TUNEZJA - wady i zalety

IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.05.04, 13:27
TUNEZJA -
co polecacie jakie miasto,
jaki hotel,
na co zwrócić uwage przy zakupie co polecacie
i czego nie polecacie
jakie wyciecki fakultatywne polecacie a jekie nie
(ps. mam zamiar jechac podkoniec czerwca)
    • majenka3 Re: TUNEZJA - wady i zalety 15.05.04, 13:58
      Tydzien temu wróciłam z Sousse - wrażenia, jako, że był to moj pierwszy wypad w
      tamte rejony, mam świetne i oczywiście polecam. Mieszkałam w Orient Palace,
      pogodą byłam mile zaskoczona, bo nie były to zbijające z nog upały :), ale
      piekne słoneczne dni z chlodnawym nawet wiaterkiem wiejącym od morza. W ciągu
      tygodnia zaliczyłam tropikalny niemal deszcz, burzę pisakową i spore porcje
      silnych wiatrów wieczorową porą :)
      Pozdrawiam!
      • Gość: Djerba Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: 209.195.83.* 15.05.04, 15:08
        Ja polecam wyspe Djerba. Nazwy miasteczka nie pamietam ale stacjonowalismy w
        kompleksie hotelowym skladajacym sie z trzech hoteli i mozna bylo korzystac z
        uslug calego resortu. Polecam wycieczke na wyspe flamingow (flamingow nie
        widzielismy ale bylo bardzo milo :piekna plaza, dobre jedzonko na swiezym
        powietrzu + tance i zabawa).
        • Gość: Tata Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 15.05.04, 16:52
          Nie polecam Nabeul - straszna dziura, za to w Port el Kantaui jest podobno
          super.
        • Gość: Elwira Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: 80.51.234.* 12.06.04, 00:34
          Absolutnie się nie zgodzę - zdecydowanie odradzam Djerbe. Nie ma tam
          zachwycającej, charakterystycznej architektury - ceny są dużo wyżesz niż na
          kontynencie. Poza tym - trudno i drogo stamtad się dostać na pustynie
      • Gość: bogaria Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.elbi.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.04, 17:02
        W ubiegłym roku też byłam w Sousse w hotelu Riadh Palms. Dużo zwiedzania w
        mieście, ciekawe wycieczki fakultatywne (wykupiłam 2 dniową Saharę i Tunis -
        Kartagina - Sidi Bou Said). Morze ciepłe, "bez fal", czyli można z małymi
        dziećmi. Plaże ładne, ale ich czystość... zresztą chyba zależy przy jakim
        hotelu. Ogólnie ciekawy, udany wyjazd. Gdybym miała jeszcze raz lecieć, chyba
        zdecydowałabym się na Mahdię, o której bardzo dobrze wyrażał się nasz
        przewodnik (Tunezyjczyk z doskonałą znajomością j. polskiego). Mimo, że mieszka
        w Sousse jeżdzi z rodziną na plażę do Mahdi. Podobno dużo spokojniej, czyściej
        i dla chcących też dużo zwiedzania. Udanego wypoczynku. Pozdrawiam
    • Gość: iwka901 Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.wroc.zigzag.pl 16.05.04, 20:04
      Polecam Hammamet, zdecydowanie czyściej niż w Sousse-to duże i hałaśliwe miasto.
      Ogólnie i tu i tam było fajnie!
    • Gość: Smarkacz Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 22:59
      Witaj, gdybyś użył wyszukiwarki to wątków na ten temat jest mnóstwo, ale skoro
      nie chcesz... Polecam El-Kantanoui, jest wspaniale. Klimat już "afrykański"
      chłodzony przez morze. Czysto. Wycieczki standardowe są dwie... 2 lub 3 dniowa
      na Saharę oraz Cartagina, Tunis i Bou Said w kupie (1 dzień).
