Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała się !

13.08.11, 16:44
Witam wszystkich !!!! - 14.07. wróciłem z Tajlandii i Kambodży ( wyjazd na własną rękę - rodzina 3 osobowa ). Zapraszam na swojego bloga rodzinne-podroze.blogspot.com/p/tajlandia-kambodza-2011.html, znajdziecie tam mnóstwo praktycznych informacji dotyczących cen, biletów lotniczych, biletów do świątyń, przejazdów itp. Pozdrawiam !!!!!!.
    • Gość: Mira Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.11, 21:45
      To chyba wybrales najgorszy mozliwy termin?
      • edekm1967 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 13.08.11, 22:18
        Wcale nie - pogoda była rewelacyjna - północ - Chiang Mai podczas trekkingu było pochmurno - idealna pogoda do chodzenia w górach, potem od Siem Reap aż do końca wyjazdu idealna, słoneczna pogoda. Pozdrawiam - na potwierdzenie zdjęcia na blogu.
        • Gość: Mira Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.11, 09:21
          Tak widzialam, robilam podobna trase kilka lat temu tylko ze w sezonie - lisopad.To stało sie juz Egiptem- masówka wpływa na przyjemnosc czerpana z wyjazdu, troche to wyziera ze zdjec.
        • Gość: Mira Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.11, 09:21
          Tak widzialam, robilam podobna trase kilka lat temu tylko ze w sezonie - listopad.To stało sie juz Egiptem- masówka wpływa na przyjemnosc czerpana z wyjazdu, troche to wyziera ze zdjec.
        • Gość: Mira Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.11, 09:22
          Tak widzialam, robilam podobna trase kilka lat temu tylko ze w sezonie - listopad.To stało sie juz Egiptem- masówka wpływa na przyjemnosc czerpana z wyjazdu, troche to wyziera ze zdjec.
          • edekm1967 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 15.08.11, 13:34
            Ok. Czy możesz rozwinąć ten wątek? nie bardzo rozumiem dlaczego uważasz Tajlandię za drugi Egipt ( tak dużo Polaków tam nie jeździ, bo dla rodzin jest to bardzo droga impreza ), zresztą każdy kraj - nawet Egipt ma swoje zakątki, gdzie niespecjalnie pojawiają się zorganizowane grupy turystów. No i najważniejsze - co takiego złego wyziera z tych zdjęć?. Pozdrawiam !!!!!
            • Gość: iseul Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: 178.73.49.* 15.08.11, 14:12
              edek, wrzuc na luz:)
              dziewczyna reaguje nerwowo, nie przejmuj sie;

              ciesze sie, ze twoja podroz sie udala i zalozyles watek,
              co i raz ktos chce jechac do tajlandii z rodzina i zastanawia sie, czy sam da rade, czy to bezpieczne dla dziecka itd.;

              dla innych taka podroz jak twoja moze byc zacheta, ze mozna podrozowac samemu, dac sobie rade; pokazywac dzieciom swiat, we wlasnym tempie, odkrywac to, co ciebie interesuje, a nie to, co koneicznie chce ci pokazac biuro, dac zarobic lokalsom, a nie naszym biurom podrozy (niektore nawiasem mowiac straszliwie zdzieraja nieraz na azjatyckich kierunkach);

              w tajlandii rzeczywiscie pojawia sie w tej chwili bardzo duzo turystow z pl, tutaj mira ma troche racji, szczegolnie rodzin, bo jest to kraj po ktorym wyjatkowo latwo sie podrozujuje, opieka zdrowotna jest na wysokim poziomie w razie czego (co jest szczegolnie wazne dla podrozujacych z dziecmi), malaria praktycznie nie jest problemem, na miejscu nie jest drogo w stosunku do europy, afryki czy stanow, nie potrzeba znajomosci jezyka, zeby sie po kraju przemieszczac itd. a i polacy zaczeli wiecej zarabiac i wielu juz stac na taki wyjazd, zwlaszcza samodzielnie organizowany (kiedy mozna poszukac tanszych polaczen lotniczych);

