ada777-7
04.05.09, 18:18
Proszę o radę bo już dłużej chyba nie dam rady!. Właśnie złożyłam pozew o
rozwód bez orzekania o winie, chcę jak najszybciej zakończyć moje małżeństwo.
Niestety mieszkam w mieszkaniu męża, które zakupił przed ślubem. Od chwili
złożenia pozwu, nie mam spokoju - wyzywanie, popychanki i gnębienie mnie jest
rzeczą codzienną. Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania a tym bardziej na
zakup. Psychicznie czuję się wykończona. Niestety muszę tam mieszkać. Proszę
może ktoś był w podobnej sytuacji. Jak radzić sobie z taką agresją i nie dać
się zwariować.