      Pierwsza "obowiązkowa" :) Weż dużo filmów do aparatu. Nie fotagrafuj tubylców,
      chyba, że za pozwoleniem lub za 1 dinara. Zresztą "one dinar" obowiązuje
      wszędzie ;)
      Pozdrawiam
    • czarodziejka1 Re: TUNEZJA - wady i zalety 17.05.04, 10:33
      W Tunezji byłam w ubiegłym roku właśnie w czerwcu :)
      Sama Tenezja jest bardzo ciekawa i urokliwa, ale ja już więcej tam nie pojadę.
      To jest kraj o totalnie odmiennej kulturze. Zdecydowanie lepiej czuję się na
      wyspach greckich i w Europie. Może miałabym inne nastawienie, gdybym była
      zafascynowana orientem i islamem. W sumie sam pobyt miałam bardzo udany.
      Miszkałam w samym centrum Sousse w świetnym hotelu z pięknym basenem i plażą na
      wyciągnięcie ręki (Sousse Palace). Woda w morzu była cieplutka i turkusowa, a
      plaża czyściutka (codziennie rano sprzątana). Gdyby nie ci namolni tubylcy....
      Nie można było spokojnie przejść po Medynie lub Sousse aby Cię nie zaczepiali.
      Nie mówiąc już o siedzeniu w jakiejś knajpce czy herbaciarni. To było tak
      stresujące, że aż czasami nie do wytrzymania. Można byłoby się nie ruszać poza
      obręb hotelu, ale przecież nie po to człowiek tam pojechał aby siedzieć
      zamknięty w złotej klatce. Odbyłam dwie wycieczki fakultatywne (wykupiłam w
      ScanHoliday). Za wykupienie dwóch wycieczek dostawało się rabat (- 10 DT od
      wycieczki). Na miejscu w lokalnych biurach turystycznych wycieczki były
      droższe, a biur było w sumie jak na lekarstwo. Pierwszą wycieczkę odbyłam do
      Tunisu, Kartaginy i Sidi Bou Said (42 DT). Mnóstwo wrażeń! Warto! Druga
      wycieczka to 2-dniowa wyprawa na Saharę (125 DT). To była największa atrakacja
      całego pobytu w Tunezji! Gorąco Ci ją polecam. W obu wycieczkach towarzyszyła
      nam Pani Waleria - pilotka mówiąca po polsku, arabsku i francusku (ponad 20 lat
      temu wyszła za mąż za Tunezyjczyka i zamieszkała w Tunisie). Dzięki niej
      dowiedzieliśmy się bardzo dużo ciekawych rzeczy o kulturze, islamie i panujących
      zwyczajach w Tunezji. Serdecznie pozdrawiam :)
      • Gość: Tata Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 17.05.04, 11:43
        Mam te same odczucia co Czarodziejka1, juz mnie tam wiecej nie zobacza! Grecja -
        the best!
    • mielin Re: TUNEZJA - wady i zalety 17.05.04, 13:25
      Choć podzielam zdanie poprzedników, odnosnie odczuć, że w Europie w naszej
      kulturze czuję się zdecydowanie lepiej, to naszą podróz tam uważam za jedną z
      bardziej interesujących i pouczających, właśnie ze wzgledów kulturowych!
      Ta inność jest szalenie interesująca, np. śpiewy muezinów, wszechobecne
      meczety, architektura, obyczaje, stroje na prowincji i krajobrazy też. Niestety
      namolność handlarzy, a nawet zwykłych ludzi (przy robieniu zdjęć, zawsze myślą
      że to akurat ich fotografujemy - choć nie) rzeczywiście jest czasem irytująca.
      Ale dobry humor i pogoda ducha są lekarstwem na wszystko.
