Sri Lanka - ktos był ?

IP: *.szuwarowa.krakow.pl 16.04.04, 19:05
Bardzo prosze o opinie na temat wyjazdu . Jak jest z pogodą w czerwcu czy
leje przez cały dzień , czy sa to opady przelotne? Jak najlepiej zorganizowac
sobie wycieczki na miejscu. jakie szczepienia są wymagane? W ogóle wszelkie
informacje będa mile widziane.
    • Gość: borus Re: Sri Lanka - ktos był ? IP: 213.17.150.* 16.04.04, 22:09
      Byliśmy na przełomie lipca i sierpnia. Nie padało prawie wcale, piękne słońce.
      Ale zabójcza wilgoć - to jednak zupełnie inny od naszego klimatu. Tempeeratury
      fajne, chmur niezbyt dużo - to było w 2002r. Wycieczki na miejscu są w każdym
      hotelu, ale jeśli chcesz zobaczyć Sigirię, Pollanaruwę i Kandy, to są to długie
      eskapady, tracisz wtedy i tak parę dni w hotelu (bodajże trzy), a są drogie.
      Nie pamiętam dokładnie kwot.Ale jeśli nastawiasz się stricte na zwiedzanie, to
      szkoda czasu i kasy na tłuczenie się parę godzin na wybrzeże i potem znów na
      północ na zwiedzanie. Wtedy lepiej rozważyć objazdówki. Jeśli wybierasz się na
      północ od Kandy, tzn w Praktyce do Sigirii, Pollanaruwy, to pamiętaj o
      profilaktyce antymalarycznej - tak nam powiedział lekarz na miejscu, jeśli nie
      ruszysz się poza Kandy, Lariamu itp nie musisz brać - komarów malarycznych nie
      ma. A dodatkowo polecam szczepienie przeciwko żóltaczce A, warto przyjąć ją w
      komplecie z B, niewiele większa kasa. Nic innego nie jest konieczne. W Kandy
      obowiżakowo Świątynia, a w drodze do niego - "słoniarnia" - koniecznie rano,
      kiedy je karmią i potem prowadzą na kąpiel. Dla nas absolutny hit Sri Lanki.
      Jeśli lubisz jeść - super żarcie, all inclusive jest najczęstsze w większości
      hoteli, a tych owoców morza pod różnymi postaciami długo nie zapomnisz...
      Lojalnie uprzedzam - ja byłam klimatem zachwycona, mój mąż dość ciężko go
      przetrwał, więc jeśli źle znosisz wilgoć w powietrzu, to nie jedź w porze
      mokrej.
    • Gość: Marlew Re: Sri Lanka - ktos był ? IP: *.grohe.de / *.us.infonet.com 19.04.04, 09:00
      Witam,
      ja byłem w sierpniu padało codziennie ale jak to na tej szerokości - 2 - 3x
      dziennie krótka ulewa (góra 10 minut) i za chwile słońce, wilgotnosc straszna,
      ja nie lubie sauny więc sie męczyłem ale dla mojej żony to był raj. Jeżeli
      chodzi o sposób zwiedzania to najlepiej znależć sympatycznego
      angielskojęzycznego (więkśżość!) kierowcę z samochodem - koniecznie z
      klimatyzacją (przy czym musi ona działać a nie tylko być :) ) i do tego dobry
      przewodnik i to wszystko - taki gość ma zawsze kontakty załatwi wejscia tam
      gdzie normalnie nie da rady (trafiliśmy na wilelkie święto i parade słoni w
      Kandy z takimi miejscówkami ze hej ). Koszt wynajęcia busa z paliwem i kierowcą
      dla 2 osób(!) to było ok. 25 $/dzień, polecam wizytę na plantacji herbaty i
      zakup tejże za śmieszne grosze - przywiozłem ze 2 kilo i starczyło na rok a
      smak taki że lipton to pomyje, oczywiscie jezeli chcemy jezdzic po wyspie to
      leki przeciwmalaryczne są wskazane jak i szczepienia. Tragiczy jest lot -
      lecielismy z Frankfurtu czarterem z miedzylodowaniem na Malediwach - 14 godzin
      w samolocie :((( ,
      Poza tym jeszcze jedna rada - jeżeli pracujesz b. aktywnie i szukasz spokoju i
      wypoczynku to to nie jest odpowiednie miejsce, najlepiej 1 tydz. agrowczasy a
      potem na Sri Lankę bo inaczej bedziesz żałował że nie miałeś siły żeby coś
      zobaczyc.
      jeszcze jedno - odpusc sobie nurkowanie - ja wiozłem sprzet a okazało sie że w
      porze deszczowej woda jest tak mętnaa fale tak duże że snorkling odpada
      (podobno wtedy jest to możliwe na wschodniej czesci wyspy kontrolowanej przez
      Tygrysów Tamiliskich), poza tym polecam Sri Lanke bo:
      - gdzie indziej dasz buziaka małemu słoniowi
      -gdzie indziej pojezdzisz na dużym słoniu
      - gdzie indziej napotkany nad rzeką słoń w czasie sjesty zrobi Ci kąpiel
      trąbą :)
      - gdzie indziej na bocznej drodze będziesz musiał trąbieniem zganiać z drogi
      1,5 m legwany
      - gdzie indziej spotkasz 1500 słoni jednocześnie - parada w Kandy
      - gdzie indziej nakupisz sobie markowych ciuchów (tam szytych) za 10% ich
      wartosci w Europie - garnitur Bossa za 200 $, a koszule Lacoste itp po 2-3 $, -
      wszystko oryginalne

