Tajlandia na własną rękę - fotorelacja

25.02.11, 20:50
adres do strony: www.jezabel.pl
Bagkok i okolice - 5 dni, Chiang Mai - 3 dni, Phuket - 7 dni + transfery. Z czystym sumieniem mogę polecic firmę Oriental Escape, rezerwowalismy przez nich zarówno auto jak i parę innych rzeczy. Potwierdzenie rezerwacji i wszystko jak w szwajcarskim zegarku. Elastyczni, dopasowują się do potrzeb klienta. Nie polecam firmy Pandanus Travel. Nie chcieli realizować mojego planu. Twierdzili, że się "przemądrzam", że oni wiedzą lepiej. Oferowali mi gotowe fakultety. Twierdzili, że nie da się w 1 dzień zrobić wodospadów Erawan, Tiger Temple i Kwai. Twierdzili, ze Kanchanaburi TYLKO w 2 dni i TYLKO z noclegiem na rzece. Poza tym jak przesłali kalkulację cenową to o mało nie dostałam zawału. Wszystko zrobiłam w wielkim komforcie i z zapasem czasowym praktycznie o połowe taniej niż oferowali Pandanus Travel.
Fotki z rajskich wysp w przygotowaniu. Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem. Generalnie Tajlandia to jeden wielki kombinat turystyczny, ale wystarczy trochę wysiłku i można odwiedzić parę fajnych niekomercyjnych miejsc.
www.jezabel.pl
    • Gość: jeeezaaas Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.11, 09:15
      I po co ten wpis?Wyjazdy to Tajladnii trwaja juz od wielu wielu lat.Jesli chcesz podawac wszystkim znane fakty i zamieszczac zdjecia z miejsc gdzie przed Toba byly juz setki tysiecy rodakow - to moze miej dla nas litosc i zmien forum na "jezu bylam w Tajlandii- chyba pekne"
      • Gość: jeeezaaas Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.11, 09:20
        "Bagkok i okolice - 5 dni, Chiang Mai - 3 dni, Phuket" - to sa nie komerycje miejsca?Dziecko....
        duza doza melisy i kilka głebokich wdechów zanim dorwiesz sie do klawiatury.
        • jezabelomanta Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 26.02.11, 18:06
          Jesli Ty "jeeezaaas" dzielisz się z ludźmi informacjami tylko po to by się pochwalić, to gratuluję. Mną tak niskie pobudki nie kierują. Byłam w wielu krajach, będe pewnie jeszcze nie raz w jakimś fajnym egzotycznym zakątku, ale tak sie składa, że fotorelacja nawet z najwiekszego zadupia na świecie może być ciekawa i inspirująca. No ale to już coś czego raczej nie pojmiesz "jeeezaaas".
          Przecież napisałam, że Tajlandia to kombinat turystyczny i mega komercja, ale byliśmy w wielu niekomercyjnych miejscach, np Nakhom Pathom, i nie zauwazyliśmy tam przez 2 godziny pobytu ani jednego turysty. Maeklong tez nadal jest omijany przez zorganizowane grupy. Bangkok, Chiang Mai i Phuket to tylko rejony, z których organizowaliśmy sobie wycieczki w różne miejsca. Ale ty i tak nie rozumiesz idei, prawda?
          • iguana3-pl Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 27.02.11, 14:52
            A ja chcę o coś zapytać:-)
            Jakimi liniami lecieliście? ile za lot- jestem ciekawa bo czasem można trafić fajną promocję.
            Widzę że podróżowaliście z dzieckiem. Tample tiger- czy te tygrysy są na jakiś środkach usypiających, że można przy nich leżeć? akurat to miejsce w Tajlandii interesuje mnie najbardziej;-) no cóż marzenie z dzieciństwa, żeby pogłaskać dużego kotka.
            Fajne zdjęcia z wyprawy.
            • jezabelomanta Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 09:01
              iguana3-pl: lecielismy Aeroflotem, wysoki standard wyposażenia i obsługi na pokładzie - polecam! Płaciliśmy ok 1700 zł za osobę za lot Berlin - Moskwa - Bangkok. Możliwa jest też opcja Warszawa - Moskwa - Bangkok, ale my mamy po prostu "rzut beretem" do Berlina.
              Tiger Temple, no cóż trudno ocenić co oni robią, że te tygrysy są takie spokojne. Jechaliśmy tam dla dzieciaka; miejsce godne polecenia, bo oprócz tygrysów jest tam masa innych zwierząt, które też nadają się do głaskania ;-)
              • iguana3-pl Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 19:23
                Bardzo dziękuję za odpowiedz:-) Faktycznie bilet bardzo tanio:-) czas pomyśleć o takiej wyprawie.
            • edekm1967 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 13.08.11, 16:34
              Cześć !!!! 14.07. wróciłem właśnie z Tajlandii i Kambodży ( wyjazd na własną rękę - żona z dzieckiem ). Jeśli interesuje Ciebie jeszcze wyjazd do Tajlandii to zapraszam na swojego bloga rodzinne-podroze.blogspot.com/p/tajlandia-kambodza-2011.html, znajdziesz tam mnóstwo praktycznych informacji dotyczących cen, biletów lotniczych itp. Pozdrawiam !!!!!!