      Polecam Hammamet w którym byliśmy, z Neckermamma - Hotel Nahrawess (hotel
      bardziej niż w porządku). Plaża była bardzo czysta, woda w sierpniu w morzu
      +30C, w samym Hamamecie przepiękna medina i widoki z murów twierdzy. To dobra
      baza wypadowa na wycieczki organizowane na własna rękę. W centrum Hammametu
      braliśmy coś w rodzaju taxi dalekobieżnej czyli "Louage". Czeka się aż
      wszystkie miejsca bedą zajęte, np.5-6 i w drogę. Ale jak! Kierowca w starym
      samochodzie pootwierał wszystkie okna i pędził autostradą do Tunisu często ok.
      150 na godzinę! I to nie przeszkadało, wiatr był super(tylko na szyi miałam
      chustkę) a było ok. 40 st C na zewnątrz. W ten sposób byliśmy dwa razy w
      Tunisie (ok. 1 - 1,5h) jazdy i 1 raz w Sousie (ok. 2-2,5h). Można też samemu
      dojechać do Tunisu i z przesiadką tam do Sidi Bou Said lub do Kartaginy. My te
      dwie atrakcje połączyliśmy z wycieczką z Neckermanna i zaliczyliśmy na raz. Ale
      polecam Sidi Bou Said na cały dzień, miasteczko ukochane przez artystów (bardzo
      malownicze), naprawdę jest cudowne, warte spokojnego wypicia choćby herbaty
      miętowej w jednej z widokowych kafejek, a nie 1 godzinnego przebiegnięcia!
      Podobie w Tunisie w Muzeum Bardo spędziliśmy kilka godzin i to już po godzinach
      autokarowego szczytu! Tj. po godz. 13, warto - mozaiki zapierają dech w piersi!
      Ale absolutny wycieczkowy nr.1 w Tunezji, nie tylko moim zdaniem, to wycieczka
      typu safari!!! I to koniecznie 3-dniowe, jeepem. Bo daje więcej czasu na
      zwiedzanie, przejażdżka po pustyni wielbładami trwa dłużej - ok. 3 godz., no i
      nocleg w Matmacie!!! My byliśmy we dwoje (z Neckermanna)w towarzystwie
      miedzynarodowym Austriacy, Hiszpanie i my z przewodnikiem Tunezyjczykiem który
      pieknie mówił po angielsku. Pierwsza noc w hotelu-dziurze wydrążonym w górze
      (oj ale rym) w Matmacie - minimum wygód, kamienne łóżka - ale czad, natryski
      przedpotopowe i sale wieloosobowe, tradycyjne jedzenie.W podobnym miejscu
      nagrywali sceny do "Powrotu Jedi" - zresztą przed snem poszliśmy tam choć
      zobaczyć - i mimo, że bylo zamknięte, "cieć" nam wszystkie salki pokazał! Druga
      noc już w hotelu 3* na obrzeżach Sahary. A po drodze mnóstwo wrażeń, np. teatr
      antyczny w El Jem, ogromne słone jezioro, przejażdzka wielblądami po pustni,
      gaje bananowe, gaje palmowe z daktylami osłoniętymi siatką, wielbłądy jak stada
      owiec lub krów na prowincji, suche rzeki czyli uedy, wymarłe miasto i wiele
      wiele innych...
      Co do agencji turystycznych w Hamaecie widzielismy kilka, ale o dziwo ceny były
      wówczas podobne do tych z naszej firmy, no i wydawało się nam, że jakość mamy
      zapewnioną z Neckermanna. I tak właśnie było. Ale te krótsze wycieczki
      koniecznie na własną rękę - były bezpieczne i louagami jeżdzą przede wszytskim
      tubylcy.
      Polecam wejść także do kafejek tubylczych, a nie dla turystów, tam podają to co
      oni piją naprawdę - dobra kawa, herbata; grają w swoje gry i oglądaja TV. Ale
      sami mężczyźni więc zdecydowanie polecam razem ze swoim facetem.

      Podsumowywując - suuper wakacje - nie tylko do leżenia na plaży!!! Pozdrowienia
      Mielin.
