jola980
07.03.08, 13:23
Dzien Dobry.
Bardzo prosze o porade.... Postanowilismy sie rozejsc z mezem:( Nie
chce sie ciagnac przez lata po sadach, wiec jestem gotowa
zaakceptowac rozwod cywilny bez orzekania winy. Czy bedzie to mialo
jakikolwiek wplyw na Sad Biskupi, czy tez konieczne jest orzeczenie
winy, by miec mozliwosc uzyskania stwierdzenia uniewaznienia
malzenstwa?
Jednym z powodow rozejscia sie jest, ze moj maz nie chce miec
dzieci, poza tym chce mi pomoc z uniewaznieniem (az tak zle nie
jest - rozmawiamy). W takim razie, jaka strategie powinnam obrac?
Nie zalezy mi na pieniadzach, chce po prostu sie uwolnic.
Bede wdzieczna za rady:(:(:(