Gość: tomek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.04, 07:36 wybiera sie ktos do peru? z jakiego biura i ile osób. my, 3 osoby chcemy jechac wrzesien/październik. Jak zebraloby sie wiecej moznaby lepiej negocjowac ceny. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Tomstar Re: peru+boliwia... IP: 192.11.224.* 07.06.04, 10:54 Jak jedziecie w 3 osoby to jedzcie sami. Po co wam biuro? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renfree Re: peru+boliwia... IP: *.adsl.highway.telekom.at 09.06.04, 10:13 ja jade w sierpniu, i tez jestem w szoku po co ci biuro, ja wszystko zorganizowalam w dwie osoby w przeciagu tygodnia.....nie zapomnij sie zaszczepic na zolta febre!!!!!!!!!! (warszawa lub katowice min. 10 dni przed wyjazdem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruba Re: peru+boliwia... IP: 62.135.62.* 25.07.04, 11:29 hej, gdzie szukac tanich przelotow z Europy do Ameryki i jaka jest orientacyjna cena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: peru+boliwia... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 13:17 hej, lecielismy do Limy za 4000zl z Warszawy Lufthansą, przez Caracas. Najtansze polaczenie to przez Madryt (Iberia, 22h przerwy w podrozy), ale juz na 3 miesiace przed lotem nie bylo miejsc. Podobno w styczniu bywaja promocje do Ameryki Poludniowej. KLM jest nieco drozszy ($1200), ale to informacje z marca, kiedy kupowalem bilety. Lecac przez Caracas nalezy unikac linii Aeropostal! Tyle wiem. P. Odpowiedz Link Zgłoś
olioli1 Re: peru+boliwia... 10.06.04, 13:28 Czesc Wybieramy sie do Peru i Boliwii w dwie osoby na poczatku wrzesnia. Zamowilismy juz bilety. Poczatkowo planowalismy jechac z biurem podrozy, ale koszty podrozy wzrastaja wtedy o kilkaset dolarow. Poza tym rozmawialam z ludzi, ktorzy tam bylii wszyscy namawiaja nas na samotny wyjazd: jest sie wtedy niezaleznym, jedziesz gdzie chcesz, robisz co chcesz, "nie zaliczasz miejsc" ale naprawde przezywasz podroz. Ja tez mialam wiele obaw, ale teraz nie wyobrazam sobie podrozy z biurem. To nie jest taki dziki kraj, jak pewnie wam sie wydaje. Wszedzie mozna znalezc noclegi, a ludzie sa bardzo zyczliwi. Poczytajcie o wyprawie niejakiego Waltera forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=3274447&a=3274634 Na mnie zrobilo to wrazenie. Pozdrawiam Oliwka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: peru+boliwia... IP: *.info.uni-freiburg.de 12.06.04, 12:00 wszyscy Ci dobrze radza: nie jedz z biurem!! ja wydalam okolo 2500 US, ale na: bilet wazny 3 mies., 2 mies. podrozy po Chile (wcale nie jest tanie!), Peru, Boliwii i Argentynie + 1 mies. w Santiago de Chile i kurs hiszpanskiego. Same 2 -mies. podroze wyniosly mnie okolo 1000 US. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AZ Re: peru+boliwia... IP: *.teleton.pl 12.06.04, 16:34 Podam pare wskazówek od moich znajomych Anglików, którzy właśnie tam byli: Najwygodniej było im lecieć KLM-em z Amsterdamu na Arubę, Karaiby. Stamtąd lot do Peru. Miesiąc jeżdżenia i zwiedzania Peru, Ekwadoru, Boliwii. W autobusie do Limy bylo ok 20 turystów z Europy, w tym dwoje z Polski. Postanowili jeszcze troche dżungli zobaczyć i dodatkowy etap wybrali, 2 dni. Stamtąd mieli lecieć samolotem juz do Limy. Jednak, tak gęsta mgła nastała, że odwołano samoloty przez 2 dni. W końcu dolecieli do Limy, ale: Ich samolot na Arube juz dawno odlecial, więc pozostało tylko łapanie pierwszych wolnych miejsc na innych