Dodaj do ulubionych

Konferencja: Tuvalu - druga Atlantyda?

IP: 77.255.142.* 26.11.09, 20:28
Przeboleliśmy Atlantydę, dno Morza Północnego, przebolejemy i Tuvalu. A w 2050 statystycznie już będę na lepszym ze światów.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Konferencja: Tuvalu - druga Atlantyda? IP: *.ists.pl 26.11.09, 20:31
      Co to jest znowu za problem podwyższyć teren o np. 100 metrów?

      To jest raptem może milion dolarów.

      Co to jest za problem.

      To raz. Ale jest druga rzecz. Otóż obawiam się badając histogramy, że mamy na
      ziemi całkiem chwilowe ocieplenia a potem nagły skok w bardzo gwałtowne
      kilkusetletnie oziębienie. Trzeba raczej myśleć nad alternatywnymi źródłami
      energii, np. geotermia, lepsze baterie słoneczne, energia wodoru czy inne
      jeszcze lepsze pomysły. BO BĘDZIE WKRÓTCE BARDZO ZIMNO.
    • Gość: Anateniusz Nie ma żadnego efektu cieplarnianego IP: *.czuby.org 26.11.09, 20:53
      Co za brednie z efektem ciplarnianym - ekolodzy opowiadają jak mantrę
      bzdury. Już dawno udowodniono, że efektu cieplarnianego nie ma. Ludzie nie
      odpowiadają, za ocieplenie klimatu. Ludzie mogą w wpływać w jedej setnej
      procenta, a 99 procent z kawałkiem robi sama natura. Zatem te bzdety
      opowiadane przez ekologów mają im i tylko im dać korzyść w postaci ich
      utrzymywania - trutni.
      Ekolodzy to trutnie, żerujący na ciemnocie - poprzez opowiadanie i
      straszenie zabobonami.
        • gandalph Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego 26.11.09, 22:07
          Gość portalu: napływ z Grójca napisał(a):

          > Skoro udowodniono, to linki do prac naukowych opublikowanych w "Nature" i
          > "Science" poproszę.
          Zajrzyj sobie do dowolnego podręcznika spektroskopii w podczerwieni, to będziesz
          wiedział, dlaczego oskarżanie CO2 o "efekt cieplarniany" jest bujdą na resorach.
            • Gość: gosc Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego IP: *.rev.snt.net.pl 27.11.09, 09:57
              link do stanowiska KNG PAN ws. ocieplenia klimatu.

              www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/2.Stanowisko%20KNG%20w%20sprawie%20zmian%20klimatu.pdf
              kazdy moze sobie wierzyc w co chce, nie powinien jednak swoich przekonan
              "religijnych" narzucac innym.

              jest cala masa problemow zwiazanych z zanieczyszczaniem, niszczeniem,
              nadmierna, nieefktywna gospodarka zasobami naturalnymi, ktorych nalezaloby sie
              podjac. tymczasem forsuje sie pomysly walki ze zmianami/ociepleniem klimatu,
              ktore sa nierzeczywiste i nie moga sluzyc zamierzonemu celowi.
                • Gość: goscc Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego IP: *.rev.snt.net.pl 27.11.09, 14:31
                  multum to jest bzdur < racja, ale tylko w tej kwestii.

                  twoje poczucie wyzszosci, przekonanie o slusznosci swoich racji nie wystarczy na
                  ich uzasadnienie.

                  zauwaz tez, ze zasada postepowania przy dowodzeniu twierdzen o faktach jest to,
                  ze przedstawienie argumentow w pierwszej kolejnosci obciaza tego, kto powołuje
                  istnienie faktu pozytywnego, osoba twierdzaca, ze jakas okolicznosc nie ma
                  miejsca moze z zasady wskazywac na okolicznosci, ktore wykluczaja istnienie
                  faktu pozytywnego.

                  taka zasada dotyczy oczywiscie rzeczowej dyskusji, rozmowy, ktora moze byc
                  ciekawa i zabawna, a nie klotni, gdy jedna strona probuje udowodnic drugiej
                  przede wszystkim to ze jest od niej "lepsza".