        • Gość: pszczzola Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: 194.196.236.* 01.03.11, 08:27
          A ja myślę, ze melisa przyda się tym, co to wchodzą na forach tylko po to by innym humor popsuć. Co z tego, że ktoś pochwalił się swoją wyprawą? Jak widać z wątków, niektórym jego informacje się przydały. A jak kogoś nie interesuje to niech nie czyta, a nie zaśmieca forum. Wystarczy przeczytać tytuł postu, zazwyczaj nazwa zdradza, co będzie w środku.
      • Gość: Joe Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.cable.mindspring.com 08.04.11, 19:38
        Jak nie pasi to po co czytasz? wypad! Dla mnie info super - bo wlasnie tego szukalem.
    • monashe Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 27.02.11, 17:15
      ale świat jest mały ;-) zapamiętaliśmy Was z lotniska na Phuket (lot AirAsia 11.02 z Chiang Mai), Wasz syn wypatrywał walizek na taśmie i klaskał jak tylko pojawiły się Wasze. Nasza tegoroczna wyprawa to Hong Kong (tylko przelot z Polski), Kuala Lumpur, Kambodża (Siem Reap i Phnom Penh), Tajlandia (Bangkok, Chiang Mai i Phuket), i spowrotem do Hong Kongu na lot do Polski.
      My możemy polecić Pandanus Travel - bylismy z Jackiem na pływającym targu Damnoen Saduak i targu na torach w Maeklong. Organizacja wycieczki super! Jacek, jeszcze raz dziękujemy :-)
      Jezabel - zdjęcia masz super! Jaki to sprzęt? Robisz bardzo fajne fotki, świetne ujęcia - więc to nie tylko zasługa sprzętu :-)
      pozdrawiam
      • jezabelomanta Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 09:42
        monashe: dzięki, czujemy się jak gwiazdy - rozpoznawalni ;-) Szkoda, że nie mieliśmy okazji Was poznać. Tak czy owak nasz synek zawsze czuje sie ważny, gdy jako pierwszy oznajmi "dobrą nowinę" o nadchodzących walizkach :-) Bardzo konkretną trasę robiliście, chciałabym wrócić do Kambodży na dłużej, byliśmy tam w zeszłym roku i zdecydowanie czuję niedosyt, byłam zauroczona krajem i ludźmi. Napiszcie prosze jak było, jakie wrażenia; w końcu, jakby nie było byliście w 4 krajach :-)
        Jeśli chodzi o Jacka i Sue to chcę być obiektywna. Na pewno są profesjonalistami i otaczają klienta wyjątkową opieka i obsługą, wiele osób ich chwali, w to nie śmiem wątpić. Sama byłam zainteresowana ich pomocą. Chcę tylko powiedzieć, że oni prowadzą klienta "za ręke" i układają program za niego. Ja po prostu potrzebowałam auta z kimś kto zna teren i zrobi to co chcę i tak jak chcę. A stwierdzenie, że czegoś sie nie da zrobić, bo oni tego tak nie realizują, jest mało profesjonalne, prawda?
        No i ceny: dla przykładu nasze 5 dni zwiedzania nowym vanem (benzyna w cenie) wraz z transferem autem do Chiang Mai (zwiedzanie Sukhothai po drodze) kosztowało nas 2400 zł (zainteresowanym mogę przesłać voucher z dokładną trasa i cenami)! A ten sam program z Jackiem i Sue wyliczony został na 5375 zł! (cena bez transferu do Chiang Mai-nie został skalkulowany i z noclegiem na rzece "bo inaczej się nie da"). No tak.. ktoś może powiedzieć, że w cenę Jacka i Sue wliczone były wejściówki, ale po dokładnym przeliczeniu wejściówki, łódki etc. wychodziły ok. 1000 zł na 5 osób do wszystkich tych miejsc, w których byliśmy. Oczywiście, jedna wycieczka - te różnice są niewielkie, ale w przypadku paru dni, robi sie zawrotna suma, za którą mogłam zorganizować sobie wycieczki w Chiang Mai i Phuket.
        Ja nie chcę krytykować. Jeden wybiera Hiltona inny Ibis Hotel. Warto jednak dzielić się informacjami, bez zbędnych (negatywnych) emocji.
        Fotki pstrykamy Nikonami D700 i D300 oraz obiektywami Nikkor 24-70/2.8, Tamron 17-50/2.8, Nikkor 50/1.4. Cieszę się, że podoba sie Tobie nasza galeria zdjęć, no nie bez kozery dodam, że trzeba sie trochę napracować, żeby "wyprodukować" takie fotki. Szukanie ujęć, non stop z aparatem itp., ale my to lubimy :-)
        pozdrawiam i czekam na Waszą relację
        Iza
        • krumel2 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 13:21
          cieszę się, że trafiłam na ten wątek, gdyż pod koniec tego roku wraz z mężem planuje spędzić ok. 3 tygodnie w Tajlandii z krótkim wypadem na Kambodży. byłabym ogromnie wdzięczna za wszelką pomoc w tym temacie...