              stad zapewne biora sie nerwowe odpowiedzi w stylu "nie chwalcie sie, ze byliscie w taj, juz wszyscy tam byli"; a ze niekoniecznie wszystkim chodzi o chwalenie sie, a raczej podzielenie sie doswiadczeniami, czy entuzjazmem - to juz nie wszystkim przyjdzie do glowy; nie wiem, skad w ludziach tyle jadu; takich frustratow trzeba omijac szerokim lukiem i juz;)

              nie zmienia do faktu, ze dla kogos, kto np. pierwszy raz wyjechal do azji jest to duze przezycie; dla kogos, kto zamierza pierwszy raz wyjechac samodzielnie poza europe - takze laczy sie to z obawami; i rozumiem zarowno obawy przed wyjazdem, jak i euforie po pierwszym udanym takim wypadzie:)

              oczywiscie, ze i w taj i w egipcie sa miejsca, gdzie nie ma tlumow, ale szczerze mowiac nie sadze, zeby np. prowincja isaan byla najlepszym miejscem, zeby pojechac na pierwszy daleki wyjazd z dziecmi; czasem, zwlaszcza majac pod opieka dziecko, lepiej jechac tam, gdzie sa ludzie i nie ma w tym nic zlego;

              pozdrawiam i zycze kolejnych udanych podrozy;
              • edekm1967 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 15.08.11, 17:21
                Dzięki wielkie - zrobiłem tego bloga, bo wiem ile czasu poświęciłem na szukanie informacji na temat różnych miejsc w Tajlandii i niestety zdarzały się głupie odpowiedzi w stylu kliknij w google a znajdziesz - guzik prawda - przykład? - Koh Samui i brak rafy. Mam nadzieję, że informacje tam zawarte pomogą zarówno rodzinom jak i singlom w organizowaniu takiego wyjazdu bo warto !!!! ( już teraz żona przeczesuje net w poszukiwaniu wiedzy na temat Wietnamu, Malezji, Laosu i Birmy, choć moim marzeniem jest Bhutan lub Czarna Afryka ). Pozdrawiam !!!!!!
                • Gość: Foxy Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.11, 18:22
                  Jeśli chodzi o Wietnam, Laos to na forum znajdziesz masę info. bo to bardzo popularne kierunki. W Kambodży i Laosie spotykaliśmy często krajan( właściwie to wszędzie spotkasz Polaków) , nie mówiąc o bardzo popularnej Tajlandii. Już bardzo rozjeździliśmy się po świecie, sadząc po tytule wątku to Wasze pierwsze kroki? Podróżuje sie tam tak samo bardzo łatwo jak w Tajlandii, ceny sa podobne lub niższe. Tez myślałem kiedy o Bhutanie ze taki tajemniczy i zamkniety, niestety nie dość ze drogo(min 200USD dzień) to nie zobaczysz nic więcej niż to co ci chcą pokazać, do tego ludzie piszą ze cepeliada.. Prowadzenie na smyczy to nie dla mnie. A takie info gdzie jest rafa lub jej nie ma to bez problemu znajdziesz na forach podróżniczy lub w nieocenionym( ha ha ha) Lonely Planet.
                  • edekm1967 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 15.08.11, 22:50
                    Oj był problem. Z uwagi na porę roku ( zaczynała się pora monsumowa ) w grę wchodziła tylko Koh Samui lub Koh Phangan. Robiliśmy też przymiarki do Koh Chang ale niestety na dzień przed wyjazdem z Siem Reap sprawdzałem w necie pogodę na kamerce i lało. I wierz mi nigdzie nie znalazłem informacji czy na Koh Samui lub Koh Phangan jest jakaś rafa ( nawet tubylcy tego nie wiedzieli !!!!! ). Dopiero z folderu turystycznego dowiedziałem się, że prawdopodobnie na rafie można popływać tylko na Koh Tao ale niestety było już za późno ( interesowała mnie tylko rurka i przybrzeżna rafa bo nurkować nie potrafię ). Nawet w Ang Thong rafy nie było ( przynajmniej tam gdzie byliśmy ) a przecież gdzie jak gdzie ale w parku narodowym być musi ( chyba, że to była rafa ale jeżeli tak to do egipskiego Dahab miała się tak jak maluch do nowego BMV ). Pozdrawiam !!!!!
    • Gość: fifi Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.08.11, 16:40
      Bardzo fajnie sie czyta:) Dzieki
    • besir1 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 15.08.11, 19:14
      troche dziwnie - probuje wejsc na linka, ktory podales w pierwszym poscie i za kazdym razem mam odpowiedz, ze strony nie znaleziono. Jak to sie wiec dzieje, ze inni pisza, ze przegladali/czytali?
      Edek - jesli chodzi o info dotyczace Birmy, Wietnamu , Laosu - spokojnie pytaj . W kazdym z tych krajow bylem wielokrotnie. Malezje znam troche gorzej, zwlaszcza, ze nie bylem ani w Sarawak, ani w Sabah.
      Co do wypowiedzi Miry - chyba ja tutaj rozdmuchaliscie daleko od wlasciwych proporcji.
      Wszystko co napisala ( i nie widze w tym zadnego jadu), to ze popularnosc turystyczna Tajlandii ogromnie wzrosla i niemal wszedzie turystow jest tam co niemiara. Ja nie widze w jej wypowiedzi nawet namniejszej nuty zlosliwosci.