      • Gość: hania Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.smrw.lodz.pl 17.05.04, 20:39
        Każdy lubi trochę coś innego, ma inne oczekiwania. Ja nie polecam ani Djerby
        ani Portu El-Kantanoui, bo są to typowe miejsca tylko dla turystów, specjalnie
        dla nich budowane i utrzymywane i nie mają ani trochę klimatu i nastroju
        Tunezji. A siedzenie nawet w pięknych hotelowcach i na czystej plaży z samymi
        turystami to nie dla mnie.
        Faktycznie tubylcy są mocno nahalni - chociaż poza miejscowościami ściśle
        turystycznymi nie jest tak źle. Faktem jest, że ja chodziłam tylko z moim mężem
        lub w większej grupie - nigdy sama lub we dwie kobiety. Jeden jedyny raz
        założyłam krótkie spodni i szybko się przebrałam. Na medinę chodziłam w długiej
        czarnej sukience (nawiasem mówiąc akurat najlżejszej) i w chustce na głowie, to
        pomaga.
        A ponieważ byliśmy w sierpniu to na południu chustkę co chwilę polewałam wodą -
        wyglądałam przyzwoicie (bo w chustce) i było mi chłodniej.
        Z wycieczek :
        koniecznie Sahara i to jak najdłuższa,
        koniecznie Tunis i muzeum Bardo najlepiej indywidualnie, żeby nie trzeba było
        przebiegać przez sale z pięknymi mozaikami, tylko mieć na wszystko dość
        czasu.
        • Gość: Smarkacz Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 22:49
          Witaj Haniu,
          to właściwie gdzie byłaś?? bo przecież Tunezja jest państwem "o łagodnej
          dyktaturze" i poza miejscami wyznaczonymi dla turystów nie ma gdzie przebywać.
          A w tych miejscach są zazwyczaj hotelowce.
          Co do wycieczki do Tunisu, owszem z Hammamet jest bliżej i można podjechać
          samemu (nawet pociągiem), ale osobiście preferuje "snobistyczne" El Kantanoui,
          ze względu na czystość i klimat, lepszy niż w Hammecie. Suisse odpada, to ponad
          100 tys. MIASTO i to czujesz. Co do transportu, polecam również taksówki, są
          niezwykle tanie. Z uwag dodam, że zarobki (szczególnie personelu w hotelach,
          kierowców autobusów turystycznych, przewodników) są bardzo niskie i przyjętym
          jest dawanie napiwku. Acha, przypomniała mi się trzecia wycieczka... Wieczór
          Tunezyjski, hm... mieszane uczucia ;).
          Pozdrawiam
          • mielin Re: TUNEZJA - wady i zalety 18.05.04, 09:42
            Co do wieczoru tunezyjskiego, uczucia podobnie mam mieszane. Jeśli chodzi o
            tańce, naprawdę na poziomie, dobre układy choreograficzne, piękne kostiumy,
            piekne tancerki, piękny makijaż. I fajny taniecz brzucha. Ale wioska w której
            sie to odbywało (inaczej niż np. na Krecie, tam jest autentyczna w górskiej
            miejscowosci), zrobiona specjalnie dla turystów. Niestety jedzenie, a cały
            wieczór z dojazdami to było ok. 6 godzin, tragiczne. Tj. w porównaniu z naszym
            hotelowym, bo bardzo mało: przykładowo zupa jakby pomidorowa, podpłomyki
            pieczone na sposób tradycyjny przez kobitę w stroju tradycyjnym i jakieś
            sałatki warzywne, acha i briki o które wszyscy walczyli... bo były najlepsze.
            Najgorsze w tym wszystkim, że do zupy użyli chyba wody z jakiegoś dziwnego
            źródła, lub myli tym owoce, no i skończyło sie to dla nas SRTASZNĄ biegunką.
            Ale mam nadzieję, że nie zawsze tak jest.
            Pozdrawiam Mielin.