          Początkowo planowaliśmy zorganizować sobie wycieczkę w pełni sami (przejazdy, przewodnik w ręce itd.) jednak ponieważ nie mamy doświadczenia w indywidualnych podróżach tego typu wyjazd póki co kojarzy mi się z ciągłym pośpiechem, stresem, brakiem możliwości przewidzenia pewnych sytuacji itp. Dlatego też chcielibyśmy przed wylotem zarezerwować sobie noclegi i zorganizować zwiedzanie z lokalnym przewodnikiem.

          Nasz bardzo wstępny plan jest taki:
          1 dzień - przelot
          2 dzień - Bangkok
          3 dzień - Bangkok + okolice
          3 dzień - Bangkok + okolice
          4 dzień - Ayutthaya
          5 dzień - Phitsanulok + Sukhothai
          6-8 dzień - Chang Rai, Chang Mai, Mae Sai
          9 dzień - powrót do Bangkoku, przelot do Siem Riep
          10-14 dzień - Kambodża: Siem Riep, Phnom Penh
          15-21 dzień - wypoczynek na Krabi
          22 dzień - powrót do Polski

          Zapoznaliśmy się z ofertą zarówno z ofertą Jacka i Sue,
          jak i ofertą innych biur: Oriental Escape i innych lokalnych w Bangkoku.
          Na stronach można znaleźć wiele programów 1-2 dniowych jak i 5-8 dniowych.
          Moje pytanie jest takie: czy oferta z której skorzystaliście z biura Oriental to był indywidualnie
          przygotowany dla was program, czy może to były wycieczki, które się odbywają codziennie,
          a zapisać się można dzień wcześniej w jednym z biur w Bangkoku i po prostu stawić na "zbiórkę" w określonym miejscu i porze? Ponieważ póki co będziemy podróżować w dwójkę, koszty indywidualnego przewodnika idą strasznie do góry, więc zastanawiamy się czy można skorzystać z wycieczek z przewodnikiem anglojęzycznym, które są organizowane w większej grupie?