                • gandalph Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego 27.11.09, 15:05
                  Gość portalu: gari napisał(a):

                  > > Artykułów jest multum, ja sugerowałem zajrzenie do podręcznika.
                  >
                  > Multum to jest bzdur.

                  Z tym się akurat zgadzam. Twój post (i poprzednika) do nich należą!

                  Tak jak poprzednik proszę o linki do Nature i Science. Ja
                  > k
                  > nie wiesz dlaczego akurat o te linki prosimy to nawet nie odpowiadaj.

                  Nature i Science nie czytuję; jak chcesz znaleźć widma absorbcyjne, to sobie
                  zajrzyj do "Applied Optics" albo "Journal of the Optical Society of America"
                  albo do dowolnego podręcznika spektroskopii w podczerwieni. Na tacy nie będę
                  niczego podawać.
                  Mówiąc krótko: CO2 jest gazem śladowym w atmosferze, jego udział w absorbcji
                  jest też śladowy (jeśli ktoś nie rozumie dlaczego, to współczuję i zachęcam do
                  douczenia się; właśnie dlatego odsyłałem do spraw elementarnych czyli widm
                  absorbcyjnych. Są już nawet w Wikipedii). A nie mam w zwyczaju podawać wiedzy na
                  tacy. Wiedza kosztuje, również mój czas!
            • Gość: r. Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego IP: *.4web.pl 27.11.09, 18:08
              Przede wszystkim głównym gazem cieplarnianym, odpowiedzialnym w większości za
              ten efekt (bez którego życia prawdopodobnie na Ziemi by nie było) jest para
              wodna. Dopiero potem CO2 (którego znacząca większość pochodzi z wulkanów, a
              ludzkiej produkcji jest parę-paręnaście procent) i metan. Czy to aby nie
              najwyższy czas, aby zabronić oceanom parować?
        • metall Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego 27.11.09, 10:08
          Efekt cieplarniany oczywiście że jest i bardzo dobrze, bo bez niego temperatura
          na Ziemi byłaby o wiele niższa niż jest.
          Ocieplenie naszego klimatu być może jest wywołane wzmocnionym efektem
          cieplarnianym, ale to wzmocnienie nie jest wywołane działalnością człowieka, a
          już na pewno nie emitowanym przez niego CO2.

          Linków do Nature i Science nie mam, ale mam inne, które mówią, że nie
          udowodniono odpowiedzialności człowieka za obecne ocieplenie, bo na podstawie
          danych, które człowiek posiada udowodnić się tego po prostu nie da:
          www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/pdf/2.Stanowisko_KNG_w_sprawie_zmian_klimatu.pdf
          oraz, że wpływ CO2 wyemitowanego przez człowieka, na efekt cieplarniany, to
          0,117% (słownie: sto siedemnaście tysięcznych procenta)
          edu.pgi.gov.pl/muzeum/efekt/gazy_szklarniowe.htm
          Oba linki są do polskich państwowych instytucji naukowych.
          • Gość: gari Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 14:28
            > Linków do Nature i Science nie mam, ale mam inne, które mówią, że nie
            > udowodniono odpowiedzialności człowieka za obecne ocieplenie, bo na podstawie
            > danych, które człowiek posiada udowodnić się tego po prostu nie da:
            >
            www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/pdf/2.Stanowisko_KNG_w_sprawie_zmian_klimatu.pdf

