Gdzie po Baśniowej Tajlandii?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 15:05
Zimą tego roku korzystając m.in. z Waszej pomocy wybraliśmy się z rodziną na wycieczkę Baśniowa Tajlandia z Rainbow. I teraz mamy przez to problem :). Wycieczka była idealna. Mnóstwo atrakcji dla nas i dla dzieci (starszych a właściwie już młodzieży). Poznaliśmy całkiem inny świat i inne życie. Dla dzieciaków była to wspaniała lekcja - zobaczyły jak żyją dzieci w T., przeplatana z atrakcjami typu spływy tratwą i niezapomniana wycieczka na słoniach.
Problem polega na tym, że aktualnie siedzimy nad nowym katalogiem Rainbow T. na zimę 2011/2012 i... nic na tak nie porywa jak Baśniowa T. Ze względu na całkowite spełnienie oczekiwań chcielibyśmy znowu wybrać się właśnie z tym biurem.
Chcemy też wybrać inny kierunek - na powrót do Azji przyjdzie czas w kolejnych latach.
W biurze doradzono nam Kubę (Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca) lub Kenia i Tanzania Safari.
Opis tych wycieczek jednak nie bardzo do mnie przemawia.
Czy ktoś ma jakiś pomysł? Budżet podobny jak na BT - może ciut więcej - w każdym razie Peru, Brazylia itp. narazie odpadają.
I ponownie powtarzam - interesują mnie tylko i wyłącznie wycieczki zorganizowane. Jeden lubi czarne, drugi białe - ja przekonałam się, że organizację mojego pobytu wolę zostawić fachowcom.
Dziękuję z góry za rady.
    • Gość: olek Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 15:20
      dlaczego nie chcesz pokazać dzieciom że można zorganizować coś samemu ??

      a nie tylko praca i zarabianie na wyjazdy z biura podróży, które kosztują krocie

      Ja swoich będę uczył tylko wyjazdów na własną rękę - dzięki temu nauczą się samodzielności i organizacji, dodatkowo będą mieli dystans do pieniędzy.

      Znam wielu moich równolatków którzy mają zamożnych rodziców i całe życie jeździli z biura - życiowe kaleki, współczuje im że zostali tak wychowani

      swoją drogą to Twój post traktuję jako spam :)
      • Gość: olek Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 15:25
        zresztą nie ma co dyskutować z osobą, która ma przed sobą katalog, kupę kasy i nie wie gdzie jechać :) tacy nudziarze to częsty widok na zorganizowanych wyjazdach
      • Gość: B Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 15:30
        Ty traktujesz mój post jako spam, a ja tak traktuję Twój. Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie to nie odpowiadaj - zaśmiecasz forum, które jest po to żeby porozmawiać, a nie komuś dowalić. Jeśli chcesz udzielać rad w zakresie wychowywania dzieci to odsyłam na forum "Porozmawiajmy o wychowaniu dzieci" - na pewno takie znajdziesz.
        • Gość: olek Baśnowa Tajlandia Rainbow Tours IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 19:09
          skoro byłeś na Baśniowej Tajlandii z Rainbow to tak naprawdę nic nie zobaczyłeś. Bangkok i całą masę świątyń. Zwiedzaj dalej Tajlandię skoro kraj ci się spodobał.
          Możesz wybrać wycieczkę w rejony Krabi z biura lub zorganizować ją samemu. Ot chociażby zobacz ten hotel:
          za dobę 150 zl od osoby, 14 dni 2100 zł + dolot, od osoby wyjdzie ok 5 tysięcy ale jaki standard:
          www.booking.com/hotel/th/phu-pi-maan-resort-spa.html?aid=304142&label=postbooking_confemail
          bilety lotnicze kupisz bez problemu za 2100 zł od osoby.
          Na Krabi wszystkie wycieczki lokalne zorganizuje wam Leszek: kek.leszek.asia/
          pozdr
    • Gość: isa Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: 178.73.49.* 22.07.11, 18:33
      bardziej odpowiednie dla ciebie jest forum turystyka zorganizowana;
      tutaj znajdziesz niewiele osob wyjezdzajcych z biurem;
    • untochables Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? 22.07.11, 22:40
      wybrał bym Maroko ;) Cesarskie Miasta

      www.rainbowtours.pl/maroko-cesarskie-miasta/zakwaterowanie-mrt#2011-11-04
      wybierz opcje 7+7 - bo po zwiedzaniu będzie czas na to by w Agadirze wyporzyczyć samochód i pojeździć po okolicy i poznać tajniki kuchni markoańskiej a jest boska ;)) no i polecam port w Agadirze o 5 rano ;)))