          Kolejna sprawa: czy warto zrobić sobie w Bangkoku bazę wypadową (zostawić bagaże w hotelu) i wracać po wycieczkach (np. Kanchanaburi, Ayutthaia) na noc do hotelu, czy lepiej przez pierwsze 2-3 dni pozwiedzać Bangkok a następnie z plecakami jeździć od miejscowości do miejscowości aż na samą północ kraju?

          jezabelomanta: byłabym ogromnie wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, rady, a w szczególności wasze programy wycieczek wraz z cennikami (mój mail: m.krusiec@interia.pl).

          pytanie jeszcze co sądzicie o programie, czy jest to realne, żeby go zrealizować? Niestety możemy wyjechać na max. 21 dni i chcielibyśmy przy tym porządnie wypocząć pod koniec pobytu, a chcemy też jak najwięcej zobaczyć.

          pozdrawiam,
          Marzena
          • amused.to.death Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 14:06
            > Kolejna sprawa: czy warto zrobić sobie w Bangkoku bazę wypadową (zostawić bagaż
            > e w hotelu) i wracać po wycieczkach (np. Kanchanaburi, Ayutthaia) na noc do hot
            > elu, czy lepiej przez pierwsze 2-3 dni pozwiedzać Bangkok a następnie z plecaka
            > mi jeździć od miejscowości do miejscowości aż na samą północ kraju?

            Ja za pierwszym razem się przemieszczałam - z Bkk przez Kanchanaburi, Ayuttaya, Sukkotai do Chiang Mai, a za drugim razem Bkk był bazą wypadową - bo wybraliśmy się tylko do Kanchanaburi (na dwa dni - naprawdę fajnie jest się przespać w domku na wodzie - to robiłam za każdym razem) - wycieczka była zorganizowana, bo było łatwiej (rok wcześniej było samodzielnie) i do Ayuttai - pociąg osobowy jedzie dwie godziny - i podróż nim to też fajne doświadczenie (a tani jest baaaaardzo).

            Wg mnie plan jest całkiem niezły.
            Aha, oczywiście PP - Krabi samolotem? - można łatwo się przesiąść w Bkk.
            • krumel2 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 15:17
              Tak oczywiście, część tras np. Chang Mai - Bangkok, Bangkok-Siem Riep, Phnom Penh-Bangkok chcemy zrealizować samolotem, żeby zaoszczędzić czasu, którego nie będziemy mieć zbyt wiele.
              Mam nadzieję, że uda się trafić na dobre ceny, mamy dużo czasu do wyjazdu, więc będziemy czekać na promocje...

              Z jakiego biura korzystaliście wybierając się na wycieczkę do Kanchanaburi? Czy wcześniej rezerwowaliście czy dopiero na miejscu? Jakie to były orientacyjnie koszty?
              Najchętniej wynajęlibyśmy auto i podróżowali sami, ale to się chyba nie specjalnie kalkuluje na tyle dni...

              Najmniej się orientuje w tych północnych rejonach Tajlandii...dojeżdżając do Chang Mai pociągiem co polecalibyście do zobaczenia i ile czasu na to przeznaczyć?

              Czy są jakieś miejsca, które można sobie odpuścić w ogóle (np. w wielu programach jest most na rzece Kwai, ale na zdjęciach wydaje mi się, że nie jest to aż tak interesujące) ?
              • amused.to.death Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 21:02
                My z Chiang Mai do Bkk chcieliśmy wracać pociągiem, ale akurat nie chodziły więc w ostatniej chwili pojechaliśmy normalnym autobusem -baaaardzo wygodnie, ok. 23 wyjechaliśmy, w okolicach 6 rano byliśmy w Bkk - klima, kocyki, woda, rozkładane siedzenia, a w środku nocy postój na jedzenie (w cenie). A potem jechaliśmy drogą lądową do SR.

                Z Bkk lecieliśmy do Krabi samolotem - lot wykupiony niewiele wcześniej. Niestety samoloty były tak, że nie zdążyliśmy na prom na Ko Phi Phi, ale jak wy się zatrzymujecie w Krabi to nie będzie problemu.

                W Kanchanaburi byliśmy z biurem znalezionym dzień wcześniej na ulicy (porównaliśmy ceny i oferty kilku). Kosztów nie pamiętam - zależy z czym to będzie łączone - opcji jest dużo.
                Ktoś powyżej napisał, że wodospady Erewan da się zrobić w jeden dzień ze wszystkim, pewnie tak, ale my np. przeznaczyliśmy na to cały dzień i było fajnie.
                Most na rzece Kwai faktycznie mało atrakcyjny, ale dla mnie atrakcją było właśnie spanie w domkach na wodzie i zrobiliśmy to dwa lata z rzędu - spędzając tam za pierwszym razem trzy a za drugim razem chyba dwie noce.