            Linków do Nature i Science nie możesz mieć bo takich nie ma, a w świecie
            naukowym tylko takie się liczą. Link który podałeś jest śmiech warty i pokazuje,
            że bzdury mogą opowiadać nawet ludzie z naukowymi tytułami. Panowie geolodzy z
            PAN tak się wygłupili, że musieli być korygowani przez swoich kolegów geofizyków
            (czyli bardziej odpowiednich do wypowiadania się w kwestii klimatu):
            doskonaleszare.blox.pl/2009/11/Geofizycy-PAN-o-globalnym-ociepleniu.html
            • gandalph Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego 27.11.09, 15:13
              Problem w tym, że są znacznie poważniejsze argumenty przemawiające za tym, że
              cała akcja Ala Gore'a i jego zelotów, to hucpa. Przede wszystkim są to
              elementarne błędy metodologiczne popełniane nagminnie przez orędowników tezy o
              wpływie CO2 w ogóle, i "antropologicznego CO2" w szczególności, na klimat.
              Pierwszy z nich polega na tym, że przyjmuje się za pewnik to, co właśnie należy
              udowodnić, w logice takie postępowanie nazywa się idem per idem. Otóż
              najpierw trzeba udowodnić, że od początków ery przemysłowej istotnie nastąpiło
              ocieplenie klimatu i to z przyczyn innych niż naturalne (a tego nie da się
              udowodnić), potem trzeba udowodnić, że przyczyną tego jest emisja CO2 inna niż
              naturalna, a to jest niemożliwe, bo CO2 nie ma istotnego znaczenia w tzw.
              "efekcie cieplarnianym" (BTW, sama nazwa jest myląca, bo to, co dzieje się w
              atmosferze, nie ma wiele wspólnego z cieplarnią). Tymczasem zeloci postępują
              dokładnie na odwrót, czym tylko się ośmieszają. A publika łyka...
            • metall Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego 27.11.09, 18:35
              Konkluzja z tego jest taka,że zmiany klimatyczne w przeszłości były i będą w
              przyszłości. Dlaczego klimat zmieniał się kiedyś, to dokładnie nie wiemy, ale
              dzisiaj zmienia się na skutek działalności człowieka.

              A może to geofizycy dają plamę.

              A co z drugim linkiem?
      • Gość: r. Re: Nie ma żadnego efektu cieplarnianego IP: *.4web.pl 27.11.09, 18:01
        > Już dawno udowodniono, że efektu cieplarnianego nie ma.

        Zjawisko efektu cieplarnianego nie jest mżonką. To dzięki niemu mamy względnie
        stałą temperaturę dobową na Ziemi i życie. Ale to nie znaczy, że nasze kilka
        procent CO2 ma jakiś znaczący wpływ na klimat, chyba że chodzi o klimat wokół
        osób, które chcą na tym zarobić. I nie znaczy też, że wszystko do okoła było
        zawsze takie samo, na podstawie dobrze znanych nam paruset lat próbujemy
        stworzyć ułudę, że tak było od eonów...

