z Yangon to Myeik - drogą londową lub morską

IP: *.24.167.16.adsl.dynamic.totbb.net 21.01.12, 16:40
cześć,
Czy ktoś z was zrobił trasę Yangon - Myeik drogą lądową lub morską ?
w internecie nie znalazlem jakiejkolwiek informacji na anglojęzycznych stronach - każdy odbywa tą podróż samolotem. Ja również biorę taką możliwość ale przy powrocie jeśli dotarcie do Myek zajęłoby mi więcej aniżeli 14 dni. Zresztą droga lądowa podobno jest niedostępna - podobno, gdyż na youtube znalazłem ten film: www.youtube.com/watch?v=SqZnHvcjZKo więc zakładam, że zrobiony przez turystę.
czy jest w stanie mi ktoś pomoc ?
w trasę startuję 14 lutego 2012
    • besir1 Re: z Yangon to Myeik - drogą londową lub morską 22.01.12, 00:02
      Olek - do Myiek, o czym zapewne wiesz potrzebne jest specjalne zezwolenie. W zasadzie chyba nie znajdziesz na ta chwile posrednika, ktory zezwolenie do jakichkolwiek okolic poludniowej Birmy zalatwilby Ci przed Twoim przyjazdem. Musisz wiec to zrobic, gdy sie tam znajdziesz. Standard oczekiwania - 1-2 tygodnie. Pamietaj jednak, ze zezwolenie dotyczy wylacznie miejscowosci!!! By ruszyc sie chociaz na krok poza rogatki miasta bedziesz potrzebowal nastepne zezwolenie. Tak wiec zapomnij raczej o plazach i wyspach w okolicach Myiek. Jedyna metoda na taka podroz jest podwojny wjazd do Birmy. Jedziesz tam najpierw, skladasz podania, wyjezdzasz z Birmy i za 2-3 tyg. wracasz na nowej wizie - wtedy byc moze czasu Ci starczy. Nastepna rzecz, to zezwolenie na droge ladowa...probowalem pare razy, ale mi odmawiano. Chcialem jechac koeja ( fantastyczny srodek lokomocji - jakbys przez wiele godzin znajdowal sie na rollercaster). Drogi takie jak na filmie to tylko w porze mokrej. W czasie , gdy chcialbys jechac jest sucho.
      • Gość: olek Re: z Yangon to Myeik - drogą londową lub morską IP: *.24.164.49.adsl.dynamic.totbb.net 22.01.12, 03:10
        dzieki za informacje. Nie wiedzialem o zezwoleniach -taki ze mnie turysta. Wiedzialem tylko iz jest to terez zamkniety.
        Chcialbym jednak dodac iz w marcu ubieglego roku spotkalem w Yangon Polaka z Gdanska ktory wlasnie wybieral sie w ta trase. Spotkalem go rowniez 12 dni pozniej: odbyl ja i nie wspominal o jakichkolwiek zgodach - wsiadl na statek ok 100km od yangon i tym sposobem dostal sie do myeik. Powrot samolotem gdyz nie zdazylby na lot do Bkk. Tym saym trasa jest mozliwa. Tylko po to wracam ponownie do Birmy wiec mimo wszystko bede probowal dostac sie na statek-zdam relacje po 3 marca, jak sie nie odezwe to wiadomo przynajmniej bedzie w jakich okolicach mnie szukac :)

        w kazdym badz razie czy slyszales cokolwiek o drodze morskiej ?

Pełna wersja