                Ja z Chiang Mai wiele nie pamiętam - poza wizytą u jakichś plemion - całkiem sympatycznie choć komercyjnie, bo przez przypadek w sumie poszłam na dwa dni do szkoły gotowania i okazało się to jednym z absolutnych hitów wakacji - mimo, że za tajską kuchnią nie przepadam, za gotowaniem wtedy również średnio... a to czego nauczyłam bardzo przydało się po powrocie na imprezach:D

                Jeszcze tylko się chciałam odnieść do stwierdzenia z pierwszego postu, że Tajlandia to jeden wielki kombinat turystyczny - nieprawda, tylko niewielu turystom chce się zjechać poza utarte szlaki.
                Ja spędziłam np. trzy tygodnie na południu Tajlandii gdzie naprawdę turystów było niewiele, a ja o angielsku nie mogłam się dogadać..
                To samo jest ponoć we wschodniej części Tajlandii.
                • Gość: gość Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.11, 21:05
                  tam gdzie nie ma turytów, po prostu nie ma nic ciekawego do zwiedzania, a tam gdzie jest coś ciekawego, to i turyści są, to proste :)
                  • amused.to.death Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 21:09
                    No w sumie tak:)
                    Ale miejsca w których turystów nie ma też mogą okazać się ciekawe - z różnych powodów:) - nawet sobie nie wyobrażasz jak ja miałam dobrze w takim mało turystycznym miejscu mieszkając u lokalnej rodziny:) - więcej się o Tajlandii dowiedziałam wtedy niż przez kolejny miesiąc podróżowania po turystycznych miejscach - dlatego czasami warto:)
                    • Gość: gość Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.11, 21:17
                      zależy co kto lubi, ja wolę oklepane zabytki niż mieszkanie u rodziny :)
                      • amused.to.death Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 21:24
                        Dokładnie: każdemu wg potrzeb.
                        Dlatego ja lubię wszystkiego po trochu;)
                        • cent-urion Birma 28.02.11, 21:30
                          amused.to.death - czesc, niedawno ogladalem Twoje zdjecia z Birmy ( a sie wybieram) i rozwalilas mnie totalnie!Czy to wyczucie czy bylo szkolenie z zasad konstrucji kadru etc?Jaki to byl aparacik?Podkrecalas trochi kolorki?;)
                          • amused.to.death Re: Birma 28.02.11, 21:58
                            Centurionie, Twój miły email otrzymałam, ale ponieważ przez ostatnie dni siedziałam z nosem w internecie szukając lotów na kolejny wyjazd to nie mogłam się zabrać za odpisanie - już to robię:)
                            a co do zdjęć wszystkiego po trochu, ale moje poczucie estetyki się od tamtego czasu zmieniło więc zadowolenie ze zdjęć też trochę zmalało:D
                            • cent-urion Re: Birma 28.02.11, 22:54
                              Sprawdzam loty na jesien ( bo w czerwcu/lipcu Armenia i Gruzja) i prowadzi Wietnam - 2400PLN.
              • Gość: Bozena Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.zamek.net.pl 22.07.11, 18:52
                Ja pojechałam z Bangkoku pojechałam pociągiem. Codziennie rano odchodzi pociąg z lokalnego dworca Thon Buri Railway Station. W większości są to pociągi trzeciej klasy. Warto się przejechać pociąg dojeżdża do słynnej koleji śmierci.
            • Gość: Justyna Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.11, 13:19
              Mam pytanie...lecimy za miesiąc do Tajlandii i sami organizujemy sobie cały plan wyprawy. Mam tylko jeden problem, bo nie wiem w jakiej kolejności lepiej zwiedzać...Przylatujemy do Bangkoku 3.30 w nocy, mamy nocleg i rano chcemy od razu wyruszyć w kierunku północy ( zwiedzanie Bangkoku zostawiamy na koniec, ok. 3 dni, bo stamtąd mamy lot powrotny). Chcemy zobaczyć Kanchanaburi i Ayutthaya i nie wiem w jakiej kolejności logistycznie jest to lepiej zwiedzać i gdzie lepiej nocować...? Wiem też że okolice Kanchanaburi są piękne pewnie warto zostać tam 2 dni. Proszę o radę.

              Plan:
              Bangkok(nocleg)
              Kanchanaburi, Ayutthaya (nie wiem jaka kolejność)
              Krótki przystanek w Lop Buri na trasie do Sukhothai
              Si Sathanalai
              Chaing Mai i jak starczy czasu to Chiang Rai
              przelot na wyspę (jeszcze nie wiemy jaką- 4 dni)
              Bangkok (3 dni)
              Powrót
          • jezabelomanta Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 01.03.11, 10:43
            krumel2: my też mieliśmy zarezerwowane wszystko przed wyjazdem. Szkoda czasu na poszukiwania, lepiej jechać na gotowe, tym bardziej, że wszytskie rezerwacje "wypalily" w 100%.
            Twój plan jest bardzo sensowny, myślę że bez problemu go zrealizujesz. Biuro Oriental Escape najogólniej rzecz ujmująć wypożyczyło nam auto z kierowcą i mogliśmy sobie za 3500 bahtów jeździć cały dzień (benzyna wliczona w cenę) gdzie tylko chcieliśmy, a kierowca nas tam zawiózł, co daje ok 70 zł na osobę/na dzień (zwiedzania poza Bangkokiem). Sama skonstruowałam plan miejsc, które chcielismy zobaczyć. Zwiedzanie Bangkoku było tańsze 2400 bahtów za dzień zwiedzania z kierowcą i z benzyną w cenie. Oczywiście, jeśli jest Was dwoje to koszta rosną, rozważyłabym więc wykupienie gotowych fakultetów; czyli kupuję stawiam się na zbiórke i jadę wg planu zaliczając niestety po drodze jakieś sklepy i inne miejsca w których niekoniecznie chce się być. Odczuliśmy to w Chiang Mai, gdzie kupiliśmy gotowe fakultety, no to tam zaliczyliśmy fabryki bizuterii etc. Ale zazwyczaj jest lunch w cenie, więc warto pokalkulowac co się bardziej opłaca. Nasz voucher z dokładnymi wyliczeniami i miejscami gdzie nas zawiózł kierowca przesyłam Tobie na maila.
            Kolejna kwestia: amused.to.death pisze, że fajnie jest się przespać w domku na wodzie będąc 2 dni w okolicach Kanchanaburi - jasne że tak. Ale ja już miałam zarezerwowany hotel w Bangkoku na 5 nocy i chciałam robic wypady na cały dzień, a nie dopłacać za nocleg na rzece jak miałam zarezerwowany już nocleg w hotelu.
            Tylko i wyłącznie ze względu na to, że byłam z rodzicami i z dzieckiem nie zdecydowałm się na podróż z plecakiem i "przemieszczanie w górę Tajlandii" wraz z noclegiem. Byłoby to zbyt meczące, te ciągłe zmiany miejsca noclegu, wolałam większy komfort i wypady z jednego miejsca w Bangkoku. Ale jeśli jesteście we dwójkę to pewnie cenowo lepsze jest zwiedzanie "w górę" i jednoczesne przemieszczanie z noclegiem. No bo tu bezboleśnie sie przemieścicie "po kawałku" a my musieliśmy w jeden dzień przetransportować się z Bangkoku do Chiang Mai co zajeło nam cały dzień, ale dzięki temu po drodze zwiedziliśmy Sukhothai.
            No ale wiadomo każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada.
            pozdrawiam,
            Iza
    • logopeda9 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 28.02.11, 08:37
      wielkie dzięki za wpis i namiary, myślimy o tym kierunku i bardzo się nam ta info przyda; a co do komentarzy innych..coż to chyba ten klimat robi z ludźmi coś takiego , że ja osobiście lubię stąd wyjeżdżać.
      • maryshaa Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 08.04.11, 14:00
        Całkiem drogo za ten samochód z kierowcą i piszę bez przekąsu... lepiej samemu sobie złapać kogoś na ulicy. W zeszłym roku calutki dzień w Ayuthai klimatyzowaną taksówką i jazda od świątyni do świątyni, plus do słoni kosztował nas 600 Bht. Czyli jakieś 30zł na głowe, było nas dwoje...W tym roku Chinag May złapaliśmy czerwonego pickupa który nas woził i czekał na nas wszędzie - DoiSuthep, Tiger Kingdom ok. 5-6 godzin(polecam zamiast Tiger Temple.. koty nie są na prochach) i zapłaciliśmy mu w sumie 500Bht, i tak sporo uważam :-)