        Każde dziesięciolecie ma swój pie...c: kilkanaście lat temu była to dziura
        ozonowa, teraz jest CO2. Za kilka/kilkanaście lat naukowcy odkryją kolejne
        zjawisko, którego nikt nie będzie rozumiał lub/i będzie próbował modelować je za
        pomocą kijka i sznurka, wyjdą mu jakieś banialuki i obwieści światu jego rychły
        koniec. Fin de siecle pełną gębą.
      • Gość: Ekolog Re: To żaden dowód na efekt cieplarniany. IP: *.146.144.49.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.11.09, 21:45
        Moi przedmówcy zdają się o wszystko obwiniać ekologów.W dodatku za
        jedyny dowód służą im chamskie wyzwiska typu"zielone półgłowki".Nie
        wiecie wogóle co to ekologia!!! Ale trudno się po was tego
        spodziewać skoro waszą wyrocznią jest "ojciec dyrektor"! Więcej
        kultury goście z "Ciemnogrodu"!!! Skoro piszecie jak ciemne masy-
        ciemniejsze niż patelnia od spodu", napiszę tylko jedno-bo szkoda z
        wami dyskutować.Działalność ludzi wpływa na klimat.Przykładem są
        spaliny z samochodów tworzące smog w zetknięciu z wilgocią powietrza.
        A Sudecki Park Narodowy pełen był do niedawna uszkodzonych i
        martwych świerków, gdyż w pobliżu są zagłębia przemysłowe Czech i
        wschodniej częśći Niemiec- tuż przy granicy.Śmierć drzew spowodowały
        kwaśne deszcze, przywiewane wraz z zachodnimi wiatrami.A to jest
        ewidentny przykład wpływu człowieka i jego cywilizacji
        technokratycznej na klimat.
        • Gość: Lopez Efekt cieplarniany już dawno udowodniono. IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.11.09, 23:15
          Zanim zaczniesz jeden z drugim opowiadać o tym, jak to za wszystko są
          odpowiedzialni oszuści ekologiczni, to naprawdę poczytajcie cokolwiek, mniej
          będziecie bredzić. Efekt cieplarniany, badania nad klimatem i tym podobne z
          żadną ekologią nic nie mają wspólnego, a już na pewno nie z taką, jaką wy sobie
          wyobrażacie:) Myślicie, że naukowcy, którzy badają zmiany klimatyczne to jacyś
          kolesie, którzy jeżdżą i przykuwają się do drzew łańcuchami?:)) Śmieszni
          jesteście. Większośc z tych osób w ogóle się nie zajmuje polityką.
          A co do Science i Nature, to chociażby tu:
          www.sciencemag.org/cgi/content/summary/310/5749/795
          albo tutaj możecie poczytać:
          www.nature.com/news/2009/091029/full/news.2009.1049.html
          I naprawdę nie powtarzajcie już tych bredni o tym, jak to niby natura sama
          produkuje 99% CO2, bo to kłamstwa. A co do efektu cieplarnianego. To prawda, nie
          udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że na pewno ma on bezpośredni wpływ na
          podnoszenie się temperatury. Ale istnieje ku temu bardzo dużo poszlak.
          Zwłaszcza, że dotychczas nie znaleziono żadnego innego wytłumaczenia, wszelkie
          wymysły sceptyków o tym, jak to klimat się sam zmienia powoli i łagodnie albo
          jak to ponoć Słońce podnosi teraz temperaturę i tak dalej, zostały obalone, a
          korelacja wzrostu CO2 w atmosferze i wzrastającej temperatury trwa.
          • Gość: sceptyk nie ma korelacji pomiędzy CO2 a tempraturą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 09:11
            - wzrost poziomu CO2 wyprzedza często wzrost temperatury!
            By było jasnym: jestem za oszczędnym postępowaniem i z surowcami i z naturą ale
            nie akceptuję półwykształconych oszołomów.
            O zlodowaceniach pewnie słyszałeś? To co, ostatnie zlodowacenie ustąpiło bo
            człowiek wynalazł zapałki albo nauczył się posługiwać ogniem?
            A małe zlodowacenie w XVI-XVII gdy Bałtyk zamarzł to pewnie zapałek zabrakło?
            A o hicie sprzed kilku lat dziurze ozonowej to ekolodzy już zapomnieli?
            Zamiast w interesie wielkiej finansjery która zbija miliardy na tym oszołomstwie
            agitować proponuje bardziej praktyczny temat: a krajach tzw. cywilizowanych
            zużywa się codziennie ponad 120 litrów najczystszej wody pitnej głównie by ją
            spuścić do kloaki!
            Wiesz ile to kosztuje i jak obciąża ekosystem?
            Do picia zużywa się jednie 3 litry.
            Wprowadzić w nowobudowanych i remontowanych domach w instalacje wodne - pitną i
            użytkową.
            O braku wody na innych kontynentach zieloni nie słyszeli ;-DDDDDDD
            Pozdrawiam myślących samodzielnie...
            • artie40 Re: nie ma korelacji pomiędzy CO2 a tempraturą 27.11.09, 10:32
              > agitować proponuje bardziej praktyczny temat: a krajach tzw.
              cywilizowanych zużywa się codziennie ponad 120 litrów najczystszej
              wody pitnej głównie by ją spuścić do kloaki!
              > Wiesz ile to kosztuje i jak obciąża ekosystem?
              > Do picia zużywa się jednie 3 litry.
              > Wprowadzić w nowobudowanych i remontowanych domach w instalacje
              wodne - pitną i użytkową.


