Tajlandia w ciąży

10.10.10, 09:31

hej ! Mam pytanie jak w temacie, okazało się, że jestem w 5 tygodniu ciązy. Niebawem mamy lecieć na tajlandii - bez ekscesów typu trekking. Jak tam z służba zdrowia w razie czego??
Był tkos w podobnej sytuacji ? Dzieki za wszelkie rady !
    • podroznik321 Re: Tajlandia w ciąży 10.10.10, 16:53
      Przejrzałem trochę stron i nie natrafiłem na nic niepokojącego odnośnie tajskiej służby zdrowia.
      Powinno być ok, to nie jest Nigeria czy Kongo.
      • Gość: gozo Re: Tajlandia w ciąży IP: 94.254.144.* 10.10.10, 19:52
        przecież to tak jakbyś pojechała nad Bałtyk- długość podróży taka sama.
        Czy kobiety w ciąży nie wyjeżdzają nad Bałtyk tylko siedzą w 4 ścianach przez bite 9 miesięcy ?
        możesz jechać jeśli tylko ciąża będzie przebiegała normalnie.
        Baw się dobrze :)
    • iberia.pl Re: Tajlandia w ciąży 10.10.10, 22:12
      po pierwsze co na to lekarz?
      Po drugie: jestes zaszczepiona na WZW A i B, polio, dur, blonice, tezec?
      Po trzecie przeczytaj dokladnie zakres polisy-czy aby nie ma tam wylaczen dot.kobiet w ciazy.

      Ja bym nie leciala, co innego tu u nas po Europie a co innego drugi koniec swiata.
      • davidoff_pce Re: Tajlandia w ciąży 11.10.10, 14:36
        Tajska służba zdrowia jest na bardzo dobrym poziomie, więc od tej strony nie martwiłbym się zbytnio. Pamiętajmy, że Bangkok jest ogromną nowoczesną metropolią. Wiadomo, że gdzieś na plaży na południu nie znajdziesz nagle supernowoczesnej poradni ginekologicznej, ale to samo dotyczy wakacji w Bieszczadach. Transport do stolicy lub innego dużego miasta byłby konieczny w jednym i drugim przypadku.

        Na pewno udałbym się przed podjęciem decyzji do lekarza chorób tropikalnych (przyjmuje taki w każdym dużym mieście) i porozmawiałbym na temat szczepień i możliwych zagrożeń zwłaszcza związanych z profilaktyką przeciwmalaryczną, jeśli oczywiście w regionie, który Cię interesuje jest ona konieczna.

        To czego bym się wystrzegał to paranoja. Byłem w Tajlandii i widziałem kilka kobiet w ciąży. Co więcej widziałem też sporo zdrowych dzieci, które ktoś kiedyś tam urodził bez większych powikłań. Nie słyszałem też o masowych wyjazdach Tajek do "cywilizowanej" Europy na okres ciąży, ponieważ ta miałaby być nie do donoszenia na miejscu w Tajlandii ;)
        • Gość: elka Re: Tajlandia w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.10, 17:37
          Iskierko
          każdy powinien sam, oceniając znajomość własnego organizmu i oczywiście w Twoim przypadku z lekarzem - zdecydować się na taki wyjazd.
          Jesteś w stanie szczególnym no i zależy co chcesz tam robić, nie tylko trekking może być uciążliwy. Pzrejazdy różnymi lokalnymi środkami czasem też, wilgotność też może dać w kość osobom niezaprawionym, a nie napisałaś czy masz doświadczenie.
          Ale służba zdrowia, prywatna, jest na dobrym poziomie- zależy jakie masz ubezpieczenie.
          O szczepeniach kobiet w ciąży nie mam zielonego pojęcia - to też musiałabyć skonsultować z lekarzem.
          Ale jeśli nie będzie żadnych przeciwwskazań - ja pojechałabym, ciąża to nie choroba :)
    • Gość: oranjefanka Re: Tajlandia w ciąży IP: 178.73.49.* 11.10.10, 19:24
      sama opieka medyczna jest ok, natomiast i tak musisz zdecydowac sama, najlepiej w konsultacji z lekarzem,

      zona mojego przyjaciela byla w 4 i 5 miesiacu, nawet w miare swoich mozliwosci dosc aktywnie spedzala czas; tyle ze:
      - wczesniej ciaza przebiegala bezproblemowo, nie miala praktycznie zadnych problemow;
      - miala stosowne ubezpieczenie uwzgledniajace takze pomoc w razie komplikacji ciazowych;
      - od wielu lat wczesniej (juz przed ciaza) miala stosowne szczepienia zwiazane z podrozowaniem,
      - nie byla to jej pierwsza wizyta w tym kraju, wczesniej sporo podrpzowala, wiedziala jak zwykle reaguje na podroz i klimat w konkretnych miesiacach;
      - jej znajomosc medycznego angielskiego jest swietna, w razie czego nie mialaby nawet w stresie problemu z rozmowa na tematy medyczne;

      to bylo cos w rodzaju sytuacji idealnej, w przeciwnym wypadku musze przyznac, ze ja bym sie mocno zastanowila, i bynajmneij nie dlatego, ze sama opieka medyczna jest na kiepskim poziomie;
Pełna wersja