Rozwód a ekonomia :D

26.05.09, 11:46
Moje drogie Panie może któraś z Was mi to wyjaśni :
Po rozwodzie i odejsciu żony drastycznie spadły rachunki za wodę o ponad 60 % pomimo że ja dalej mieszkam w domu z dwójką dzieci !!!
Facet z widociągów ostatnio kręcił głową i oglądał wnikilwie plomby ........ :)
Z matematycznego punktu widzenia powinno spaść o 25 -30 % a tu bęc ... niespodzianek ekonomiczny ....

Proszę o odpowiedź czy Wy się tak naprawdę często myjecie czy ja trafiłem poprostu na "seryjnego czyścioszka" :D

Pytanie jest czysto ekonomiczne !!!! lubię kobiety i niemam do was żadnego urazu wręcz przeciwnie ogromną sympatię :)

pozdrawiam S.R.

PS: Wynik mojego testu jest opary na badaniach całorocznych więc nie może być jakiegokolwiek błędu sezonowego jak susza w ogrodzie lub intensywne opady itp co rzutowało by na okresowe większe zużycie :)
Piorę sprzątam i gotuję tak samo jak w czasie małżeństwa !!!!
    • agaqwerty Re: Rozwód a ekonomia :D 03.06.09, 11:23
      jeśli nie płaciła za rachunki to i też nie zależało jej na oszczędzaniu. Chyba
      że pakowała wodę do baniek i sprzedawała :D
      Od mojego brata wyprowadziła się jego żona i rachunki za prąd o ponad połowę się
      zmniejszyły.
Pełna wersja