lotach. I tu się okazuje, że takich ludzi jak oni było ponad sto !!! A miejsc wolnych w samolotach, np ktoś nie przyszedl do check-in, itp, było 5- 10 codziennie. Trzeba codziennie rano przychodzić i sie dowiadywać. Ci Polacy np musieli zostać 5 dni. Takie przymusowe czekanie nie jest przyjemne. Obok lotniska sa tylko drogie hotele, a tanie sa 2 godz jazdy autobusem w strone centrum. Na szczęście z Aruby nie bylo problemu dostać się na samolot KLM, rzadko wszystkie miejsca są zajęte. Niech każdy ma takie przypadki na uwadze, bo to drogo może kosztować. Dobry pracodawca potraktuje to jako urlop bezpłatny, no i koszty przymusowego pobytu, codzienne bieganie na lotnisko i pytanie o wolne miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renfree Re: peru+boliwia... IP: *.adsl.highway.telekom.at 17.06.04, 11:29 No i to jest wlasnie ten folklor dla ktorego sie tam jedzie....ze loty odwolane, ze mgla, ze autobus zepsuty dwa dni gdzies stoi itd...kazdy kto tam jedzie chyba sie z tym liczy lub co wiecej tego oczekuje, bo to sa dopiero przygody, a dla tych co nie bawia sie wtedy najlepiej pozostaje Mallorca.....dla wszystkich ktorzy jeszcze wiecej chca wiedziec o podrozach po Ameryce Pd. polecam forum Lonely Planet 'thorn tree' pozdrawiam Ren, coraz blizej Chile....to juz za niecale dwa miesiace!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: peru+boliwia... IP: 213.158.197.* 24.07.04, 23:53 hej. niedawno wrocilismy z Peru. Spedzilismy na miejscu 17 dni wydajac $400 + 200 soli z bankomatu na osobe. wszystko bralismy na siebie, ale z wycieczka byloby niektore rzeczy zrobic latwiej. pytanie, na co Cie stac. wycieczka objazdowa kupiona tam powinna kosztowac 800-1000 dolarow, kupiona w Europie napewno wiecej. samemu jest zawsze taniej. podam drastyczny przyklad: 4-dniowa wycieczka w gory kosztuje w biurze co najmniej $70. my wydalismy $10 na transport, $7 za wstep do parku narodowego $17 + prowiant na 4 dni. jest roznica? pozdrawiam! P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alan Re: peru+boliwia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 08:39 witam zdecydowanie bez biura pod linkiem tramp.travel.pl/publikacja.php?p=id223strona1 masz krótka relację z mojego wyjazdu do P i B a pod linkiem tramp.travel.pl/publikacja.php?p=id84strona1 masz rozpiske kosztów całej tej zabawy (trzeba tylko uaktualcić kurs dolara :-)) w razie czego służe pomocą pozdrawiam alan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktoria Re: peru+boliwia... IP: *.ate.TU-Cottbus.De 27.07.04, 12:49 zdecydowanie bez biura spedzialam w lutym 2 tyg objezdzajac Cuzco, Machu Pichu, rain forest, Titicaca, Kanion Colca i wracajac brzegiem Pazyfiku do Limy wydajac przy tym jakies 500$ z tego 180$ dzungla na 3 dni (to jest bardzo tanio, wiec jesli cie interesuje to ci dam namiary na organizatora) 100 $ machu pichu i troche inne wypady np Canion Colca 25 $. Ale noclegi w hostalach sa tanie, mozna sie wszedzie targowac, obiady w typowych perwianskich restauracjach kosztuja 4 sole (ok 4 zl) ale trzeba zamawiac menu del dia bo inaczej dostaniesz karte dla turystow. autobusy dlugodystansowe bardzo wygodne, (dobra alternatywa na noclegi jesli sie nie chce calego dnia w podrozy spedzic) i podstawy hiszpanskiego bardzo przydatne. Ceny taksowek nalezy na poczatku co najmniej o 30-40% zbijac a jak nie chca udawac ze sie odchodzi to z reguly przystaja na nowa cene `:) Odpowiedz Link Zgłoś