        Rezerwowanie wszystkich noclegów z góry jak jedziecie na własna rękę przez internet jest wygodne, ale za hotel w Chiang Mai na miejscu płaci się jakieś 500BHT ( i to już drogo, bo w końcu wylądowaliśmy na kilka nocy za 250), przez net ten sam pokój prawie 700. To samo na wyspach. Na miejscu w ciągu 5 minut o dowolnej porze dnia i nocy w miejscasch turystycznych znajdujesz nocleg o standardzie i cenie jaki sobie zażyczysz, bez przepłacania portalom internetowym. Jak płyniesz promem i ktoś Ci proponuje nocleg bukuj tylko jedną noc przez posrednika, bo na miejscu potem z reguły przedłużają pobyt taniej o prowizję naganiacza (jakieś 100BHT)
        Dwa lata pod rząd Tajlandii na własną rękę bez żadnych pośredników. Polecam. Tajlandia jest bardzo miła i łatwa do podróżowania na własną rękę.
        Polecam przewodnik Lonely Planet lub polskich Bezdroży i w drogę :-)

        NASZE RELACJE TU
    • Gość: Zimko Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.revip2.asianet.co.th 18.06.11, 11:10
      Rzeczywiście Tajlandia jest bardzo przyjemna dla turysty. Naszą ekipę zauroczyła swoimi walorami o których rozpisują się już inni na forach i tego nie będę powtarzał. My spędziliśmy kilka dni z Jackiem i Sue, przygotowali dla nas na dwa dni indywidualne programy, mieliśmy też 2 wycieczki jakie mają w swojej ofercie stałej, gdzie nasza grupa połączona została z inną 4 osobową. Obsługa na najlepszym poziomie, dużo informacji od Sue, wiele pytań podczas ustalenia programu. Byli zainteresowani aby nam zorganizować jak najlepiej czas, nawet ten prywatny wieczorem :)), kiedy wspólnie popijaliśmy "Singha". Trudno mi się zgodzić z osobą, która ocenia ich zaangażowanie w ten sposób jak Jezabelomanta, szczególnie na podstawie różnych informacji jakie znależliśmy wcześniej na forach, do których tylko dokładamy swoje kilka pozytywnych słów. Ich ceny były dla nas odpowiednie, zależne od ilości uczestników, nawet podczas połaczenia z innymi stosowali upusty (1000 batow za wycieczkę) co było dla nas zaskoczeniem. Dla przykładu byliśmy w 5 osób, za całodzienne zwiedzanie Bangkoku, Wielki pałac, cztery światynie, rejs lodzią, dobry lunch, chińska dzielnica, atrakcje ścisłego centrum miasta i płaciliśmy po 2200 bath za osobę, sprawdzałem na miejscu oferty w biurach ulicznych i były tam same świątynie, program na około 4-5 godzin zwiedzania od 800 do 1200 batów, przewodnik po angielsku i w dużej grupie zbieranej. Z Sue bylismy sami, jako indywidualna grupa, trudno to zatem porównać do tych "zbieranych wycieczek" to inny rodzaj i jakość, a poza tym mieliśmy dłuższy program. Gdybym miał wrócić do Tajlandii nie pisałbym sie na masowe zwiedzanie, widziałem jak w tych świątyniach przewodnicy "odbębniają" swoje aby szybko skończyć, zdecydowanie wolę poznać ten kraj oczami Sue z Pandanusa. Można oczywiście zwiedzać samemu, pewnie wyjdzie taniej niż z usługą biura, gdyż możemy sobie wtedy na tym czy innym przyoszczędzić i nawet jak wyjdzie cos innaczej to niekoniecznie lubimy się do tego przyznawać, wolimy pokazać to co się udało.
      • sylwia86zaw Re: Tajlandia na własną rękę 10.11.11, 12:29
        Mój szwagier jest Tajem, więc wybraliśmy się w odwiedziny rodziny na 3 tygodnie. Zwiedzaliśmy wszystko na własną rękę i uważam, że to najlepszy sposób na poznanie życie i kultury Tajlandii. Nie wyjechaliśmy daleko poza Bangkok (polecam obejrzeć parę filmów np. podroznik.tv/atrakcje/180/Ulice-Bangkoku, podroznik.tv/atrakcje/183/Bangkok, podroznik.tv/atrakcje/1848/Wycieczka-lodzia-w-Bangkoku), ale tak czy inaczej uważam ten wyjazd za bardzo udany. Jest tam po prostu rewelacyjnie. Tajowie to niezwykle mili ludzie, kuchnia smakowała mi jak nigdzie, nawet robaki jadłam (podroznik.tv/atrakcje/1155/Robaki-na-sniadanie), przeważnie wszystko jest bardzo pikantne. Wraz ze szwagrem wybraliśmy się na masaż tajski, prawdziwy, z udziałem masażystek, które są do tego szkolone latami, niesamowita sprawa, takiego relaksu nie zaznałam w życiu i strasznie żałuję, że byłam tam tylko raz (podroznik.tv/atrakcje/53/Masaz-tajski, podroznik.tv/atrakcje/1543/Masaz-Tajski). Wybraliśmy się też do parku rozrywki, ale mi szkoda było tych wszystkich zwierząt, niektóre z atrakcji były wręcz obrzydliwe, najfajniejszy widok to małe słoniątka pod opieką matek (podroznik.tv/atrakcje/54/Wioska-Sloni). Na każdym kroku widać posągi buddy, są nie do zliczenia. Zapoznając się z kulturą Tajów mieliśmy okazję zobaczyć jak świętują nowy rok nazywany songkran (podroznik.tv/atrakcje/1151/Nowy-rok-w-Tajlandii), niezwykłe wydarzenie, wszyscy wychodzą na ulice, leją się wodą, całe ciało smarują mydłem rozpuszczonym w wodzie. Wszyscy mają wtedy wolny dzień, świętują na ulicy. Zaskoczenie odebrało mi mowę. Kolejną rzeczą jest roślinność, coś pięknego, nie do opisanie. Kolory kwiatów, drzew, trawy to po prostu małe cuda świata. I najważniejsze plaże...Jeżeli macie możliwość nie zastanawiajcie się, zabierzcie ze sobą dużo kabanosów i polskich kiełbas, które Tajowie uwielbiają, a w zamian za to pokażą wam wszystko, co na miejscu najpiękniejsze. Naprawdę polecam gorąco taką wyprawę.
    • Gość: Ania Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: 195.116.20.* 21.06.11, 14:35
      A jak wyposażacie swoją apteczkę na ta podróż?
      Jakie środki(najlepiej z nazwy) na te ich muchy, moskity
      Czy potrzebny krem z filtrem 50 i co jeszcze może się przydać.
      • maryshaa Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 21.06.11, 22:54
        używałam 50tki filtra i polecam. Ale ja nie lubię się opalać, a i tak wróciłam czarna... Po opalaniu polecam kupić na miejscu żel z aloesu - dostępny w tubkach po 100ml - 200ml wszędzie w opcji 96% jest lepszy od wszystkich balsamów po opalaniu razem wziętych - rózne firmy, różne ceny - wypróbuj polecam.
        W apteczce miałam nifuroksazyd. Furaginę, ze względu na babskie skłonności do takich tam. Na komary na miejscu polecam ichni sketolene, dostępny w każdym sklepie w formie sprayu lub husteczek.
        Zależy gdzie zamierzasz spędzać czas, w miastach i miejsach turystycznych masz wyposażone dobrze apteki, poza tym w każdym sklepie 7/11 (dość popularny supermarket) masz zawsze jakiś paracetamol itp. Najlepiej znać nazwy nie leków a substancji, bo wtedy farmaceuta w aptece ci sprzeda odpowiedni preparat. To samo plastry,opatrunki itp miałam tylko kilka na wszelki wypadek pod ręką, a jak mieliśmy mały wypadek z rozciętą nogą kupiliśmy w aptece za grosze secondskina i było po krzyku :-)
        Znajoma korzystała z usług szpitala prywatnie w Krabi...za 30zł pełna obsługa, badanie krwi, do tego maść specjalnie zrobiona dla niej - dostała alergii...czyli pod tym kątem w miejscach turystycznych nie ma strachu :-)
        • Gość: Zimko Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.revip.asianet.co.th 22.06.11, 08:26
          tak, ich środki na komary kupowalismy w tutejszym 7/11, pomagały nam w jednym miejscu. Z tego co widze nie ma dużego problemu z insektami w Tajlandii, nie trzeba się obawiać. Właśnie kończy się nasz pobyt w tym egzotycznym kraju i po leniwym plażowaniu czas na powrót..... szkoda że urlopy są tak krótkie :) już mogę pozazdrościć wyjeżdżającym.
          • Gość: Ania Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: 195.116.20.* 22.06.11, 09:48
            Zimko - i jak było?
        • Gość: Ania Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: 195.116.20.* 22.06.11, 09:37
          Super
          Dzięki;-) Własnie o to mi chodziło. Teraz jestem już spokojniejsza o insekty:-)
    • Gość: Robert Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 12:43
      Lecimy w 6 osób Do T ( Bangkok ) od 24.11.2011 do 09.12.2011
      Jak najlepiej zorganizować tą wycieczkę , chcielibyśmy dużo zwiedzić ale też odpocząć na plaży w Puket wstępnie mamy jakiś tam plan ale pewnie wiecie więcej :)
      • Gość: olek Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.play-internet.pl 23.06.11, 15:52
        na pierwszy raz polecam trasę:

        przylot:
        1. Bangkok 2 dni
        2. nocny przejazd autobusem na Krabi ( Ao Nang)
        3. zakwaterowanie na krabi 6-7 dni ( każdego dnia wycieczka, kupiona np tutaj kek.leszek.asia/)
        4. przejazd busem w ciągu dnia na wyspę Ko Lipe i wykup zakwaterowania w Mountain Resort
        5. Na Ko Lipe pobyt 3-4 pełne dni
        6. Powrót do Bangkoku z lotniska Hat Yai wieczornym lotem

