Jak " zmusić" ojca do kontaktów z dzieckiem

05.05.09, 19:42
No mam taki problem, ze tatuś do nie dawna uważany z idealnego ojca
poznał inną paną, dla której stracił głowę. Nie kontaktuje się z
dzieckiem, czekam na telefon od niego, aż zadzwoni i powie kiedy
chche sie spotkać z dzieckiem a on nic. Idę mu na rękę, nie nie
stawiam dziwacznych warunków. Więc o co chodzi?
Od 2 miesięcy nie przysłał sms z pytaniem jak sie czuje dziecko.
Co zrobić z takim ojcem? przecież dziecko 2 letnie potrzebuje
kontaktów z ojcem?
    • smaczny.rodzynek to już nie ojciec ...... 20.05.09, 09:09
      Tak to jest jak ktoś ma ośrodek " myślenia " zlokalizowany pomiędzy dużymi palcami u nóg :)
      ... poprostu wyrwij chwasta ze swojego życia , rozwiedź się i zabierz mu dziecko jak nie zasługuje na to żeby mieć kochającą rodzinę ... to smutne ale niektóre osoby mimo dorosłego wieku nie potrafią być rodzicami.....


      Ja tak właśnie zrobiłem rozwód , zabrałem dzieci i wynocha ....
      ... boli tylko na początku potem jest OK.
      a dziecko ? załatw mu więcej kontaktów z rówieśnikami ...
      ...... znajdziesz jeszcze dla niego tate ....spoko :)

      ściskam
      • vuelta1980 Re: to już nie ojciec ...... 27.06.09, 15:02
        u mnie byla identyczna sytuacja.odkad byly poznal swoja obecna
        partnerke olal calkowicie kontakty z dzieckiem.pozniewaz ja sie
        prosic nie bede poszlam do sadu i zlozylam wniosek o ustalenie
        kontaktow sama wybralam sobie dogodne godziny i dzien.smieszne bo
        wnioskowalam o jeden raz w miesiacu myslalam ze moze szanowny tatus
        bedzie walczyl o wiecej godzin i dni.bardzo sie rozczarowalam bo bez
        mrugniecia okiem zgodzil sie na taki uklad.a mila pani sedzie
        stwierdzila ze niemozna zmusic ojca do czestszych widzen jesli on
        sam tego niechce.
        ale moge Cie uspokoic jesli dziecko jest takie male(mamy dzieci w
        tym samym wieku) to dla maluszka nie jest problemem brak taty na
        codzien po prostu wie ze jest z mama oczywiscie szkoda bo niema
        wzorcow nie widzi jak tato pomaga mamie jak sie do niej odnosi ale
        na pocieszenie to tylko my Mamy ciegle myslimy o tacie tego dziecka
        o tej sytuacji a dziecko ma jakis tam piekny obraz swojego tatusia i
        to mu wystarczy.Tak gdzies przeczytalam w jakies madrej ksiazce;)
        powodzenia i glowa do gory
Pełna wersja