      Ostatnim razem po Tajlandii jezdzilem motocyklem i dzieki temu faktycznie udawalo mi sie docierac w miejsca, gdzie turystow nie bylo wielu, badz nie bylo ich w ogole.
      Niestety i ta podroz potwierdzila moje wczesniejsze obserwacje z wielu wczesniejszych podrozy - Tajowie nie zasluguja na ten kraj! Ok 50% dochodu narodowego w tym kraju plynie z turystyki, a ich inwestycje w ochrone srodowiska ( i mam tu na mysli rzeczy takie, jak kanalizacja, czy oczyszczalnie sciekow) sa wlasciwie zerowe. Stopien skazenia wod gruntowych poza gorami jest wrecz nie do przyjecia. Wszystkie, nawet najmniejsze ludzkie siedziby najpierw wyczuwasz wlasnym nosem ( i nie sa to przyjemne wrazenia), a dopiero pozniej je widac.
      • Gość: fifi Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.08.11, 20:07
        wykasuj przecinek po html :)
      • kornel-1 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 15.08.11, 20:10
        besir1 napisał:

        > troche dziwnie - probuje wejsc na linka, ktory podales w pierwszym poscie i za
        > kazdym razem mam odpowiedz, ze strony nie znaleziono. Jak to sie wiec dzieje, z
        > e inni pisza, ze przegladali/czytali?