      Azja ma w sobie tyle wspaniałych miejsc ;) mam nadzieje, że jeszcze znajdziesz czas by odkryć tajemnice Azji - moim zdaniem najwspanialszego kontynentu ale to tylko moim zdaniem ;)

      p.s. Olek ma oczywiście racje co do kosztów ale zakładam, że poprotu wasz wybór i się nie mieszam



      Korea Północna - zdjęcia z mojej podróży
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,24924207.html
      • Gość: ol Do Olka IP: *.zax.pl 23.07.11, 15:49
        Czy ty chłopie nie potrafisz zrozumieć słowa pisanego ????? masz jasno napisane TYLKO Bp , więc poco wciskasz całą tą twoją martyrologię że samemu lepiej / taniej i w ogóle .....Jak ktoś ma to gdzieś i chce jechać na zorganizowane......nie masz nic do powiedzenia w temacie to daj se siana....
        • Gość: olek Re: Do Olka IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 21:05
          nie dam sobie siana bo denerwują mnie takie osoby: " Bylem na baśniowej Tajlandii, trzymam sobie nowy katalog Rainbow i zastanawiam się gdzie by tu jechać - co polecacie "


          zresztą post autora wątku traktuje jako czysty PR biura podróży
          • amused.to.death Re: Do Olka 23.07.11, 21:38
            ale dlaczego?
            ja znam wiele osob,ktore zazwyczaj jezdza z danym biurem podrozy i tak pisza czy mowia.

            Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu.
            Niech kazdy podrozuje tak jak chce.

            ja w ramach swoich niezorganizowanych wakacji zrobilam sobie prawie tydzien calkowicie zorganizowany i bylo bosko, jak juz wroce do domu to napisze cos o tym.
            A, i kiedy tydzien sie skonczyl i uslyszalam w hotelu opinie w stylu: nie.... my nigdy na zorganizowane, my wolimy samodzielne bo tak lepiej i taniej... to nawet mi sie nie chcialo tlumaczyc.... bo ci ludzi,ktorzy tak narzekali przezyli polowe tego co ja w swoim tygodniu NIEzorganizowanym i samodzielnym.
            • untochables Re: Do Olka 23.07.11, 22:31
              w technice organizowania wyjazdów

              Olek nie denerwuj się ;) p.s. hotel zarezerwowlaismy w Bangkoku ;) to się pytaj na priva albo sie zdzwonimy w poniedziałek ;)

              przyznaje też byłęm z BP i to nie raz ;) jestem pewien, że Resju po Nilu nie zrobię sam taniej dlatego wybrałem BP, wyskoczyliśmy raz do Turcji by poleżeć też BP, wracając do tematu - nie bede krytykował bym ludzi którzy wolą tak podrózować - fajne jest to że chcą poznawać świat nie wszyscy mają czas na szukanie połaczeń. Raz znajmoy mi zadał pytanie czy nie szkoda mi czasu na przygotowanie wyjazdu. To są wszystko dylematy co dla kogo jest lepsze. W ostatnią podróż zabrałęm moich rodziców po raz pierwszy byli sam na sam ;). Dziś mają świadomość, ze przez brak języka omija ich największa przyjemność zwiedzania. Jednak gdy jedziesz sam poznajasz zupełnie inaczej. Choć moja mama z Birmańczykiem w samolocie dyskutowała pismem obrazkowym przez 3 godziny to są zawiedzeni że będąc na emeryturze nie są w stanie zwiedzać świata samotnie przez własnie ograniczenie językowe. Innych ograniczeń nie widzę. Ale mam też przyjaciół, którzy z racji pracy, popełnianych stanowisk czy wyborów - są zdecydowani na biura i tak poprostu jest. Nie ma co generalizować.

              p.s. w tym roku zrobiliśmy taki wyjaździk - Malezja, Kambodża, Birma, Singapur w cenie tak mniej więcej 40 % tego co by chciało BP (np. spaliśmy w Rangunie w tym samym hotelu co klientela Logos Travel - a to biuro tanie nie jest ;) )

              p.s.2. nikomu nie bronie podróżowania z PB ale fajnie czasem spróbować samemu - jest ciekawiej ;)
              • Gość: olek Re: Do Olka IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 00:49
                wybaczcie moje zdenerwowanie ale dla mnie jest to tekst napisany typowo przez pracownika biura aby zachwalić Baśniową Tajlandię- wszystko idealnie pod google.
                wybaczcie moje zdenerwowanie ale nawet jeśli autor wątku jest zadowolony to tylko z tego powodu bo wycieczka jest niesamowicie prosta do zorganizowania i po prostu wszystko poszło zgodnie z planem.... a co jeśli nie pójdzie ??
                ja byłem na Baśniowej i właśnie nie poszło: moja dziewczyna dość poważnie się rozchorowała w 3 dniu wycieczki. Przewodnik, Pan Dawid, tylko wysłuchał i rzekł " a to nic takiego".
                NIC nie wspomniał o warunkach ubezpieczenia, NIE zaproponował jakiejkolwiek pomocy !!
                musiałem dzwonić do mojego lekarza w kraju, opisać chorobę i on dopiero podał mi kilka leków ( antybiotyki) - nazwy łacińskie. Z smsem poszedłem do tajskiego przewodnika i poprosiłem go o wykupienie leków - wszystko kosztowało ok 400 zł + koszt telefonów, choroba została wyleczona po 9 dniach - urlop jednym słowem lekko zepsuty. Przewodnik ani razu nie zainteresował się stanem zdrowia.
                Dlatego tak się denerwuje jak czytam takie teksty
                • matanzas Re: Do Olka !!!!!! 24.07.11, 08:45
                  Olek więc miałeś pecha i nic więcej.....
                  wrócili /wróciła zadowolona i fajnie ! dużo ludzi jest zadowolonych z organizacji RT masz tu bloga maniego -
                  paniskonawakacjach.blogspot.com/2007/10/dzie-15-30092007-jomiten-bangkok.html
                  co tez to jest napisane według Ciebie przez pracownika ? wszak chwali tą imprezę ....



                  nie wszyscy mają chęci czas żeby jeździć samemu ja tez wolę zapłacić i mieć wszystko z głowy !!
                  • Gość: elka Re: Do Olka !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 15:03
                    @olek
                    nie masz "nosa" :) więc nie wiem jak udają Ci się wyjazdy samodzielne:)
                    ja akurat @B doradzałam, a jakbyś wlazł na wcześniejsze posty, w których sam zresztą pisałeś :)
                    to zobaczyłbyś, że to akurat nie pracownik biura
                    no jak Ty chłopie ogarniasz te wyjazdy, skoro pamięć taka krótka, a zawziętość niesamowita
                    współczuję Ci serdecznie :( Twoich współtowarzyszom - jeśli tacy są, jeszcze bardziej
                    nie fatyguj się - nie odpowiadam fanatykom :)
                    • Gość: olek Re: Do Olka !!!!!! IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 20:02
                      wyślij linka do tamtej dyskusji. Pamiętam, że coś takiego było
                  • Gość: olek Re: Do Olka !!!!!! IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 20:09
                    jak już wspomniałem wcześniej- mi nie chodziło o to czy wyjazd z biura czy samemu ( wyjaśniłem to poniżej)
                    Ja byłem na Baśniowej i również ją polecam- jako pierwszy wyjazd do Azji. Jednakże płacąc 8 tysięcy od osoby + wydatki na miejscu nie chciałbym aby jak to ująłeś mieć "pecha".
                    Czy choroba to "pech" ? to coś co może przytrafić się każdemu i bezwarunkowych odruchem przewodnika w wycieczce za 8 tysięcy jest chęć udzielenia pomocy: chociażby w zakresie odszkodowania z ubezpieczenia.
                    Wygląda na to iż przewodnik był tak znudzony swoją robotą, że zapomniał jak należy się zachować w takiej sytuacji- bo przecież "zachorowanie" to była sytuacja ekstremalna i nie do przewidzenia.
                    Całą wycieczkę obsługują lokalne, czytaj tajskie, firmy- przewodnik jest od koordynowania i właśnie od pomagania w takich życiowych sytuacjach

                    Blog który wysłałeś oczywiście czytałem nawet przed swoim wyjazdem :)

                    kilka miesięcy po jego przeczytaniu samemu stworzyłem taki odnośnie mojej branży - że niby zadowolony klient napisał :) i co ?? efekty super :) przecież i tak się nikt nie dowie, że to pracownik firmy pisał :)
                • Gość: toja Re: Do Olka IP: 217.153.153.* 09.08.11, 13:22
                  a jak pojedziesz sam z dziewczyną, i ona zachoruje to też będziesz szukał przewodnika???? Co za banialuki! Przewodnik nie jest od leczenia. I nie jestem [pracownikiem żadnego biura. Jeżdżę i z biur i organizuję sama. Zalezy gdzie.
    • Gość: olek do wszystkich :) IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 20:00
      już pierwsza osoba która odpowiedziała na moją wypowiedź błędnie poprowadziła dyskusję a za nim poszły kolejne osoby:
      błędnie dyskutujemy o " wycieczka zorganizowana czy z biura" - to świadczy iż w padliśmy w "tuleję" i nie potrafimy się z niej wydostać- myślimy szablonowo :)

      ja pisząc pierwszy post chciałem zwrócić uwagę na jego niezaradność życiową. Autor wątku jest dla mnie jak "dobra kobieta" z poniższego bloga:
      asprocolia.blox.pl/2011/03/Dobra-kobieta.html :)
      jednym słowem nudziarz. Zastanawia mnie jak dorosły facet nie potrafi określić samemu tego co go interesuje, jakie ma pasje w życiu, co chciałby zwiedzić -potrzebuje do tego forum. Facet dysponuje: przepięknymi wspomnieniami z Baśniowej Tajalndii, katalogiem na nowy sezon, własnym bagażem doświadczeń zdobytym podczas podróży: i co ?? i nadal nie potrafi powiedzieć co go interesuje i co chce zwiedzać ! po prostu dramat. Oczywiście jedynym kryterium jest fakt iż musi być z biurem Rainbow tours- to jedyna rzecz której ten dorosły Pan jest pewien- cała reszta jest nieistotna.

      Tak samo jak nie lubię "dobrych kobiet" tak samo nie będę promował "nudziarzy"
      • amused.to.death Re: do wszystkich :) 25.07.11, 01:02
        Olek, ale nie kazdy musi lubic podrozowac, moze po prostu chciec zobaczyc kilka rzeczy, polezec na plazy i zrobic kilka zdjec, a za hobby ma filatelistyke, myslistwo, lowienie karpi czy cokolwiek innego.

        Jechalam kilka dni temu autobusem i dziewczyna obok zaczela sie wypytywac co ja tu robie, dlaczego sama i w koncu powiedziala: ale to musi byc nudno tak ciagle gdzies jezdzic, ja nie lubie podrozowac...

        :)
        • Gość: misia Re: do wszystkich :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 22:40
          bylam w Tajlandii 2 razy i uważam że to za mało żeby było jasne z biurem podróży TUI -Niemcy proponuję Bali jest super fajne wycieczki super hotel wypoczynek wspaniały byłam z pięcioosobową rodziną wydaliśmy kasę ale po to pracujemy żeby nie dziadować
          • Gość: B Re: do wszystkich :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 11:37
            Wracam po krótkim wyjeździe i widzę, ze post się nieźle rozwinął... Po poście Olka miałam tu co prawda nie zaglądać (uznałam że nic mądrego tu jednak nie wyczytam), ale ciekawość zwyciężyła.
            Tak, tak Elu - to dzięki Tobie dokonałam dobrego uważam wyboru - dziękuję!
            Nie jestem pracownikiem RT i żadnego innego biura podróży.
            Nie uważam też, że wybór wycieczek zorganizowanych świadczy o mojej niezaradności.
            Nie potępiam gustu innych i nie lubię, jeśli ktoś potępia mój.
            Tak jak pisałam - jeden lubi białe, drugi czarne i chociaż nie wybrałabym się na egzotyczny wyjazd sama nie potępiam tych, którzy takie wyprawy lubią. To forum bardzo by się oczyściło, gdyby każdy zaczął uznawać to ważną w życiu zasadę...
            Dlaczego lubię wyjazdy zorganizowane?
            1. Pisałam o tym w pierwszym poście - gdy pytałam o BT - jestem kaleką językową.
            2. Uznaję hasło - zarabiaj i daj zarobić innym - czyli każdy powinien się zajmować tym w czym jest dobry. Nie naprawiam w domu kranu, pralki i nie maluję ścian. Również organizację moich wakacji zostawiam fachowcom - choć nie zawsze. Po Europie jeździmy swoim autem - bo tak jest nam wygodniej i unikam samolotów - których nie lubię. W Europie czuję się jednak pewniej.
            3.RT pokazało mi, że wybór był dobry - podczas samotnego wyjazdu podróżowałabym z podręcznikiem (który nie odpowie mi i dzieciom na pytania) - a na BT przewodnik pięknie nam o wszystkim opowiadał i na pytania odpowiadał. To dla mnie było dużo przyjemniejsze. Pokonując kilkaset km dziennie słuchaliśmy o życiu codziennym, wierze i historii Tajlandii. Uważam, że dla dzieci była to świetna lekcja historii. Ny a pewno nie wyniosły by aż tyle z naszej samotnej podróży.
            4. Nie uważam, żeby samodzielny wyjazd był koniecznie tańszy od zorganizowanego. Generalnie na podróże egzotyczne nie stać ludzi biednych więc po co porównywać kto wydaje więcej?
            Nadal czekam na konstruktywne odpowiedzi :).
            • dina3 Re: do wszystkich :) 01.08.11, 12:07
              Postanowiłam wesprzeć Cię w tej dyskusji, ja też od lat korzystam z usług biur podróży wybierając się w dalekie egzotyczne kraje (Chiny, Tajlandia). Zgadzam się z Tobą, że lepiej zapłacić więcej i bezstresowo zwiedzać i wypoczywać. To co widzieliśmy w Tajlandii na jednej wycieczce, nie zobaczyli nasi znajomi chociaż byli tam już 3 razy. Być może ja nie widziałam tego co oni, ale każdy z nas wrócił z podróży zadowolony. I o to chodzi! Zwiedzanie na własną rękę ma inny klimat, nie wiem czy lepszy, czy gorszy, ale przecież każdy wybiera to co lubi. Wracając do głównego wątku, też zastanawiam się nad wyjazdem zimą na Kubę lub do Meksyku. Nie mam jeszcze ofert wszystkich biur podróży, które by mnie interesowały, więc jeszcze poczekam z wyborem. Życzę Ci udanego wyboru zarówno biura jak i wycieczki.
    • kajak75 Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? 02.08.11, 15:01
      Etiopia, Uganda?, RPA?
      • Gość: olek Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.singnet.com.sg 05.08.11, 21:33
        USA ? Meksyk ? Chiny ? Egipt ? Wietnam ? Birma ? Bali ?
        • Gość: olek Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.singnet.com.sg 05.08.11, 21:37
          tutaj lista 194 krajów na świcie :D
          pl.wikipedia.org/wiki/Państwa_świata
    • brasilka2 Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? 09.08.11, 09:59
      A czemu wykluczasz Amerykę Południową?
      Nigdy nie byłam w Tajlandii, ale jeśli szukasz coś, co przebije baśniowość Tajlandii, to Brazylia miałaby szansę. Osobiście znam kilka osób, które zakochały się na amen w tym kraju (nie licząc mnie :)) i jak jadą gdzieś indziej, to porównują i czegoś im brakuje.
      • Gość: B Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 12:48
        Obawiam się, że Brazylia przerośnie nasz budżet... Za dzieci na takich podróżach płaci się tyle samo co za osobę dorosłą, więc po przemnożeniu x4 wyszła mi kwota narazie dla mnie niedostępna. Może kiedyś...
    • mrukmrukmruk Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? 11.08.11, 10:55
      A może coś mniej znanego, oryginalnego. Np. Tybet? Fajną ofertę widziałem na homohibernatus, cenowo całkiem atrakcyjna, tylko wyprawy z tą firmą są dla osób z większą kondycją, bo przewidują wiele pieszych wypraw i sportowych wyzwań. Ale jak dla mnie to ich największa zaleta, sam się przymierzam do którejś z ich wypraw na wysokie szczyty, np. Elbrus czy szczyt Lenina :)
      • Gość: B Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 12:58
        No właśnie o tą kondycję się trochę obawiam... Nawet nie tak o moją jak o moje dzieciaki. Owszem, dzielnie zniosły zwiedzanie Tajlandii i wogóle lubią podróże ale program na BT właśnie był dla nas idealny - rano zwiedzanie świątyń, zabytków itp... a po południu oddech przy obiedzie podczas pływania tratwą po rzece... Rano znowu zwiedzanie, jazda autokarem, a popołudniu targ wodny na łódeczkach. Zwiedzenie - wycieczka na słoniach itd. Jednym słowem coś dla starszych i dla młodych.
        Atrakcje dla nas idealnie przeplatały się z atrakcjami dla dzieci. Na koniec 3 dni wypoczynku, nie za mało nie za dużo - akurat, żeby zacząć się nudzić i chętnie wracać do domu.
        Nie wiem czy coś podobnego wogóle uda mi się znaleźć...
        Ciągle chodzi mi po głowie Kuba, ale boję się że dla moich dziewczyn program RT może nie być taki ciekawy jak dla mnie.
        Zaczęłam już myśleć o biurze ITAKI...
        • Gość: kasik Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.11, 10:37
          Triada ma też sporo wyjazdów 7+7. Zresztą czy Itaka, czy RT czy triada mają tak programy że cały dzień nie zwiedzasz, albo rano, albo po południu.

          Ja bym wybrała Meksyk:-)
    • Gość: t6ravelka Re: Gdzie po Baśniowej Tajlandii? IP: 80.254.146.* 24.08.11, 21:13
      Może Meksyk albo Kostaryka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja