Słowacki Raj

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 16:13
Czy ktoś może był w Parku Narodowym „Słowacki Raj" i może mi udzielić
informacji czy poradzi sobie tam dość sprawne 7-letnie dziecko. Chodzi mi o
poruszanie się po drabinkach i innych występujących tam ubezpieczeniach.
    • Gość: tiramisu5 Re: Słowacki Raj IP: *.alstom.pl / *.ipartners.pl 17.01.04, 10:08
      Byłam ww wrześniu. Jest bardzo dziko i urokliwie. Trasy nie sa specjalnie
      trudne ale czasami podejścia są męczące. Dużo drabin po kilkadziesiąt stopni.
      Miejscami w pionie kilka pięter.Masz tam również Łańcuchy i klamry.Droga jest
      tylko w jedną stronę, czyli nie można zawrócić jak masz dość. Jest naprawdę
      bardzo ślisko. Trzeba mieć dobre antypoślizgowe buty z usztywnioną kostką, Na
      wielu szlakach miejscami idzie się korytem potoku. W lecie dziecko o ile jest
      wytzymałe i cierpliwe może iść. W zimie zdecydowanie odradzam. Drabiny,
      podesty, kładki mogą być oblodzone.
      MUsze przyznać, że choć mam niezła kondycję czasami po wejściu po drabinie
      miałam miękkie nogi.
      Pamiętaj, dobre buty to podstawa - żadne adidasy czy takie tam podobne.
      Wszędzie jest mokro, więc przydałaby sie jakaś kurtka wodoodporna. W lecie -
      bez.
      Po przejściu trasy z drabinami na górę, do miejsca z którego wyszedłeś czasami
      wracasz kilka kilometrów. I najważniejsze - jak już wejdziesz na szlak nie ma
      odwrotu.Zabronione jest chodzenie pod prąd. Na koniec - jest tam przepięknie w
      szczególności jesienią. Słowacki raj to bukowe i inne liściaste lasy. Od
      kolorów mozna dostać zawrotu głowy. W tym czasie jest najprzyjemniej, nie ma
      ludzi. W okresie letnim do drabin stoi się w kolejce!. Wiosna też jest fajna bo
      wodospady maja bardzo dużo wody z roztopów śniegu, ale za to jest baaardzo
      mokro na szlaku. Jak masz jeszcze pytania to pisz.
      • Gość: Mario Re: Słowacki Raj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 10:50
        Dzięki za info!
        Dziecko jest dosyć obyte z górami. W zeszłym roku w Bieszczadach weszło na
        Tarnicę, przeszło Połoninę Caryńską i Wetlińską, jak również byliśmy w czeskich
        Górach Stołowych (Adrszpasko-Teplickie Steny - swoją drogą miłosnikom drabinek
        i ciasnych wąwozów bardzo polecam, dużo więcej do zobaczenia niż po polskiej
        stronie).
        Planujemy wyjazd latem, prawdopodobnie początek lipca. Uwagi co do obuwia to
        rzecz jasna. Przeglądałem zdjęcia ze szlaku z przełomu Hornadu. Mam pytanie -
        jak wysoko nad wodą zawieszone są te metalowe platformy, bo ze zdjęć nie bardzo
        się mozna zorientować? Znacie może jakiś przyzwoity i cichy, acz nie za drogi,
        pensjonat czy kwaterę (pokój dobrze by było z łazienką) w tamtej okolicy,
        najlepiej po południowej stronie, gdyż mamy zamiar jeszcze zrobić kilka wypadów
        w Słowacki Kras? Czy przed wejściami na szlaki są parkingi dla samochodów czy
        też trzeba się zdawać na transpost publiczny?
        • Gość: tiramisu5 Re: Słowacki Raj IP: *.alstom.pl / *.ipartners.pl 19.01.04, 16:20
          Przed wejściami są parkingi i to płatne. O ile pamietam 100 koron. Najwięcej
          kwater jest w Dedinkach. Wlipcu będzie urwanie głowy. Tłumy wszędzie i mogą być
          kłopoty z kwaterami.

          pozdr. tiramisu5
    • Gość: Josana Re: Słowacki Raj IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 19.01.04, 09:33
      www.slovenskyraj.sk/
      Jak dziecko boi się wysokości to nie przejdzie. Przełom Hornadu to podesty
      doczepione do skał (w dole płynie rzeka!), Sucha Bela to wysokie metalowe
      drabiny. Musi dzieciak być bardzo oswojony z górami i wysokością oraz
      odpowiedzialny (na wąskiej metalowej drabinie nikt mu nie pomoże, drewniane
      wąskie mostki-drabinki są bardzo śliskie i w przejściu jednoosobowe).
      Przesyłam linka, można poogladać obrazki i się zastanowić. Każda wyprawa to
      kilka kilometrów do przejścia. W roklinach trzeba mieć zapasowe skarpetki dla
      dzieciaka (bardzo łatwo zmoczyć nogę).
Pełna wersja