        Po prostu inni zauważyli, że przecinek się przykleił do linku. Kliknij tu: Blog

        Kornel
      • edekm1967 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 15.08.11, 22:23
        Fakt tak odległa podróż to dla nas nowość - i pierwszy taki wyjazd. Niemniej mamy spore doświadczenie w podróżach czy to z czasów studenckich lub późniejszych w rejony, które w tych czasach uchodziły za egzotyczne np. w Egipcie i Izraelu byliśmy z żoną w 1995 roku miesiąc czasu - to był okres gdzie Polaków w ogóle nie było, dlatego dla nas totalnym szokiem było to zobaczyliśmy 2 lata temu podczas podróży w te rejony z Hanią ( Egipcjanie mówiący po polsku, Polskie biura turystyczne ). Jednak czy to jest złe?. Skoro ludzie mają kasę to dlaczego mają tych miejsc nie zobaczyć. Przecież i tak będąc na zorganizowanej wycieczce ( nigdy z tego nie korzystamy ) ci ludzie nie zobaczą i nie poczują tego co sam we własnym zakresie sobie zorganizujesz bo boją się przemieszczać ( tubylcy ich zjedzą albo zamordują ) lub po prostu nie znają języka. Tak czy inaczej nam natłok turystów nie przeszkadzał a czasami pomagał, bo nie ma dla nas lepszego spędzania czasu niż rozmowy z ludźmi z innych krajów i wymiana doświadczeń lub dzielenie się wrażeniami z pobytu ( zresztą sam zapewne wiesz, że w odpowiedniej porze Angkor Wat może być tylko dla Ciebie o czym pisałem na blogu - sądzę, że w innych miejscach jest podobnie o czym sam piszesz w swoim poście ). Po prostu takie mamy czasy i już. Nawiasem mówiąc jestem pełen podziwu dla Twej odwagi z motocyklem:))) ( na blogu opisuję spotkania z ludźmi, którzy byli obandażowani od stóp do głowy, bo wypożyczyli motorynkę i..... to nie był dobry pomysł ). Pozdrawiam !!!!!
        • Gość: ania o Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: 212.180.168.* 17.08.11, 18:22
          Macie już pomysł na kolejną wyprawę?
          Zazwyczaj po wrocie zaczyna się snuć plany na kolejny wyjazd.
          • edekm1967 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 17.08.11, 20:13
            Cześć Aniu. O tak plany już snujemy, zwłaszcza moja żona bo taki mamy rodzinny podział obowiązków - ona wyznacza kierunek po czym logistyką zajmuję się już ja ( jak w firmie jest dyrektor i ludzie od czarnej roboty :))). Cel Wietnam, Laos, Kambodża, Malezja i cholera wie co jeszcze byle by było ciepło. Wyjazd musi być tak zorganizowany, żebyśmy byli zadowoleni ( cała rodzina włącznie z 13 letnią córką ) - więc muszą to być atrakcje typowo turystyczno - włóczęgowskie przeplatane z możliwościami kontaktu ze zwierzętami ( jak elephant safari w Chiang Mai ), które Hania uwielbia. Termin - lipiec ( żona jest nauczycielką, Hania - wiadomo uczennica ), tylko nie wiem czy 2012 czy 2013 rok bo zwykle po wyjeździe zagranicznym w następnym roku jeździmy na kajaki na nasze ukochane tereny wschodniej Polski, które bardzo polecam !!!!!. Pozdrawiam
            • Gość: iseul do edka, OT IP: 178.73.49.* 17.08.11, 20:24
              edek, masz maila gazetowego i znasz sie na kajakach? bo bym cie podpytala chetnie w tej kwestii...
              • edekm1967 Re: do edka, OT 17.08.11, 22:19
                Niestety mój adres edekm@o2.pl a co konkretnie Ciebie ciekawi?
                • Gość: iseul Re: do edka, OT IP: 178.73.49.* 17.08.11, 22:50
                  ok, napisze do ciebie na ten adres, nie chce na tym forum ciagnac dyskusji o kajakach w PL;)
    • matys_1972 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 22.08.11, 09:45
      Wszytko ok tylko nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że wszyscy owijają plecaki (chyba, że leciałeś jakimś specjalnym lotem ;)). Uwież też w to, że wypożyczanie skutera nie musi wiązać się z jakąś odwagą i nie koniecznie musi zakończyć się nieszczęśliwie.
      Jak dla mnie skuter w Tajlandi to podstawa ;)

      pzdr
      • besir1 Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała 22.08.11, 11:29
        Matys - calkowita racja i nie tylko w Tajlandii, ale na calym obszarze Azji poludniowo- wschodniej, gdzie tylko sa one dostepne. Ja natomiast nie pisalem o skuterze, ktory dobry jest tylko w miastach i w poblizu, ale o wielotysieczno kilometrowej trasie, ktorej skuterem w raz z bagazem i pasazerem nie przejedziesz. Poza tym sprobuj skuterem wjechac w gorki. Na duzym motocyklu jest zdecydowaniej bezpieczniej, bo te wszystkie dwokolowe malenstwa jednak ustepuja drogi...oczywiscie pod warunkiem, ze dobrze radzisz sobie z prowadzeniem motocykla...a wypadki - jasne , ze sie zdarzaja, a zwlaszcza tym, ktorzy nigdy nie jezdzili motorami, a nagle na wakacjach ucza sie tych skuterkow.
      • Gość: iseul Re: Tajlandia - rod. podróż na własną rękę udała IP: 178.73.49.* 22.08.11, 18:09
        plecaki/torby a raczej walizy owijaja ukraincy:) naprawde wszyscy:)
        jesli lot byl aerosvitem, to sprawa jasna;)
Pełna wersja