mika-2007
12.12.07, 13:16
Witam!
Potrzebuje rady.... Jestem rozwiedziona od roku i ma zasądzone
alimenty na dzieci. Niemałe, ale tez ex jest człowiekiem
zarabiajacym ogromne pieniadze. Jest to osoba publiczna i z tego
powodu przyzwyczajona do tego, ze wszystko ma na wyciagniecie ręki.
Uwaza, ze jego twarz i pieniądze otwieraja wszystkie drzwi.
Rozwód był orzeczony bez orzekania o winie, dzieci mieszkają ze mną,
ae oboje rodzice maja sprawować nad nimi opiekę.... w efekcie tatuś
wysyła sms-y, a widuje sie z nimi raz na miesiac od wielkiego dzwonu.
Ale do sedna. Co iesiąc do 10 powinny wpływac alimeny.....
Nigdy sie jeszcze nie zdarzyło, żeby wpłynęła cała kwota. Zawsze
ucina cos wg swojego uznania. Mało tego ciagle starszy mnie
obnizeniem tych alimentów i odebraniem dzieci....
Jak to jest czy on rzeczywiscie może mi je obnizyc? I jak moge
wyegzekwowac regularnosc płacenia i w pełnej kwocie?
Nie chce z nim wojny, bo nie stac nie na nia, a on ma srodki, żeby
wojowac do upadłego