            • anmanika Re: TUNEZJA - wady i zalety 18.05.04, 13:12
              Ja to chyba bylam w innej Tunezji niz ci ktorzy wpisali sie w ten watek;-). Mam
              wylacznie pozytywne wrazenia z mojego niestety tylko tygodniowego pobytu. To,
              ze czasami handlarze bywali nachalni to przyjmuje z dobrodziejstwem inwentarza,
              ten typ tak ma po prostu. Generalnie wszyscy przyjaznie nastawieni i
              bezklopotliwi, myslalam, ze bedzie gorzej. Miszkalismy w Mahdii i rzeczywiscie
              byl to dobry wybor, hoteli tam z 5 na krzyz, plaza rozlegla a turystow w
              miasteczku praktycznie nie bylo widac.
              My wypozyczylismy samochod i sami jezdzilismy po Tunezji, jedna rada, nie pytaj
              tubylcow o droge oni nigdy nic nie wiedza.
              W porownaniu z Egiptem w ktorym bylam ostatnio Tunezja jest o lata swietlna
              wyzej w fazie rozwojowej. Polecam goraco.
          • Gość: Paweł Z. Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.05.04, 09:16
            To jest bardzo łagodna dyktatura.
            Nie ma żadnych przeszkód w poruszaniu się po tym kraju.
            • Gość: hania Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.smrw.lodz.pl 19.05.04, 21:57
              Mieszkaliśmy w Sousse, stamtąd pojechaliśmy z biurem do Tunisu, Kartaginy i
              Sidi Bou Said. Kartagina jeszcze jako tako, ale po muzeum Bardo przegoniono nas
              biegiem i właściwie trzeba było jeszcze raz jechać (tym razem pociągiem, żeby
              spokojnie obejrzeć wsystkie mozaiki). Potem wynajęliśmy samochod i pojechaliśmy
              do El Djem, potem do Matmaty, na Djerbę, przez Zarzis do Tataouine,
              objechaliśmy trochę okolice, następnie Douz, pustynia, Słone Jezioro, Chebika,
              Tamerza, Touzer, Kairouan i niestety skończyło się dobre. W wielkim pośpiechu
              wracaliśmy z powrotem do Susy i do domu. Zrobiliśmy trasę typowo turystyczną
              (ale mniej uczęszczaną niż wybrzeże), poza tym jadąc samochodem zatrzymywaliśmy
              się czasem w zupełnie nieturystycznych miejscowościach.
              • Gość: andrzejek Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.man.polbox.pl 20.05.04, 14:24
                Ja polecam Port El Kantoui. Można mówić że zbudowany tylko dla turystów, ale za
                to przynajmniej czysty i sympatyczne. A jeśli chce zobaczyć prawdziwą Tunezje
                to zawsze moge przejechać kilkanaście kilometrów (byle nie na wielbłądzie).
                Kupcy namolni jak we wszystkich krajach arabskich, chociaż dużo mniej niż np. w
                Egipcie.
                Ceny są raczej niskie a jedzenie smaczne. Ogólnie poelcam Tunezje jako kraj
                bardzo przyjazny turystą.
                pozdrawiam
    • Gość: gośka Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 15:44
      Byłam w Tunezji 3 lata temu w mieście Sousse.Jednak polecam Port el Kantaoui-
      rewelacja-koniecznie wybierz się na wycieczkę łodzią ze szkalnym dnem-warto!
      Miasto przepiękne,czyste-koniecznie trzeba iść do latarni morskiej-na wale
      usypanym z kamieni jest pełno krabów gigantycznych rozmiarów!Warto pojechać do
      miejscowości Hergla (taxi)-10 km na północ od Portu-super plaża z widokiem na
      góry Atlasu Tellskiego.Można wracać na piechotę plażą(tak zrobiłam!)-wybrzeże
      coś w stylu klifowego z widocznymi małymi rafami, przechodzące w piaszczyste-
      super czysta woda,dużo fajnych muszelek.Z wycieczek komercyjnych polecam
      3dniowe safari i tylko jeepem-największa atrakcja- oraz Tunis-Kartagina-Sidi
      Bou Said.
      Byłam w lipcu ze Scan H.i nie polecam tego biura!Nie można było dogadać sie z
      rezydentem w sprawie zmiany pokoju-dostałam pokój z widokiem na ścianę
      sąsiedniego budynku,łazienka zagrzybiona, brudna,zamiast dywanu jakaś stara
      skóra z wielbłąda!.Dopiero za drugim podejściem udało się załatwić lepszy pokój-
      i to w recepcji bez udziałui rezydenta-dużo stresu, a w końcu dostałam pokój z
      widokiem na morze na 5 piętrze bez dopłaty.Na wycieczkach organizowanych przez
      biuro kicha: na Kartaginę było 20 minut-biegaliśmy żeby coś zobaczyć,to samo
      Sidi Bou Said,W Tunisie też za mało czasu!Na muzeum były jakieś 2 godz.Po
      zwiedzaniu muzeum mieliśmy wracać do hotelu , ale autokar się zepsuł i
      musieliśmy czekać 2 godz.na zastępczy.Generalnie wszystko w biegu!Sorki-nie
      wszystko, bo w fabryce dywanów w Kairouanie siedzieliśmy pobad 1,5 godz.-tylko
      po to żeby kupić drogi kawałek dywanika-pewnie mieli z tego prowizję.Okropność!
      Przyjechałam żeby wypocząć a tu trzeba sie spieszyć żeby zobaczyć coś
      ciekawego.Szok!I jeszce niekompetencja pilotki, która twierdziła, iż pustynia
      piaszczysta to hamada, itp!!!Jako studentka turystyki myślałam ,że padnę
      plackiem!
      I to wszystko za kupę forsy!Obecnie Last minute do 3* hotelu w tym biurze
      kosztuje tyle co wycieczka do 5* w Triadzie!Ponadto jeśli chodzi o wachlarz
      imprez fakultatywnych to Triada ma ciekawsze-oprócz tych co opisałam są jeszcze
      Dugga,płw. Cap Bon.Acha i safari jest bogatsze w Triadzie.Sprawdź!
      Uważaj na meduzy-wyglądają jak nasze polskie ale parzą niemiłosiernie-pomaga
      pianka Panhtenol.
      Ja osobiście ze SH nigdy już nie skorzystam-lecę 10 lipca z Triadą do Egiptu na
      7 dni zwiedzania+7 dni wypoczynku( hotel 5* podczas pobytu)i płaciłam
      1849+opłaty ok.350 zł -wycieczki fak.wliczone( tylko trzeba wziąć ok.50 usd na
      wstępy).Za SH Tunezję 3 lata temu zapłaciłam 2200+wyżywienie.Dodatkowo ponad
      600 zł za 2 wycieczki.Hotel miał być 3*-okazało sie po przyjeździe że jest 2,5*!
      PS>acha z tych wycieczek po Tunezji to meczet w Kairouanie możesz sobie
      podarować-drogo a i tak nie wejdziesz do środka.
      Pozdrawiam i życzę miłego urlopu!
      Gośka

      • Gość: xxl Re: TUNEZJA - wady i zalety IP: 80.244.142.* 25.05.04, 10:13
        ojej to oż smierdzi reklamą triady !
    • monik18 Re: TUNEZJA - wady i zalety 28.05.04, 13:57
      Wrzuc w wyszukiwarke, a znajdziesz ogrom wypowiedzi.
      W ubieglym roku bylam w hotelu Melia Djerba Menzel na Djerbie. POLECAM GORACO !
      Hotel super ! Najlepsze w tym kraju miejsce dla rodzin z dziecmi, bo oprocz
      zajmowania sie potomstwem jest tam malo rozrywek. Za to mozna rzeczywiscie
      wypoczac.
Pełna wersja