Rozwod, a uniewaznienie malzenstwa

07.03.08, 13:23
Dzien Dobry.
Bardzo prosze o porade.... Postanowilismy sie rozejsc z mezem:( Nie
chce sie ciagnac przez lata po sadach, wiec jestem gotowa
zaakceptowac rozwod cywilny bez orzekania winy. Czy bedzie to mialo
jakikolwiek wplyw na Sad Biskupi, czy tez konieczne jest orzeczenie
winy, by miec mozliwosc uzyskania stwierdzenia uniewaznienia
malzenstwa?
Jednym z powodow rozejscia sie jest, ze moj maz nie chce miec
dzieci, poza tym chce mi pomoc z uniewaznieniem (az tak zle nie
jest - rozmawiamy). W takim razie, jaka strategie powinnam obrac?
Nie zalezy mi na pieniadzach, chce po prostu sie uwolnic.
Bede wdzieczna za rady:(:(:(


    • elka.net Re: Rozwod, a uniewaznienie malzenstwa 07.03.08, 15:03
      Jola nie jestem ekspertem w tych sprawach ale gdzies na forum czytalam,ze Sad
      Biskupi nie bierze pod uwage rozwodu cywilnego, bo jak inni pisali to nie jest
      "Boza" sprawa. Tak doczytalam sie. Czytalam tez ze byly pary co jeszcze nie
      mieli cywilnego rozwodu a wystapili o rozwod koscielny- prawdopodonie to nie ma
      znaczenia.
      Ale mam nadzieje,ze ktos kto przez to przechodzil da Ci rzeczowa odpowiedz na
      Twe pytanie,sadze,ze z czyjej winy czy tez bez winy byl rozwod cywilny nie ma
      wplywu na decyzje Sadu Biskupiego.
      Pozdrawiam Ella
Pełna wersja