        Taką trasę polecam każdemu wycierającemu się pierwszy raz do Tajlandii
        Phuket to nieporozumienie jako wybór miejsca na plażowanie

        pozdrawiam
        • yavanna84 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 07.07.11, 16:22
          Ja na pierwszy raz w Tajlandii testowałam trasę Bangkok-Chiang Mai-Kuala Lumpur-Langkawi-Koh lipe-Krabi-Bangkok. Urlop krótki (19 dni), więc przemieszczaliśmy się głównie samolotami, plus prom Langkawi-Koh Lipe i później prom+minibus Koh Lipe-Krabi. Loty kosztowały łącznie niecałe 600zł, warto polować na promocje w Air Asia.
    • maginiak Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 10.07.11, 12:40
      Witajcie,
      w październiku lub listopadzie planujemy z mężem pierwszą wyprawę do Azji - najpewniej właśnie do Tajlandii. Wszelkie wyjazdy zawsze organizujemy sami bez pomocy biur podróży i tak zrobimy i teraz.
      Byłabym bardzo wdzięczna w pierwszej kolejności za Waszą pomoc w kwestii wyszukiwania lotów. Zwykle szukamy lotów przez stronę skyscanner.com - sprawdzałam ceny i w tej chwili trudno liczyć na lot do BKK taniej niż za ok 3 tys PLN. Na stronach przewoźników Aerosvit i Aeorflot wyszukiwanie jest możliwe wyłącznie po wpisaniu konkretnej daty wylotu z 3 dniowym buforem i ceny w tej chwili to nie mniej niż 1100 dolarów więc też żaden cymes. Jeśli ktoś może polecić inne wyszukiwarki promocyjnych lotów - będziemy wdzięczni :)
      • Gość: gość Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 13:11
        sami organizujecie i nie potraficie lotu znaleźć ? żenada, ha ha ha
        • maginiak Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 10.07.11, 14:52
          Bardzo się cieszę że dzięki mnie się dowartościowałeś.
          Pytam o możliwości inne niż mi znane ludzi, którzy mają doświadczenie w podróżowaniu po Azji - właśnie dlatego że ja tego doświadczenia nie mam a chcę zorganizować podróż sama. Pytam ponieważ chcę się upewnić, że będę szukała tam, gdzie znajdę najkorzystniejszą ofertę.
          Myślałam że do tego służy forum żeby Ci którzy nie wiedzą, pytali tych którzy wiedzą, ale widocznie się pomyliłam.
          • Gość: gość Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 18:51
            zawsze organizujesz sama, bez biura taka samodzielna jesteś, a nie potrafisz czegoś tak podstawowego jak wyszukanie lotu... to może lepiej idź do biura, oni ci znajdą.
            • besir1 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 10.07.11, 20:10
              mowisz, ze wyszukanie lotu to cos podstawowego geniuszu? Byle jakiego lotu tto dla nikogo zaden problrm, ale lotu za stosunkowo niewielkie pieniadze, to juz jednak problem powazny i wymagajacy doswiadczenia, zwlaszcz gdy wracasz nie z tego samego lotniska, albo nie do tego samego lotniska, albo gdy jedziesz dookola swiata, a chcesz leciec przez Am poludniowa i miec stopover na Pacyfiku ( i nie na Easter Island). Poza tym eby cos bylo trywialne, to trzeba miec okazje sie z tym zaznajomic,
            • Gość: ja Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: 217.33.154.* 11.07.11, 08:54
              Słuchaj no, wyraźnie zostało napisane:
              Zwykle szukamy lotów przez stronę skyscanner.com