              Ale wiesz chłopie, ten temat ma jedną wadę - nie da się zrobić z
              tego limitów do handelku, nie ma szans na geszeft. Więc i
              ekoterroryści i grenpisy się z tego nie pożywią.
              A temat ważny, sam myślałem o takiej instalacji.
    • blue911 Re: Konferencja: Tuvalu - druga Atlantyda? 27.11.09, 02:18
      Tez sie ucieszylem,ze to moze Watykan,ale....jeszcze nie?!
      No,coz poczekamy.
      Natomiast przezabawne jest jak Polacy sie troszcza o losy Tybetu i
      Tuvalu zupelnie nie zwracajac uwagi,ze im wlasne panstwo znika. Co
      prawda nie fizycznie,ale politycznie, kulturowo i ekonomicznie.
      Widac specjalisci od prania mozgow odnosza coraz wieksze sukcesy,bo
      zapatrzeni Slowiane mierza daleko ze swoja "troska i
      szczodrobliwoscia" zupelnie nie widzac,ze zyja na przyslowiowym
      wulkanie.
      My,rodacy rozsiani po swiecie widzimy lepiej - poporostu z daleka
      czasem pewne zjawiska sa bardziej widoczne i mamy do czego porownac
      poza tym za kazdym przyjazdem stapam na polska ziemie majac chora
      nadzieje,ze cos sie poprawilo?! Niestety - za kazdym razem wywoze
      coraz bardziej ponury obraz Polski,szczerze mowiac ze smutkiem...
    • fagusp A ja mam pytanie do ekologów 27.11.09, 10:01
      Czy kiedy w końcu wiedza o tym, że globalne ocieplenie to ściema, klimatolodzy
      i wszystkie inne szuje żerujące na naiwności ciemnego luda odda kasę pobraną
      na walkę z czymś, czego nie ma? Czy też poprzestaną na tradycyjnym "Ups.
      Pomyliliśmy się. Ale chcieliśmy dobrze. Przepraszamy. I tyle."
      • blue911 Re: A ja mam pytanie do ekologów 27.11.09, 10:08
        fagusp napisał:

        > Czy kiedy w końcu wiedza o tym, że globalne ocieplenie to ściema,
        klimatolodzy
        > i wszystkie inne szuje żerujące na naiwności ciemnego luda odda
        kasę pobraną
        > na walkę z czymś, czego nie ma? Czy też poprzestaną na
        tradycyjnym "Ups.
        > Pomyliliśmy się. Ale chcieliśmy dobrze. Przepraszamy. I tyle."

        Tak samo jak Greenspan: powiedzial "ups,zaskoczyl mnie kryzys
        bankowy",ktory sam wywolalem! I zyje sobie dobrze dalej.
      • metall Re: A ja mam pytanie do ekologów 27.11.09, 10:12
        fagusp napisał:

        > Czy kiedy w końcu wiedza o tym, że globalne ocieplenie to ściema, klimatolodzy
        > i wszystkie inne szuje żerujące na naiwności ciemnego luda odda kasę pobraną
        > na walkę z czymś, czego nie ma? Czy też poprzestaną na tradycyjnym "Ups.
        > Pomyliliśmy się. Ale chcieliśmy dobrze. Przepraszamy. I tyle."

        Nic z tych rzeczy. Powiedzą: "Widzicie, klimat się ochładza i to dzięki naszym
        działaniom." A po pół roku: "Grozi nam katastrofa globalnego oziębienia, dawać
        miliony na walkę z nim!"
      • Gość: Zimny Re: A ja mam pytanie do ekologów IP: *.be.jnj.com 27.11.09, 10:21
        Dlaczego matka natura dopuszcza do tego, żeby takie genetyczne
        dziwolągi jak ty powstawały. Co ci trzeba żebyś zrozumiał, że się
        mylisz? Pusty łeb to niestety pusty łeb. Pracujesz dla kopalni węgla
        czy Orlenu? Może nie będziesz miał dzieci, które cie będą
        przeklinały za to czego nie zrobiłeś. Jakieś argumenty? Ty jesteś
        ciemnym ludem, podatnym na argumenty matołem, któryego sterują ci,
        któzy czerpią interes żeby nachapać się jak najwięcej kasy? I co
        mają ci ekolodzy z tej teorii spiskowej? Jeżdżą superbrykami? Daj
        jakiś przykład tylko nie Ala Gora bo ten ma kasę z innych źródeł.
        Zobacz, ofermo intelektualna na bryki szefów koncernów naftowych. I
        co powiesz? Z ochrony środowiska? Przestań bo pomyślę, że jesteś
        kandydatem do pierwszego miejsca w nagrodach Darwina.
        • Gość: dx Re: A ja mam pytanie do ekologów IP: *.devs.futuro.pl 27.11.09, 13:26
          Gość portalu: Zimny napisał(a):
          > Dlaczego matka natura dopuszcza do tego, żeby takie genetyczne
          [...stek bzdur...]

