Armenia. Na szczyt wulkanu Aragats

05.04.11, 19:53
Wejście na południowy wierzchołek Aragacu (Aragats to pisownia angielska) opisywane jest jako "łatwe". Na szczyt północny, główny Znad Kara idzie sie ponoć bez ścieżki 6 h. Czy na przełomie września i października należy spodziewać się śniegu?
--
Patrząc na te postrzępione "dzikie" granie przypomniało mi się wędrowanie "bez szlaków" po Górach Chubsugulskich. To prawdziwa przyjemność, gdy samemu wybiera się drogę...

Kornel
PS. Co to za sierota z GW podpisała zdjęcie przedstawiające najwyższy szczyt Armenii - Ararat?
    • kornel-1 Re: Armenia. Na szczyt wulkanu Aragats 05.04.11, 20:02
      Sierotką okazałem się ja :) Pierwsze zdjęcie, to rzeczywiście Ararat, w towarzystwie Małego Araratu.
      k.
    • Gość: Ania Armenia. Na szczyt wulkanu Aragats IP: *.58.106.211.bredband.tre.se 05.04.11, 20:20
      "Na piętrze szereg pokoi, gościnnych raczej tylko z nazwy." A potem zamieszkują w nich Państwo. To chyba jednak są te pokoje gościnne, nie tylko z nazwy, prawda? :)
    • Gość: turysta Armenia. Na szczyt wulkanu Aragats IP: 85.132.68.* 07.04.11, 11:19
      Ladny widok z Erywania w strone Turcji i na biblijny Ararat. Aragats w druga strone.
    • Gość: Łukasz Starowieysk Re: Armenia. Na szczyt wulkanu Aragats IP: 195.8.217.* 25.04.11, 11:30
      My byliśmy właśnie pod koniec września i pogoda była świetna, słońce i kilkanaście stopni. Ale różnie bywa, bo to wysokie góry. My mieliśmy szczęście, czego i Panu życzę.

      pozdrawiam Łukasz Starowieyski
      • kornel-1 Re: Armenia. Na szczyt wulkanu Aragats 05.10.11, 23:18
        Miałem szczęście. Pogoda idealna, w dwa dni później spadł śnieg. Na południowy Aragac wszedłem bez zadyszki w półtorej godziny. Więcej w wątku: Pomysł na leniwy ranek

        Kornel

        PS. Zastanawia mnie "dyrektorowanie" Gagika. Uzurpator?
Pełna wersja