              w tym momencie okazuje się, że ta strona wcale nie daje jakichś rewelacyjnych wyników, a wręcz przeciwnie. Jeśli masz coś do powiedzenia w temacie, to bardzo proszę, a jeśli nie, to najzwyczajniej w świecie sobie daruj...
            • maginiak Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 11.07.11, 09:21
              Tak, organizuję sama ale to wg mnie nie wyklucza faktu, że zadaję pytania ludziom, którzy znają się na rzeczy - korzystam z doświadczeń tych, którzy odwiedzili kierunki które nie są mi znane i chcą się podzielić cennym doświadczenie tak bym ja mogła zorganizować swoją podróż lepiej, efektywniej i taniej.
              Jeśli według Ciebie te dwie rzeczy się wykluczają, świadczy to raczej o ograniczeniu niż zdolnościach organizacyjnych, ale Ty i tak pewnie wiesz lepiej. Tak czy inaczej, Ty masz swój patent, ja mam swój i na tym poprzestańmy.
      • besir1 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 10.07.11, 15:06
        istotne jest w jakim miejscu jestescie- byc moze latwiej byloby szukac czegos z Berlina, albo Pragi, czy nawet Budapesztu. Na przyklad znalazlem polaczenie z Pragi 07 List. powrot 22 list. z Finair za 2345zl. To znaczy , ze z pewnoscia taka sama, lub zblizona cena bedzie z Warszawy, a byc moze taniej z Gdanska. Niestety na necie nie znajdziecie wszystkich promocji. Czesc linii nie publikuje tych promocji w sieci, lub publikuje w ograniczonym zakresie, jak na przyklad Cathay Pacific. Jesli chcecie przekaze Wam kontakt z agentem jednej z tanich wyszukiwarek i on z pewnoscia pomoze Wam znalezc lepsza cene, niz ta, ktora podalem.
        • maginiak Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 11.07.11, 09:12
          Jesteśmy w Warszawie i preferujemy zdecydowanie wylot z Warszawy - przede wszystkim ze względu na oszczędność czasu bo o urlop dłuższy niż 2 tygodnie raczej będzie ciężko. Ale do Pragi w sumie daleko nie jest więc warto to przemyśleć. Namiary na agenta również chętnie przyjmę, dzięki.
          Gdzie udało Ci się znaleźć ten lot z Pragi?
          • besir1 Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja 11.07.11, 11:36
            wyslalem Ci info na adres mailowy, na stronie gazety.
            Jesli potrzebujesz wiecej informacji co do samego pobytu - smialo pytaj. W Tajlandii bylem ok. 50 razy, chociaz w wiekszosci byly to krociutkie pobyty tranzytowe ( bo Tajlandii specjalnie nie lubie), ale bywaly tez pobyty dluzsze.
    • Gość: Limon Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.pl 16.07.11, 19:04
      informacja do wpisu do sprostowania.
      Po przeczytaniu opisu Jezabelomanty sprawdziłem sobie oferty obu wymienionych firm. Zacząłem od polecanej Oriental Escape, wchodząc na ich stronę wybrałem 2 wycieczki: jedną w Bangkoku i drugą do Kanchanaburi, gdyż mieliśmy w planie 3 dni na Bangkok i okolice.
      W pierwszym przypadku wycieczka w Bangkoku miała w programie złotego budde, leżącego buddę, wielki pałac. Za 2 osoby w firmie Oriental cena była 2 razy 1850 batów.
      W drugim przypadku Kanchanaburi na 2 dni z różnymi atrakcjami za cenę 2 razy 8900 batów.
      Skontaktowałem się również z firmą Pandanus i zapytałem czy mogą mi wycenić program miejsc jakie chcę zwiedzić, podałem im atrakcje z programu firmy Oriental Escape i wynik to miłe zaskoczenie.
      Program w Bangkoku wyceniony został po 2 razy 1690 batów, a drugi do Kanchanaburi w cenie 2 razy 6900 batów, czyli sporo taniej.
      Mogę dodać, że bez problemu uzyskałem oferte wg mojej prośby, było normalnie i rzeczowo. Pisząc ten wpis jestem juz po wizycie w baśniowym kraju, czyli po spędzeniu 3 dni z Sue jako naszym przewodnikiem. Jej zapał i zaangażowanie w to co robi jest faktycznie rewelacyjne. Nie będę się nad tym rozpisywał, gdyż zrobiło to wiele osób na różnych forach. Napiszę może kilka słów do Pani rozpoczynającej ten wątek. Jak widać naocznie ceny reklamowanej firmy Oriental nie są niczym rewelacyjnym w porównaniu z tym co zapłaciłem Sue za polską opiekę. Druga sprawa, taka wypowiedż po tym co zobaczyłem na własne oczy jest dla Sue bardzo krzywdząca, gdyż takiej obsługi można sobie tylko życzyć w innych miejscach turystycznych na ziemi, a wiemy jak z tym różnie bywa. Ja miałem okazję Sue poznać osobiście i piszę o faktach, Pani jak wynika z wypowiedzi nie poznała jej, ale już potrafiła skrytykować firmę. Ostatnia już sprawa, oczywiście wspomniałem im o tym co czytałem w internecie i spokojnie wyjaśnili mi, a także sam zobaczyłem na własne oczy podczas wycieczki. To jest spora odległość, duży ruch na drodze z Bangkoku i droga w jedną stronę trwa nawet 3 godziny, czyli dziennie nawet do 6 godzin w aucie w zależności od natężenia ruchu. Zwiedzanie miejsc za Kanchanaburi w wersji jaką Pani reklamuje to jak pojechać z Warszawy na wycieczkę np do Torunia pierwszego dnia, następnie wrócić na noc do stolicy, aby kolejnego ranka znów jechać do Bydgoszczy, moim zdaniem to zły pomysł. Nie zgodzili się na taki program, mają do tego prawo więc po co wylewać żale. Jakoś przeglądając różne fora nie spotkałem podobnych oskarżeń o tych osobach, dlatego zdecydowałem się na ich ofertę i ciesze się że mogliśmy ich poznać.
      • Gość: Miki Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 23:16
        Limon , ktos ci placil za to sprostowanie ? Opinia o tamtym biurze to opinia jaka wypracowal sobie klient po kontakcie z tym biurem, i napewno nie zmieni on zdania po Twoim sprostowaniu.
        • Gość: Limon Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.pl 05.08.11, 08:22
          oczywiscie......, kazdy ma prawo do własnego zdania, jednak duża różnica jest w tym, jeśli człowiek spotka się z tą osobą, spędzi z nią czas, dzięki temu ma nieco więcej wiedzy do wyrażenia opinii, jak po napisaniu maila.
          Napisałem swoje opinie i kto będzie chciał to na pewno zapozna się z tym, przecież o to chodzi
          w komentarzach na forum.
    • Gość: kaja Re: Tajlandia na własną rękę - fotorelacja IP: *.81-166-100.customer.lyse.net 02.01.12, 04:41
      Witam. za miesiac wybieram sie razem z mezem na wycieczke do Tajlandii.Tym czasem mamy tylko kupione bilety oraz nocleg(4 noce) w Bangkoku.Cala nasza podroz zaplanowalismy na 16 dni.Planujemy wycieczle do Auttaya,wodospady,Tiger temple,Kwai, Kanchanaburi,ChangMai oraz Phuket.Bardzo spodobalo mi sie rozlozenie w czasie Waszej wycieczki(przepiekne zdjecia).Mam zatem pytanie.
      do wykupionych wycieczek z escape.Jesli jest taka mozliwosc to prosze o podanie nazw wykupionych przez Was wycieczek z tego biura.dziekuje i pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja