Kenia: obawa przed malarią, jak to jest?

29.02.12, 12:28
Jadę po raz pierwszy do Afryki równikowej, do Kenii. Będę przez dwa tygodnie niedaleko Mombasy i planuje jeden krótki wypad do parku, chyba Tsavo. Ale zaczałem się mocno niepokoic malarią. Mam zatem pytanie do osób, które były w Kenii i okolicach: czy każde ukąszenie przez moskita oznacza już zachorowanie, przecież trudno uniknąć takiego ukąszenia? Jakie jest prawodpodobieństwo złapania tej choroby, może gdzies zetknęliście się z danymi, jaki procent turystów zapada na nią po wizycie w Afryce. I jak się przed tym ochronić. Będę wdzięczny za odpowiedzi, choć może uznacie te pytania za naiwne. Nie mam po prosru doświadczenia z tak egzotycznym krajem.
    • logopeda9 Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? 29.02.12, 14:52
      Będąc na wybrzeżu nie spotkaliśmy się z komarami ale w parkach i owszem;pierwszy raz nie braliśmy nic ale po 40 stgorączce i teście na malarię kolejnym razem wybraliśmy się już w towarzystwie Malarone;nie daje pewności ale zwiększa prawdopodobieństwo że się na nią nie zapadnie;kilka razy w Afryce i za każdym razem byliśmy pogryzieni i nic:) ale tu nie ma zasady, już pojedyncze ugryzienie komara roznoszącego malarię może skończyć się malarią, grunt to szybko zareagować, są już świetne leki a chorobę przechodzi się jak grypę,znam kilka osób które przechodziły ją kilkakrotnie, cieszą się dziś dobrym zdrowiem.Nie daj się zwariować, u nas w lesie kleszcz też może zarazic boreliozą a niewiele osób o tym pamięta/myśli.Baw się dobrze i jak uznasz że z Malarone będziesz pewniejszy to zażywaj.Tyle.
      • kornel113 Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? 29.02.12, 14:55
        Dzięki za rzeczową odpowiedź.
    • kornel-1 Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? 01.03.12, 08:24
      Nie każde ukąszenie komara oznacza zachorowanie na malarię.
      Nie każde ukąszenie zarażonego zarodźcem oznacza zachorowanie na malarię.
      Zdarza się, że do zachorowania na malarię dochodzi dopiero po ukąszeniu przez parę zarażonych komarów.
      W Kenii zalecaną chemoprofilaktyką jest atowakwon-prokwanil, doksycyklina or meflochina (WHO recommendation).
      Jeśli chodzi o ryzyko zachorowania na malarię u turystów nie stosujących antyumalaryków, to wynosi ono 2.4% [1] w Afryce Wschodniej (ale tylko 0.1% w Azji Płd. Wsch. i 0.35% w Indiach). W Tajlandii (gdzie większość turystów jest na obszarach niezagrożonych malarią) na 245000 podróżnychw latach 91-93 zachorowalo 20 osób.
      Na 752 Francuzów, którzy odbyli 1393 podróży w malaryczne regiony(71% stosowało chemoprofilaktykę) , 6 osób zachorowało na malarię (1 z nich stosowała chemoprofilaktykę) [3]. W latach 99-05 na 112700 Japończyków odwiedzających Kenię na malarię zachorowało 9 osób (ale dla Ugandy 9/5600 i Tanzanii 13/40000) [4]. Dla Brytyjczyków i Duńczyków odwiedzających Kenię częstość zachorowań wynosiła 149/100000 [5] i 246/100000 [6] podróżnych, odpowiednio.

      Oczywiście, ryzyko zależy od pory roku i regionu.

      Proponuję mieć ze sobą antymalaryk i stosować zgodnie z zaleceniami w oparciu o miejscową sytuację.

      [1] International Journal of Antimicrobial Agents 21 (2003) 158/163
      [2] TRANSACTIONS OF THE ROYAL SOCIETY OF TROPICAL MEDICINE AND HYGIENE (1996) 90, 680-681
      [3] Travel Medicine and Infectious Disease (2006) 4, 259–269
      [4] Travel Medicine and Infectious Disease (2008) 6, 368e372
      [5] BMJ 1990;300:499e503.
      [6] J Travel Med 2003;10:150-4


      Kornel
    • Gość: olek co zamiast malarone ? IP: 125.25.218.* 01.03.12, 12:24
      po pierwszym zażyciu malarone wystąpiły u mnie wszystkie uboczne skutki leku, które są wymienione na ulotce. Jakim innym lekiem mogę zastąpić malarone ?
      • kosel_maruwi Re: co zamiast malarone ? 01.03.12, 13:03
        Gość portalu: olek napisał(a):

        > po pierwszym zażyciu malarone wystąpiły u mnie wszystkie uboczne skutki leku, k
        > tóre są wymienione na ulotce. Jakim innym lekiem mogę zastąpić malarone ?

