sonyanna
14.06.11, 19:37
Cześć, w Internecie wszędzie jest napisane, że obowiązuje zakazz wwozu lekarstw:
"Obowiązuje zakaz wwozu lekarstw do Brazylii. Większość lekarstw w brazylijskich aptekach jest dostępna bez recepty lekarza. Nie zawsze nazwa leku polskiego odpowiada nazwie brazylijskiej. Wwożone lekarstwa należy wymienić w deklaracji celnej. Jeśli podróżujący wymaga stałego przyjmowania lekarstw i istnieje potrzeba wwiezienia ich w większej ilości, należy uzyskać stosowne zaświadczenie od polskiego lekarza, zalegalizować je w MSZ RP, zgłosić się z oryginałem i tłumaczeniem do Wydziału Konsularnego Ambasady Brazylii w Polsce i uzyskać jego legalizację."
Czy następujące zdania po sobie nie przeczą? Najpierw piszą, że jest zakaz, potem, że te lekarstwa co się wwozi wpisać w deklaracji, a potem jeszcze, że jak jest ich "większa ilość" to bla bla. Czyli lekarstwa w "mniejszej ilości" można jednak? I czy ten pseudozakaz odnosi się do bagażu głównego też? Bo słyszałam o przypadkach rozwalania torb i przeszukiwania. Więc a nuż zobaczą to jedno, dwa, trzy opakowania (bez wcześniejszych deklaracji czy upoważnień/legalizacji MSZ) i pomyślą, że to narkotyki i rozwalą torbę w poszukiwaniu?
Druga sprawa to żarcie. Przeczyłam, że również jest zakaz wwozu. Potem, że można, ale w bagażu głównym i zapakowane fabrycznie. Znowu nie wiem ile w tym prawdy. I czy jeśli jednak wezmę, np. krówki (na wagę, nie w paczce) to mnie posądzą o szmuglowanie dragów?