Moje drugie malzenstwo..

15.05.09, 04:36
...rozsypalo sie... .4 lata znajomosci,rok po slubie.na
emigracji.....Bylismy para rozwodnikow,z doroslymi dziecmi...(moja
mlodsza corka -18 lat,mieszka z nami),byla samotnosc we dwoje,byly
czeste powroty do wspomnien z Jego poprzedniego zwiazku....To
wszystko przykre ....Dzis spi poza domem.
Nigdy przedtem, zaden mezczyzna tak mnie nie oplul slowami,w mail u
do swojego kuzyna,ktory niespodziewanie wpadl mi w rece...
Jest mi bardzo ciezko....przespalam sie z tym,alkohol spowodowal
tylko jeszcze wiekszy zal i zlosc..a moze nienawisc...do Niego.
Od dzis musze normalnie funkcjonowac....i mam nadzieje,ze nie bede
musiala mowic Mu "dzien dobry" co rano.
Ech,zycie...
    • prosta-kobieta56 Re: Moje drugie malzenstwo.. 15.05.09, 22:12
      Wspolczuje i nie daj sie')
      • ewa452 Re: Moje drugie malzenstwo.. 16.05.09, 10:46
        ...powinnam sobbie poradzic.Dziekuje.
    • szary.bury Re: Moje drugie malzenstwo.. 15.07.09, 16:26
      ewa452 napisała:

      > ...rozsypalo sie... .4 lata znajomosci,rok po slubie.na
      > emigracji.....Bylismy para rozwodnikow,z doroslymi dziecmi...(moja
      > mlodsza corka -18 lat,mieszka z nami),byla samotnosc we dwoje,byly
      > czeste powroty do wspomnien z Jego poprzedniego zwiazku....To
      > wszystko przykre ....Dzis spi poza domem.
      > Nigdy przedtem, zaden mezczyzna tak mnie nie oplul slowami,w mail
      u
      > do swojego kuzyna,ktory niespodziewanie wpadl mi w rece...
      > Jest mi bardzo ciezko....przespalam sie z tym,alkohol spowodowal
      > tylko jeszcze wiekszy zal i zlosc..a moze nienawisc...do Niego.
      > Od dzis musze normalnie funkcjonowac....i mam nadzieje,ze nie
      bede
      > musiala mowic Mu "dzien dobry" co rano.
      > Ech,zycie...


      Droga Ewo!

      właśnie odpowiedziałem Ci w innym Twoim wątku i myślałem, że on Cię
      opluł w kłótni. Jak wpadł Ci przypadkiem w ręce jego mail do jego
      kuzyna? To przecież poczta i sprawa zaufania, tego się nie czyta!
      • taka2008 Re: Moje drugie malzenstwo.. 16.07.09, 10:45
        Smutny wątek, Ewo!
        Głowa do góry Ewo żal Ci minie jak się rozejdziecie po czasie a
        dobrych wspomnień nikt Ci nie zabierze a złe nie są warte
        pamiętania. U mnie było więcej dobrego niż złego ale jak się
        rozchodziłam to myślałam inaczej i tak widocznie miało być bo się
        nauczyłam cenić i cieszyć nawet jak nie wszystko jest jak chcę.
        Gdzieś czytałam takie słowa że dla człowieka rzeczy są takie jakie
        on je chce widzieć a nie takie jakie są. Jak minie trochę czasu to
        widzi się te same rzeczy inaczej i wtedy jest lżej bo się wie, że te
        rzeczy nie były przeciwko nam a tylko je nie zrozumieliśmy albo na
        coś innego czekaliśmy ale każdy ma prawo się pomylić i życie musi
        iść dalej.
    • szary.bury Re: Moje drugie malzenstwo.. 20.07.09, 13:16
      > Jest mi bardzo ciezko....przespalam sie z tym,alkohol spowodowal
      > tylko jeszcze wiekszy zal i zlosc..a moze nienawisc...do Niego.


      Ale to juz nie jego wina. Oddziel to, co on, a to, co alkohol.
      Pzdr
Pełna wersja