      Tylko po 15 dniach tam w naprawde świetnym hotelu do dzisiaj nie moge patrzeć
      na curry a ryż zacząłem jesć tydzień temu po 2 latach przerwy, no i jak lubisz
      ryby to nie jedź na targ rybny wyczuwalny z ok. 3 km bo bedziesz miał uraz do
      końca życia ;)
      Weź ze sobą jakiś uniwersalny antybiotyk na dziwne rzeczy - np erytromycynę
      (jakos tak sie pisze ) w formie 3 tabletek codziennie jedną, potrafi pomóc
      powodzenia
    • Gość: opti Re: Sri Lanka - ktos był ? IP: *.szuwarowa.krakow.pl 20.04.04, 13:01
      Dziękuję bardzo za odpowiedzi .Utwierdziły mnie w planowaniu wyjazdu na Sri
      lanke . Obawiam sie tylko intensywnych opadów deszczu w czerwcu bo w tym czasie
      ani nie można zwiedzac ani poleżec na plaży a z tego co piszecie byliście w
      lipcu lub sierpniu gdzie opady sa zdecydowanie mniejsze . Przeczytałem tez że w
      okresie od kwietnia do sierpnia mogą byc zabronione kąpiele w oceanie ze
      wzgledu na silne prądy , oraz że plaże sa zalane przez ocean. Jakie jest wasze
      zdanie na ten temat.
      pozdrawiam Opti
      • Gość: borus Re: Sri Lanka - ktos był ? IP: 213.17.150.* 20.04.04, 13:44
        no, może ja miałam wyjątkowe szczęście do pogody, ale wiele osób, które
        podróżuje w te rejony mówi, że w porównaniu z monsunem w niedalekich Indiach
        czy Indonezji na Sri Lance jest zdecydowanie łagodniej. Mówię Ci, w kąpielach
        nie będzie Ci to przeszkadzało, jedynie w nurkowaniu - ale to nie rejon na
        jakieś odjazdowe widoki podwodne. Jedyne, co jak pisze również druga osoba, to
        wilgoć - jednym bardzo służy, innych dobija. Nigdy nie wiesz, w której grupie
        będziesz.Powodzenia. I nie zapomnij o profilaktyce antymalarycznej na pn od
        Kandy!
      • adrianab Re: Sri Lanka - ktos był ? 14.05.04, 12:34
        Ja jestem tu juz 5 miesiecy :D i szczerze moge powiedziec, ze wyprawa na Sri
        Lanke jest naprawde warta polecenia. Bede tu jeszcze napewno do 14 lipca, wiec
        jesli potrzebujesz pomocy na miejscu chetnie sluze pomoca (adrianab@wp.pl).
        Moge Cie "obwiesc" po Sri Lance - pracuje tu jako pilot wycieczek :D

        Podrawiam,

        Ada
      • adrianab Re: Sri Lanka - ktos był ? 14.05.04, 12:37
        Zapomnialam dodac, ze kapiele w Oceanie w czerwcu i lipcu sa grozne jedynie na
        wschodnim wybrzezu. Jezeli chcesz poplywac lub ponurkowac to polecam wybrzeze
        zachodnie, np. Trincomale.

        A co do opadow, to zapewniam Cie, ze nie popsuja Ci one wakacji, bowiem
        zazwyczaj pada z samego rana lub wieczorem. W ciagu dnia jest piekne (kto wie,
        czy nie za piekne) slonce.

        Adzik
    • Gość: lechis Re: Sri Lanka - ktos był ? IP: *.unige.ch 21.04.04, 17:59
      Wrazenia malkontenta (moze tez warto je znac). Bylismy tam w zeszlym roku, na
      przelomie marca i kwietnia. Wtedy dopiero w polowie kwietnia pogoda zaczynala
      sie psuc, ale mysmy jeszcze tego nie odczuli. Padalo czasami tylko noca. Hotel
      polozony na samym poludniowym cyplu wyspy, praktycznie na plazy. Coz z tego,
      kiedy fala tak wysoka, ze kapiel niemozliwa. Flagi czerwone zabraniajace
      kapieli po prostu na stale wetkniete w piasek, i to nie bez powodu.
      Rzeczywiscie woda niebezpieczna. Tylko smialkowie wchodzili nieco dalej w
      ocean. Kapac dalo sie tylko w niewielkiej lagunie oddzielonej od oceanu rafa
      koralowa. Z tego baseniku korzystala tez ludnosc miejscowa, dosyc przyjazna,
      ale w okresie weekendu i swiat bardzo, bardzo liczna. Nastepna plaga (zadnych
      komarow ani zwyklych ani malarycznych nie spotkalismy!) to wlasnie ci
      miejscowi. Moze mielismy pecha, ale nie odstepowal nas ani na krok pewien typ,
      proponujacy swoje i swojej rodziny uslugi. Odczepil sie dopiero po ostrej
      awanturze, ale to juz pod koniec naszego pobytu. I takich jak on grasowalo po
      plazy dziesiatki. Jedzenie (pobyt all inclusive, lecz nie obejmujacy alkoholi,
      procz piwa) na moj gust marne, ryby suche i liche gatunki, kurczaki
      wylyzeczkowane z wszelkiego miesa, jakby z urodzenia mialy tylko kosci, i to
      wszystko, absolutnie wszystko, w curry, ktorej to przyprawy nie znosze,
      kielbasy i inne wedliny niejadalne, wreszcie herbata z kotla, jak u nas w
      stolowkach studenckich. W eleganckim hotelu pod Sigirija skradziono mi 40
      dolarow. O pozytywach, a bylo ich niemalo, nie pisze celowo, bo wyreczaja mnie
      lankoentuzjasci, ktorych nigdy nie zabraknie.
Pełna wersja