          dlaczego matka natura dopuszcza zeby tacy debile mogli obslugiwac komputer :PPP

          Na razie kretynie najwiecej szmalu kreca na tym kolesie, ktorzy wymyslili oplaty za powietrze. Najlepszy biznes swiata to wmowic ludziom, ze powinni bulic za CO2 i w dodatku to dla ich dobra.

          A wiesz debilu, ze kiedys na terenie Europy byl tylko snieg, mroz i lod? Nie tak dawno, bo kilkaset lat temu Baltyk byl zamarzniety, ze mozna bylo spokojnie smigac do innych krajow. Klimat zmienia sie cyklicznie - raz cieplej, raz zimniej. Wiekszym wyzwaniem dla cywilizacji bedzie powrot epoki lodowcowej.

          Jednak wtedy tez znajda sie tacy debilni frajerzy jak ty, ktorzy dadza sie kroic cwaniaczkom, ktorzy wymysla jak ukrecic na tym jakis biznes.
    • kornel-1 *** F A K T Y *** 27.11.09, 11:01
      Średnia wysokość Tuvalu 2 m, maksymalna 5 m n.p.m.

      "Tuvalu is vulnerable to the global projected sea level rise of 20 to 40cm by 2050."
      Żródło: Draft UNCCD Report April 2002 Tuvalu Climate Change response Office NATIONAL REPORT TO THE UNITED NATIONS CONVENTION TO COMBAT DESERTIFICATION
      TUVALU


      Nie ma żadnych dokumentów ONZ, które by prognozowały podniesienie poziomu światowego oceanu o 5 metrów do roku 2050 i zatopienie Tuvalu.

      Dziękuję za uwagę.

      Kornel
        • kornel-1 16 cm .... tyle co średni 27.11.09, 14:42
          opad w centralnym Maroku :-p
          Gość portalu: dunida napisał(a):
          > FAKT - zatopiona wyspa na pewno nie będzie
          > dowodem, bo tacy jak ty jej nie zauważą
          > .....tak jak góry lodowej co zatopiła Titanica.


          Twoja wypowiedź jest pozbawiona większego sensu (i znaczenia). Sorry.

          Podałem link do dokumentu agendy ONZ, w którym mowa jest o 20-40 centymetrowym wzroście poziomu światowego oceanu.

          Według czarnego scenariusza IPCC (w który nie trzeba wierzyć, ale można) poziom wody będzie w XXI wieku wzrastać o 2 mm rocznie. Do roku 2050 poziom oceanu wzrośnie więc o 16 centymetrów.

          Źródło

          W najgorszym wypadku woda wokół Tuvalu do 2050 roku podniesie się o 160 milimetrów

          Dziękuję za uwagę.

          Kornel
          • kornel-1 16 cm .... tyle co średni 27.11.09, 14:57
            Może nie dość dokładnie się wyraziłem.
            IPCC prognozuje 40-centymetrowy wzrost poziomu wody w XXI wieku Źródło
            100 lat - 40 cm
            40 lat - x=16 cm

            Za 40 lat, czyli w roku 2050 poziom wody wzrośnie o 160 milimetrów.

            Jeśli się sprawdzi czarny scenariusz.

            Kornel

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka