Gość: Waldek S.
IP: *.25.18.168.adsl.dynamic.totbb.net
17.05.10, 09:33
Witam wszystkich na tym forum,
niedawno wróciliśmy z naszą ekipą (6 osób) z Tajlandii, zgodnie z naszą
obietnicą dla tego małżeństwa chcę troche wspomnieć o ich podejściu do swoich
obowiązków i skomentować .
Przygotowując się do wyjazdu z naszą grupą przeglądaliśmy sporo materiałów w
internecie, próbowaliśmy ułożyć na własną rękę plan podróży. Przyznaje że nie
było to łatwe, sama znajomość realiów z azjatyckich rejonów nie pozwalała
wszystko dopiąć w całość.
Znalazłem firmę Sue i Jacka w jednym z forów internetowych, gdzie byli
polecani przez byłych gości, przejrzalem ich stronę www.pandanus.pl i po
kontakcie ustaliliśmy wiele niepewnych dla nas kwestii. Od samego odebrania
nas z lotniska, doradzanie nam jakie hotele są warte ceny czy naszych
oczekiwań, po przygotowanie przez nich trasy objazdowej dla nas. Całośc
naprawde zasługuje na duzą piątkę. Sue jest Tajką, zna świetnie polski, była
naszym przewodnikiem- kompanem w podróży, zaprzyjażniliśmy się z nią, bo i
innaczej się nie da. Jest tak ciepłą i wrażliwą osobą, wiele można od niej się
nauczyć, chociażby spokoju, jakiego szukamy najcześciej na urlopie.
Zwiedzilismy najważniejsze zabytki, które muszą być zaliczone, objechaliśmy
wiele prowincjonalnych miasteczek, i miejsc krajoznawczych, gdzie do dziś
miejscowi tajowie ze zdziwieniem patrzyli na nas, okazywali swoje emocje w
kontakcie i rozmowach jakie tłumaczyła nam Sue. To były naprawde miłe chwile,
szczególnie w północnej części kraju, piękna trasa z Chiang Mai do Chiang Rai.
Zwiedzilismy rownież cudowny Angkor Wat, oraz na zakonczenie odpczywaliśmy na
zacisznej wyspie Ko Chang. Dzięki naszej przewodniczce poznaliśmy dobrze
tajską kuchnie, szczególnie na początku trudno byłoby nam samemu zamawiać
dania na ulicy, nie znając wielu dań, przypraw, warzyw. Wiele spraw jakie
wychodziły nam w trakcie podróży, było załatwiane w szybkim tempie, juz po 2
dniach widząc poważne podejście do opieki nad nami oddaliśmy się naszym
przewodnikom w ich ręce z pełna wiarą . Moja Magda wspomina nietuzinkowe
podejście do przekazywania nam informacji o tym kraju, nie były to sztampowe
formułki, tylko czysta wiedza praktyczna podawana w stonowanej ilości, kiedy
trzeba. Trudno nam było pożegnać ich na lotnisku, gdyż szczególnie nasze
dziewczyny zżyły się z Sue. Pragniemy jeszcze raz publicznie bardzo im
podziękować za wszystko i zyczymy samych miłych chwil z polskimi turystami.....
Waldek, Magda, Ola, Krzysiek, Ewa, Tomaszek