        Ja bralem Lariam bez zadnych skutkow ubocznych
        • kosel_maruwi Re: co zamiast malarone ? 01.03.12, 13:11
          kosel_maruwi napisał:

          > Ja bralem Lariam bez zadnych skutkow ubocznych

          To co bylo dla mnie rowniez wazne to to, ze zazywac go nalezy 1x tygoodniowo a nie coodziennie.
          Niestety w Polsce wycofano go jak mi sie zdaje z listy i chyba nie jjest dostepny.
          Bez problemu mozna go jednak kupic w Niemczech.
          • Gość: Magnuna Re: co zamiast malarone ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.07.12, 16:35
            Mój szwagier z kolei po Lariamie miał cały szereg skutków obocznych z ulotki. Mama brała malarone i nic sie nie działo a jest wyjątkowo wrażliwa i non stop chorującą osobą :)
    • kosel_maruwi Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? 01.03.12, 13:06
      kornel113 napisał:

      > Jadę po raz pierwszy do Afryki równikowej, do Kenii. Będę przez dwa tygodnie ni
      > edaleko Mombasy i planuje jeden krótki wypad do parku, chyba Tsavo. Ale zaczałe
      > m się mocno niepokoic malarią.
      Ja bylem we wrzesniu w Diani beach z dwudniowym wypadem do Masai Mara.
      Z komarami nie mialem tam zadnych problemow. Nie ma ich tam wiele a ukaszenie przez komara nie oznacza zachorowania.
      Na wszelki wypadek powinno sie jednak brac srodki profilaktyczne.
      Strzezonego Pan Bog strzeze.
      • Gość: Segor Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? IP: *.gdynia.asseco.pl 18.07.12, 08:46
        Wlasnie planujemy taka wyciezke z safari lotniczym do masai mara. Bardzo prosze o jakies informacje na ten temat, tzn. ile kosztowalo, gdzie sie spalo, ile wyszlo samego safari, namiary na biuro (nazwa, gdzie znalezc), itp.. Bede bardzo wdzieczny :)
    • Gość: tadekme Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.12, 20:46
      Nic podobnego-nie obawiałbym się-nie wydawaj pieniędzy na malarone-inne mają skutki uboczne.Ja przez dwa tygodnie nie widziałem komarów-ale najlepiej dziala MUGGA-to takie jak sprey tylko do tropików-kupisz na allegro-tylko nie sprey tylko sztyft takie z kulką zamiast psikacza- na 2 ooby na 2 tygodmie starczy 2 sztuki ale kup 3 bo jak u mnie ludzie zobaczyli to zaczeli pożyczac-smarjesz punktowo szyje ręce i nogi po 1 kresce.zapach trzyma min 8 godz-dla człowieka bezwonne.Przeczytaj moją opinię www.holidaycheck.pl/detail-opinie_Hotel+Southern+Palms+Beach+Resort+Lepszy+ni%C5%BC+Baobab-ch_hb-id_1772961.html a jak co pisz t138m@gazeta.pl
      • nchyb Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? 02.03.12, 22:12
        a my malarone bralismy, przed, po i w trakcie.
        W Nairobii ani jednego komara nie spotkałam, w Masai Mara chyba też nie, ani przy Lake Naivasha. W Mombasie były, zawsze moskitierę zasuwaliśmy, spryskiwaliśmy ją i siebie środkami antykomarowymi (m.in. Repel 100 w psikaczu), ale i tak trafiło nam się być użartym.
        Malarii nikt z nas nie miał po żadnym z wyjazdów...
        • ob.serwator_1 Re: Kenia: obawa przed malarią, jak to jest? 02.03.12, 22:34
          Ja całe południe Etiopii zjeździłem stosując tanią w porównaniu z innymi środkami Doxycyclinę, bez żadnych skutków ubocznych. Decyzję taką podjąłem po odwiedzeniu poniższej strony: Wojskowy Instytut Medyczny
          Zakład Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej
          Link do strony;

          medycynatropikalna.pl/info/27/malaria_profilaktyka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja