Mściwy mąż a dziecko

24.07.08, 13:10
Wkrótce rozwodzę sie,mąż zgodził się na rozwód bez orzekania o winie.Niemniej im bliżej rozprawy tym bardziej robi sie agresywny,szczególnie kiedy poczuł bardzo silne poparcie swojej rodziny.Ale najgorsze jest,ze miesza w to nasza córkę,choć starałam sie trzymać ja z dala by oszczędzić jej traumy rozwodowej.Ona ma 9 lat,a on,choć nigdy sie nią nie zajmował,po pracy istniał dla niego tylko komputer i gry,teraz niemal ja rozpieszcza,robiąc różne prezenciki,każe jej informować go o wszystkim co robię,ale na zasadzie zawiązywania komitywy-zamyka sie z nią w pokoju,szepcze na ucho.Najgorsze jednak,ze przestał sie przy niej powstrzymywać i kłóci sie ze mną,dodatkowo obrzucając mnie wyzwiskami.Gdy np. ja każę jej posprzątać pokój on krzyczy na mnie,a jej mówi,ze nie musi tego robić.Co mam zrobić,by cały mój wysiłek włożony w jej wychowanie nie został przez niego rozbity?Córka już robi sie wobec mnie złośliwa,nie słucha mnie..Przez tyle lat byłam niemalże matką samotnie wychowującą dziecko,a on to potrafił zniszczyć w parę miesięcy.Pomóżcie.
    • elka.net Re: Mściwy mąż a dziecko 04.08.08, 22:46
      No to faktycznie sie narobilo.
      Wez tego "cwaniaka"na bok i pogadaj z Nim powaznie. Powiedz ,ze dla dobra
      dziecka zle robi-choc mysle,ze te Twoje rozmowy beda Mu "zwisac i powiewac".
      Musisz czekac do rozprawy, ustalic forme wizyt z corka.
      Dziewczynka juz jest duza , wiele rozumie i z Nia warto bys porozmawiala.
      Wytlumaczyla Jej cala sytuacje, powiedziala jak bardzo sie marwtisz i
      niepokoisz. Musisz zapewnic Ja o swojej milosci i "przypomniec"tatusia sprzed
      miesiecy czy lat i by porownala...jaki byl a jaki jest.
      Mysle tez ,ze chyba na dluzsza mete nie ma co sie martwic, po sprawie tatusiowi
      powinno sie znudzic rodzicielstwo i zateskni za kompem.

      Ps. Zabierz core na lody czy do kina i pogadaj z Nia jak z
      przyjaciolka...mysle,ze mala wiele zrozumie.
Pełna wersja