzwonila.
Nie mam ochoty tego dluzej znosic i sie meczyc,jeszcze go kocham ale
juz coraz mniej.Czasami gdy sie tak zachowuje chce mu wykrzyczec
zeby sie natychmiast wynosil.Ale gdy jest potem mily zaczynam miec
watpliwosci.Na szczescie mieszkanie w ktorym jestesmy jest
wlasnoscia mojej mamy.
Co robic?Pomyslalam zeby go wyrzucic(ale juz po swietach)kiedy znow
da mi powod,a na to pewnie nei bede musiala dlugo czekac.A potem od
razu zloze pozew o separacje.Nie wiem jak to jest z tym pozyciem,czy
sąd nam da w ogole rozwod.Dlatego moze lepsza bedzie najpierw
separacja.Czy w pozwie o separacje tez sie ustala wine i czy tez
złozenie pozewu kosztuje 600zł.Jesli bedzie orzeczenie jego winy czy
to on bedzie musial zaplacic te koszty.Czy mam zbierac jakies dowody
(jakie dowody) aby udowodnic ta jego wine,czy zeznania mojej rodziny
i znajomych wystarcza.Czy bedzie mi potrzebny adwokat,jelsi tak to
czy on bedzie rowniez musial zaplacic koszty adwokata jesli bedzie z
jego winy?
Bede wdzieczna za kazda odpowiedz.Pozdrawiam