kathe84
13.12.07, 17:12
Jestem młoda kobieta własnie skonczylam 23 lata maz ma 30 lat jestem
zamezna juz prawie 3 lata bez kilku dni, slub koscielny wzielismy
1,5 roku temu mamy 2,5 letniego syna i mam muj metlik w głowie...
To juz nie pierwszy raz kiedy jest tak zle aby nie powiedziec
beznadziejnie.
Moja historia jest długa i bardzo zagmatwana a zaczelo sie to kilka
lat wczesniej...spotkalismy sie na wakacjach i pozulismy do siebie
cos wyjatkowego bylismy razem miesiac on pozniej wyjechal do anglii
a ja konczyłam ostatnia klase maturalna. przez ten czas oczywiscie
pisalismy ze soba... Gdy zdałam wszystki egzaminy pojechalam do
niego 2 miesiace pozniej dowiedziałam sie ze jestem z nim w ciazy
kilka dni po tym przyznał sie ze miał tu kobiete i to spory czas,
nie bardzo moglam mu tego wybaczyc. Pod koniec listopada wrocilismy
do kraju w grudniu szybko bez zastanowienia slub cywilny...i tak
mijal miesiac po miesiacu urodził sie syn i kłopotow przybywało.
To juz nasza taka 3 powazna sprzeczka delikatnie mowiac chyba oboje
wiem ze ciezko nam zyc ze soba.
Chodzi generalnie o to ze jak dojdzie do rozwodu nie wiem co mam
robic. Mieszkamy w małym mieszkanku ktore nie jest wykupione na
własnosc maz jest głownym najemca. Wszystki pieniadze ktore
zdolalismy odłozyc sa na jego koncie i oczywiscie nie mam do nich
dostepu a jest ich troche. Najbardziej mnie boli to ze musze sie go
prosic zeby dał mi pieniadze na zakupy i daje czasami z taka łaska
te 10 czy 20 zł a przciez pomagam mu w tym aby te pieniadze były to
nie jest tak ze ja tylko siedze w domu. On jest oficjalnie
bezrobotny dostaje zasiłek ale oczywiscie ma inne dochody tylko jak
jak mam je udowodnic to niby pieniadze siostry aby nie placic od
nich podatkow bo siosta sie uczy a pieniazki na jego konto leca.
Boje sie bo wiem ze on nie da mi nic były juz takie sytuacje ze
zostawałam bez grosza z dzieckiem, ze bede musiała wyprowadzic sie
ale gdzie, ze zrobi ze mnie potwora a nie matke On kazdemu popisuje
sie ze z niego to taki scwietny maz i ojciec i kazdy tak mysli
Juz nieraz zwymyslał mnie obrazal wyszydzal mnie i moja rodzine
nawet uderzył, byłam kiedys na policji bo juz tego nie mogłam zniesc
ale oni powiedzieli ze musza byc slady bardzo widoczne a tak nie
moga nic zrobic jedynie załozyli mi niebieska karte choc tyle.
Prosze doradzcie cos, juz nie wytrzymuje odchodze od zmysłow jestem
młoda jeszcze całe zycie przede mna chce cieszyc sie nim... czy to
zbyt wiele?